Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Nazgûle, czyli Upiory Pierścienia

Historia i nie tylko

W Trzeciej Erze Świata elfowie z Eriadoru, pod kierunkiem Saurona (ukazującego się pod piękną postać Annatara, Pana Darów) wykuli wiele Pierścieni Władzy. Jak się później okazało Sauron tchnął w nie cząstkę swej złośliwości, tak, że dla śmiertelników, a nawet dla elfów, ich noszenie mogło okazać się niebezpieczne. Kiedy elfowie odkryli spisek ukryli najsilniejsze pierścienie, a rozwścieczony Sauron spustoszył Eriador w nadziei zagarnięcia ich dla siebie. W Siedzibie Mistrzów Sztuki Jubilerskiej znalazł dziewięć takich właśnie Pierścieni Władzy.

Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych


Zwano ich Ulairimi, Nazgûlami, Upiorami Pierścieni. Pierwszy raz ujawnili się około 2251 roku Trzeciej Ery. Niegdyś byli wielkimi władcami wśród ludzi, jednak Sauron omamił ich, dając im dziewięć Pierścieni Władzy, co uczyniło ich najwierniejszymi jego sługami. Powiadano, że wśród nich było troje potężnych książąt númenorejskich.

Pierścienie dały im nienaturalnie długie życie, jednak spędzić je mieli jako upiory, półżywe istoty pozbawione własnej woli. Ich największą bronią był strach. Rozsiewali taką grozę, że większość zwierząt, ludzi czy elfów uciekało przed nimi w popłochu. Byli też niezwykle potężni i groźni. Między sobą porozumiewali się Czarną Mową, a krzyczeli głosem śmierci, co sprawiało, że większość żywych stworzeń kuliła się z przerażenia. Mogli też poruszać się niewidzialni, wzniecali wtedy jednak większy lęk w otoczeniu, co uniemożliwiało przemieszczanie się po kryjomu. Nie mieli zmysłu wzroku, lecz żywe postacie rzucały na ich umysły cień, wyczuwali też zapach krwi (zaćmiewał to jednak blask słońca). Nie byli mimo wszystko niezniszczalni; ich słabymi stronami (nie licząc ich wodza) był lęk przed wodą i ogniem. Aby przebyć rzekę zawsze rozglądali się za mostem, a ogień, do walki z nimi, użyli chociażby Aragorn i Glorfindel. W czasie podróży żaden, oprócz Wodza, nie mógł też utrzymać azymutu w południowym słońcu.

Niegdyś dumny książę nad zachodnimi morzami,
Czarnego stał się sługą, usidlony czarami.
Tchnący mrozem, przerażający w swym majestacie,
Ze śmiercionośnym ostrzem, chodzący w czarnej szacie.
Na dalekiej północy była jego stolica,
Skąd to swoją armią zniszczył Królestwo Dziedzica.
Ścigany słusznym gniewem zbiegł do pięknej wieży,
Co się na Czarnego Kraju wznosiła rubieży.
W latach swej świetności zwana Wieżą Miesiąca,
Teraz posępną Wieżą Złych Czarów się mieniąca.
Wtedy, podstępem, Gondoru Króla uprowadził
I, wraz z Ośmioma, wśród tortur okrutnych go zgładził.
Do Mordoru wrócił Sauron w otoczeniu cieni;
Czarnoksiężnik mu oddał jeden z siedmiu Kamieni.
Rosnąc w siłę przyczaił się w Morgulu spokojnie,
By swą potęgę pokazać dopiero na Wojnie.
Na skrzydlatym wierzchowcu śmiertelnym krzyczał głosem;
Prowadził zastępy walcząc strachem i chaosem.
Osobiście zniszczył bramę stolicy Gondoru,
Lecz wraz z pianiem koguta zbiegł do pól Pelennoru.
Tam go dosięgło przeznaczenie – Król Bladolicy
Padł od ciosów niziołka i Rohanu dziewicy.
Rozwiał się pośród nicości wraz z ostatnim wrzaskiem,
Wódz Upiorów Pierścieni, nad dnia nowego brzaskiem.

