Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Palantiry — "te, które patrzą z daleka"

Czym były?

Valaraukar: Poszedłem po rozum do głowy (a potem wróciłem, a jakże) i zmieniłem kolor czcionki ręcznie. Mam nadzieję, że coś widzicie, a w każdym razie widzicie więcej niż widzieliście ;)





*Nota historyczna*

Palantiry najprawdopodobniej dziełem były samego Feanora, tego samego, który stworzył sławne Silmarile. Darem były dla Amandila z Numenoru za czasów, gdy Numenor nie był już otwarty dla przybyszów z Amanu; wiadome jest, że na krótko przed upadkiem Numenoru wywiózł je stamtąd do Śródziemia syn Amandila, Elendil, wraz ze swymi synami: Isildurem oraz Anarionem. Elendil wziął trzy kamienie, a jego synowie po dwa.
Kamienie Elendila przywiezione do Śródziemia umieszczone zostały w wieżach: Elostirionie na Emyn Beraid, Amon Sul (późniejszy, znany z "Władcy" Wichrowy Czub) i w grodzie Annuminas, a kamienie synów w Minas Ithil, Minas Anor, w Orthanku i Osgiliath.

Za czasów świetności Gondoru i Arnoru, gdy Sauron zdawał się być pokonanym, dostęp do palantirów mieli tylko królowie, władcy lub — ewentualnie — zaufani wartownicy. Nie rozprawiano o nich szeroko, ani też nie pokazywano ich publicznie. Mimo to, aż do wygaśnięcia lini królów, władcy wykorzystywali je często i nigdy nie taili źródła swych informacji. Korzystanie z kryształu nie wiązało się z żadnymi niebezpieczeństwami, choć mogło męczyć, jeżeli chciało się osiągnąć bardzo szczegółowy obraz lub po prostu zbyt długo wpatrywało się w kamień.

Później jednak nastał zmierzch świetności obu Królestw; ostatni król Północy, Arvedui, zginął w katastrofie statku (rok 1975), a wraz z nim na dno poszły palantiry z Amon Sul i Annuminas. Pozostał jeden kryształ na Północy, lecz o nim powiemy sobie za chwilę. Tymczasem Gondor utracił wieżę Minas Ithil (rok 2002) i, jak słusznie podejrzewano, kryształ Ithilu znalazł się w rękach przewrotnego — powstającego z upadku — Saurona. Kryształ niewiele mógł pomóc Czarnemu Władcy, chyba że nawiązałby łączności z innym kamieniem — zaprzestano więc korzystania z palantirów Orthanku i Anoru. Dopiero namiestnik Denethor II pod grozą zbliżającej się Wojny o Pierścień, ufny w swe siły, zdecydował się spojrzeć w kryształ i trudno ocenić jednoznacznie skutki jego decyzji.

Mijały lata i mało kto już o tych narzędziach pamiętał. Namiestnik Beren oddał Sarumanowi Białemu klucze do Orthanku; nawet jeżeli pamiętał o znajdującym się tam palantirze, zapewne uznał, iż dostanie się on w dobre — a nawet najlepsze z możliwych — ręce. Saruman najprawdopodobniej już wtedy spodziewał się znaleźć w wieży z dawna zapomniany kamień i zastanawiał się, jak go użyć ku własnej skubanej korzyści.

O palantirze Anoru w Gondorze mieszkańcy nie wiedzieli, nikt już o nim nie pamiętał; ci, którzy czytali stare zapiski mówiące o tajemniczych kamieniach dawnych królów, podejrzewali, że (jeżeli w ogóle kryształy jeszcze istnieją) schowane są głęboko w górskich warowniach lub skarbcach. Tymczasem odważył się użyć kamienia Denethor. Długo miał siłę, aby opierać się wpływom Saurona posiadającego kryształ Ithilu, namiestnik miał bowiem nad Sauronem pewną istotną przewagę: palantiry miały tę właściwość, że przede wszystkim słuchały swych prawowitych właścicieli. Denethor, jako namiestnik króla Gondoru, a zatem spadkobiercy Elendila, miał prawo nim rozporządzać; Sauron i Saruman musieli polegać tylko na sile swojej woli — niewątpliwie posługiwanie się kryształem męczyło ich bardziej, aniżeli Namiestnika. Aragorn natomiast — przeskoczmy na moment do jego szlachetnej osoby — miał nieograniczoną władzę jak chodzi o wszystkie palantiry, zarówno Północy, jak i Południa. Mógł także cofnąć wszelkie uprawnienia wydane przez jego przodków.