/wiersz autorstwa mojego/


Ich przywódca, zwany Czarnoksiężnikiem, około 1300 roku utworzył na północy królestwo Angmar. Sauron wysłał go z taką misją, po to, żeby zniszczyć powaśnione królestwo Arnoru, gdyż Gondor wydawał się niepokonany. Z armią Czarnych Ludzi z Carn Dûm unicestwił wieżę na Amon Sûl oraz miasta Fornost i Annúminas i rozbił wojsko Królestwa. Na wzgórza Tyrn Gorthad, w których swe kurhany mieli umarli królowie Arnoru zesłał złe duchy, tak, że miejsce to przepełnione było grozą. Z Gondoru jednak przybyły posiłki pod wodzą króla Eärnura, a Glorfindel poprowadził z Rivendell zastęp elfów. Siły zbrojne Czarnoskiężnika zostały zwyciężone, jednak on sam zdołał umknąć na południe. Wtedy, w okolicach Etenmoors, Glorfindel przepowiedział, że śmierć nie spotka Czarnego Wodza od ciosów żadnego męża. W 2000 roku wraz z innymi Nazgûlami Czarnoksiężnik zdobył wieżę Minas Ithil, która stała się miejscem takiej grozy, że przemianowano ją na Minas Morgul, Wieżę Złych Czarów. Wtedy Czarny Wódz wyzwał na fałszywy pojedynek Eärnura i wziął go do niewoli. W 2951 roku Sauron wysłał trzech Ulairich, aby odbili jego dawną twierdzę – Dol Guldur. Prawdopodobnie wśród nich był, drugi rangą po Czarnoksiężniku, Khamûl, który niegdyś był Czarnym Easterlingiem.

Kiedy Sauron wysłał ich na poszukiwanie Pierścienia przybrali postać jeźdźców w czarnych szatach, a poruszali się na karych koniach. W pobliżu Shire rozdzielili się: kilku z nich miało osobno patrolować Shire (Khamûl miał odwiedzić Hobbiton), kilku zaś wschodnie granice. Sam Wódz rozbił obóz w okolicy Kurhanów, gdzie przebudził złe duchy, by szukały każdego wrogiego elfa, czy człowieka (prawdopodobnie dlatego Frodo i hobbici zostali tam uwięzieni). Po nocnym ataku na Bree Dziewięciu patrolowało Wichrowy Czub, gdzie na szczątkach dawnej wieży strażniczej zmierzyli się z Gandalfem. Gdy im się wymknął czterech puściło się zanim w pogoń, a pięciu przypuściło atak na obóz powiernika Pierścienia, gdzie Czarnoksiężnik zranił Froda ostrzem Morgulu. Po nieudanym pościgu przy brodzie Bruinen, zostali odparci przez Elronda i spłynęli Grzmiącą Rzeką na południe.

Osłabieni, wrócili do Mordoru, gdzie dostali skrzydlate wierzchowce. Gdy jeden z nich chciał zaatakować Drużynę Pierścienia, przy brogach Sarn Gebir, Legolas ustrzelił jego wierzchowca, a Nazgûl spadł na ziemię po wschodniej stronie Anduiny. Niedługo potem Dziewięciu dostało rozkaz, aby przekroczyć Wielką Rzekę. Czarnoksiężnik natomiast wyprowadził z Minas Morgul wielką armię, którą Sauron przygotował na wojnę. Podczas oblężenia Minas Tirith Nazgûle latały nad miastem, siejąc grozę. Czarny Wódz dowodził zniszczeniem bramy, uciekł jednak, słysząc trąby oznajmiające przybycie posiłków z Rohanu. Kiedy przybył do niego jego skrzydlaty wierzchowiec, próbował jeszcze zadać jak największe szkody wrogowi. Zabił króla Rohanu, tam jednak został zabity przez księżniczkę Rohanu, Eowinę, której pomógł hobbit Merry. Tak oto spełniła się przepowiednia Glorfindela. Reszta Nazgûli zginęła, wraz ze swym władcą, Sauronem, kiedy Frodo rzucił Pierścień Jedyny w głąb szczelin zagłady. Stały się tylko zwiewnymi cieniami, które nie mogły nikomu zaszkodzić.

Testo Testinco
28.08.2004, 20:55

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Szybka

Masz rację Cesar! jak coś, to będę na niego głosować!A, i TT,czy ktoś ci mówił że masz talent? fajny wiersz!Serio!

9.12.2006, 19:01
TT

biedactwo < przytul >

18.10.2006, 23:10
Eowyn

Cesarze i XYXYX! Jak możecie tak myśleć?! Nazgule dą okropne i straszne! Ja sama się ich bałam w filmie...:(

9.01.2006, 22:06
TT

Nazgul wraz z wierzchowcem naciera na Theodena -> jego wierzchowiec się przewraca i na niego upada -> Theoden ginie. Skrót myślowy.

14.08.2005, 22:14
metropolita

!!!!!!!! theoden ( król Rohanu) nie został zabity przez wodza upiorów , został zabity przypadkiem przez swojego wierzchowca , kiedy ten przerażony okrzykami nazguli przygniótł swego pana.

5.08.2005, 19:04
Cesar

Czarny Wódz na prezydenta :) Jego masko-korona jest super

26.06.2005, 22:55
Nadula

Ja na Nazgule i tak mówię Nadule

7.05.2005, 18:09
XYXYX

NAZGULE SĄ SUPER .

29.03.2005, 19:42
Testo Testinco

Tadanne! I oto zmiana w hitach tygodnia! :D

9.10.2004, 11:17
Alice

Nom, powinno byc we fleszu: Orkowie- klasa robotnicza Mordoru? lub cos innego. Ale nic, trudno sie mowi.

28.09.2004, 11:45