Nie wiemy, czy Denethor, zaglądając w kryształ Anoru, kiedykolwiek nawiązał kontakt z Sarumanem w Isengardzie; Tolkien w "Niedokończonych Opowieściach" pisze, że jest to prawdopodobne oraz że mogło to się odbyć z korzyścią dla namiestnika. Sauron nie mógł kontrolować tych rozmów, gdyż takiej mocy nie miał palantir Ithilu: moc podsłuchiwania posiadał tylko Główny Kryształ z Osgiliath. Dwa połączone akurat palantiry dla innych przedstawiały się jako niedziałające.

*Wygląd oraz instrukcja obsługi*

Kryształy były idealnie kuliste, a w stanie spoczynku przypominały czarne szkło. Pomniejsze z nich, jak na przykład palantiry Orthanku czy Minas Anor, miały średnicę około stopy, natomiast te potężniejsze — szczególnie te z Osgiliath i Amon Sul — były o wiele większe i jeden człowiek nie dawał rady ich unieść. Umieszczano je w specjalnych stołach z wgłębieniami, kielichach bądź innych — zwykle specjalnie do tego celu zrobionych — meblach. Niełatwo było je uszkodzić, nawet strącenie lub ciśnięcie z wysokości (jak w przypadku kryształu Orthanku podczas rozmowy czarodziejów) nie pozostawiało na nich najmniejszego śladu. W gruncie rzeczy, człowiek nie był w stanie ich zniszczyć; podejrzewano, że jedynie pod wpływem wielkiego gorąca mogłyby się rozpaść. Najprawdopodobniej taki właśnie los spotkał kryształ Ithilu po upadku Barad-Duru.

Palantiry nie mogły oglądać świata bezgranicznie: kryształy Orthanku, Ithilu i Anoru, a zapewne i ten z Annuminas, zorientowane były tylko w jednym kierunku. Spoglądać więc mogły — na przykład! — tylko na wschód, a gdy obróciło się je w inną stronę, nie pokazywały nic. Czysty więc przypadek pozwolił Pippinowi nawiązać kontakt z Czarnym Władcą. Większe kamienie takich ograniczeń nie posiadały i mogły spoglądać gdzie zechciały (a raczej gdzie zechcieli ich właściciele). Późniejsza notka Tolkiena zaprzecza "biegunowości" mniejszych palantirów, niestety nie ma żadnych konkretów. Moim zdaniem dziwna jest wersja mówiąca, iż palantiry widziały tylko w jednym kierunku — czy nie przeczy to samej ich istocie?

Każdy palantir miał optymalny "zakres" widzenia, zarówno w czasie jak i w przestrzeni. Wprawdzie żadne ciała fizyczne nie stanowiły dlań przeszkody, lecz dawniej potrafiono osiągnąć efekt "kurtyny", przez którą kryształy widzieć nie mogły. Jak to robiono? Nie wiemy. Palantiry mogły spoglądać przez mury, ściany, góry, mgły, ale obiekt musiał być oświetlony; jeżeli panowała ciemność, kamień pokazywał tylko... ciemność. Logiczne.

Dzieła Feanora nie przekazywały dźwięków. Komunikować się można było za pomocą przekazywanych myśli, lecz przekazywane były tylko te dobrowolnie ujawnione przez rozmawiającego. Jedynie Sauron starał się za pomocą palantirów wymusić posłuch i zmusić do poddania się swojej woli.

Kryształy:

[Południa, czyli należące do Isildura i Anariona]

1. Palantir z Minas Anor (Minas Tirith). Jego to właśnie używał Denethor, przez co wiedział wiele o tym, co się działo na świecie. Śledził w ten sposób ruchy Nieprzyjaciela, ten jednak z czasem narzucał namiestnikowemu palantirowi pewne obrazy i ich interpretację. Właśnie obrazy podsunięte Denethorowi przed bitwą, ukazujące potęgę Saurona, doprowadziły — udręczonego wyrzutami sumienia i ciężkim stanem syna — namiestnika do szaleństwa. Po jego śmierci w płomieniach kryształ ukazywał już tylko dłonie starca trawione przez ogień.

2. Palantir z Minas Ithil (Minas Morgul). Gdy Nieprzyjaciel zawładnął Ithilem, odnalazł w wieży kryształ i za jego pomocą uczynił Sarumana swoim poddanym (acz poddanym nieco niewiernym) oraz zaczął sączyć w serce Denethora (to tylko przenośnia) kłamstwa. Po upadku Barad-Duru nie odnaleziono tego kamienia, niektórzy domyślali się, że mógł zostać zniszczony w ogniu Orodruiny.

3. Palantir z Orthanku (Isengard). Saruman Biały długo studiował dawne księgi i kroniki, zapewne tam natrafił na zapiski dotyczące Siedmiu Kamieni. Zapewne zabiegając dla siebie o Orthank, spodziewał się — i to słusznie, w dodatku — że zastanie tam kryształ.

4. Palantir z Osgiliath. Naczelny kryształ, obdarzony największą mocą, jeden człowiek nie zdołałby go unieść; posiadał (jako jedyny) zdolność kontrolowania (podsłuchiwania) dwu innych — w danej chwili połączonych ze sobą — palantirów. Zatonął w wodach rzeki Anduiny w roku 1437 podczas wojny domowej wywołanej waśniami rodowymi.

[...Północy, czyli kamienie należące do Elendila]

5. Palantir z Annuminas. Annuminas był grodem królów Arnoru nad jeziorem Nenuial. Po rozpadzie Arnoru na pomniejsze państwa i zniszczeniu Amon Sul przez siły Angmaru w 1409 roku, umieszczono kryształ ten (wraz z kryształem z Amon Sul) w Fornoście — siedzibie królów Arthedainu (mających największe prawa do tronu Arnoru). Oba przepadły w katastrofie statku ostatniego króla, Arvedui.

6. Palantir z Amon Sul (Wichrowego Czuba). Kryształ ten był najpotężniejszym z kryształów Północy i nie miał ograniczenia kierunkowego. Przede wszystkim właśnie jego używano do komunikacji z Gondorem. Po rozpadzie Arnoru na pomniejsze państwa i zniszczeniu Amon Sul przez siły Angmaru w 1409 roku, umieszczono kryształ (wraz z kryształem z Annuminas) w Fornoście — siedzibie królów Arthedainu (mających największe prawa do tronu Arnoru). Oba przepadły w katastrofie statku ostatniego króla, Arvedui.

7. Palantir z Elostirionu (Emyn Beraid). Ten Widzący Kamień różnił się od pozostałych, nie używano go do komunikacji. Elendil, wracający często myślą do utraconej krainy, nastawił go aby pokazywał mu Numenor. Nie wiadomo, czy ktokolwiek z Dunedainów — a nawet Aragorn — spojrzał w niego kiedykolwiek. Ponoć przy dobrej pogodzie dostrzec można było nawet blask wieży w Avallone na wyspie Eressei. Jedna z notatek (dołączonych w Silmarillionie) dodaje, że w wieży Avallone był i jest Główny Kamień...

[8. Palantir z Avallone (Eressea), Główny Kamień. "Podobno czasem widział w oddali wieżę w Avallone na Eressei, gdzie był i gdzie jest Główny Kamień." — Silmarillion ('Pierścienie Władzy i Trzecia Era'). Nic więcej o tym krysztale nie wiemy, nie wszystkie zapiski Tolkiena mówiące o palantirach wspominają o tym kamieniu, a żadne nie mówią nic konkretnego.]

Valaraukar
24.07.2004, 08:09

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

J & A & V

Towarzystwo Jo, Alice i Valyave oświadcza, ze artykuł jest niezły.Obywatelu Valaraukar, pójdziesz do piekła.

7.09.2004, 20:12
h

świetny artykuł (jak zwykle:-)

3.08.2004, 20:33
Valaraukar

Przedmówca wykazał się znaczącą inteligencją.

31.07.2004, 07:16
Frodo

gdzie jes Sam i perscien pomuzcie mi znalesc sam prosze!

29.07.2004, 14:37
Valaraukar

Jakże mógłbym nie szkodzić, skoro szkodnictwo leży w mojej naturze? :]

28.07.2004, 08:47
Mauzol

Więc nie szkodź mi więcej, szkodniku, przynajmniej dopóki nie wrócę :).

26.07.2004, 15:32
Valaraukar

Rozkoszuję się tym, gdy mogę komuś znacząco zaszkodzić jednym słowem :] Toż to moja przeszłość w tym zakresie wcale nie lepsza :]

26.07.2004, 09:23
Mauzol

Tfu! Tfu! Tfu! I widzisz, Valaraukarze czciniegodny, twoje i Lacigama nauki na nic się nie zdały, bo bynajmniej nadal jest bynajmniej :).

26.07.2004, 08:48
Mauzol

Mógłbyś bynajmniej zachować dla siebie moją haniebną przeszłość, nie obnosić się z nią publicznie i to w takim miejscu :]. Ja tu pracuję na dobre imię i reputacje, a jedno twoje słowo gotowe zniszczyć wszystko, co do tej pory zyskałem! :).

26.07.2004, 08:47
Valaraukar

Tak, proszę szanownych państwa, przemawia były ministrant! Wiesz, Mauz, pamiętam jeszcze jak latałem po parkingu za kropidłem z obrazkami... <łezka wzruszenia nad własną młodością>

25.07.2004, 21:37