Wiadomosci

Koralina za kurtyną

Magia książek Gaimana ..

Podsyć swą ciekawość...

..zdjęcia z 'Księcia Półkrwi'.

Daniel obraża fanów słowa pisanego?

A to się nam dostało...

Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Z czym kojarzą się w angielskim nazwy wymyślone przez Tolkiena?

'Rivendell' to 'rozdarta dolina' (?)...

Nie da się ukryć, że wśród czytelników Fantasy najlepiej mają się ci, którzy biegle władają angielszczyzną: tak się składa, że praktycznie wszyscy pisarze tego gatunku piszą w tym właśnie języku. Siłą rzeczy, inaczej książkę może odebrać Angol, inaczej Polak czy Hindus. Czy ktokolwiek zastanawiał się już, co Angolowi przywodzi na myśl nazwa 'Rivendell', 'Gandalf' bądź 'Moria'? Albo że 'Peregrin' to ktoś, kto peregrynuje, czyli wędruje?

Każdy, kto pochodzi z Wielkiej Brytanii czy Ameryki to wychwyci. A my? Zdani jesteśmy na łaskę i niełaskę tłumacza...

Niestety, nie władam językiem Fajfokloków na tyle dobrze, by uchronić się od pomyłek i zwykłych przeoczeń, dlatego uprzejmie proszę wszystkich czytelników o sygnalizowanie uchybień i sugerowanie, jakie nazwy warto by jeszcze rozpatrzyć.

W opisywaniu nazw opierałem się na słownikach Webstera (zwłaszcza wydanie z 1913 r.), Cambridge i Oxfordu, względnie – i raczej z niechęcią – Collinsa.

Rivendell:

Słowo riven ma nacechowanie książkowe; oznacza dziś coś gwałtownie rozdzielonego, rozdartego, rozrąbanego. Może odnosić się zarówno do rodziny, jak i kawałka drewna, przy czym fakt "nacechowania" skłaniałby raczej ku pierwszej możliwości.
Dell natomiast jest wyrazem rzadkim (stwierdzam to na podstawie faktu, że nie jest odnotowywane w większości dostępnych dziś słowników); określa się nim coś na kształt niedużej, odosobnionej (zacisznej) doliny leśnej.
Warto dodać, że dell znaczyło kiedyś ni mniej, ni więcej dzieweczka.
Rozdarta dolina? Dolina leśna rozdzierająca niedostępne ostępy?

Isengard:

W języku polskim, niestety, nazwa kojarzy się z gardzeniem, albo, co gorsza, gardłem, gardzielą. Nic przyjemnego.
Pierwsza część pochodzi, jak czytamy u Tolkiena, od rzeki Iseny. Gard jest skrótem, ongiś powszechnie używanym w języku literackim, od garden, czyli ogrodu.
Ogród Iseny? Nadiseński gaj?

Mordor

Mor, jak nietrudno zauważyć, kojarzy się źle. Po prostu. Ze śmiercią.
Dor, dla odmiany, to dowcip (żart, drobne oszukaństwo) – tyle że archaiczny.

Moria

Czy ktokolwiek uwierzy, że słowo to odpowiada polskiej głupocie? Debilizmowi?
Warto odnotować, co znalazłem w Słowniku Wyrazów Obcych Kopalińskiego:
Moria psych.: obsesyjna skłonność do opowiadania dowcipów, anegdot, zwł. sprośnych.
Moria występuje także w Biblii. Kto chciałby więcej o tym przeczytać, odsyłam do Wikipedii.

Gondor

Gon to archaiczny imiesłów bierny od go, czyli udawać się dokądś; zatem, przypomniawszy sobie znaczenie słowa dor, które już przy okazji Mordoru opisałem, można dojść do wniosku, że Gondor to jakiś żart, który się zdezaktualizował.

Shire

Należałoby, choć z niepohamowanym wstrętem, sięgnąć po przekład Łozińskiego i zauważyć, że nazwę tę przełożył on na "Włość". Poniekąd nawet ma to coś wspólnego z zamysłem Tolkiena, albowiem shire to hrabstwo.

Lothlorien

Loth to przymiotnik używany jako określenie osoby ociągającej się, niezdecydowanej, robiącej coś niechętnie – a nawet się sprzeciwiającej.
Lorien brzmi bardzo podobnie jak archaizm loren, będący imiesłowem biernym od czasownika loose, czyli tracić; zatem stracony, zagubiony. Podobne znaczenie ma słowo lorn.
Tymczasem lore to opowieść, tradycja przekazywana ustnie.

Peregrin Tuk

Mało kto kojarzy, jak przypuszczam, Peregrina z polską peregrynacją, czyli wędrówką. W języku angielskim peregrine oznacza zarówno kogoś wędrującego, włóczącego się, jak i obcokrajowca. Peregrinate to po prostu podróżować, zwłaszcza piechotą.

Gandalf

Gan mogłoby pochodzić od gander – gąsiora. Samodzielnie znaczyło niegdyś zaczęty, taki, który już się rozpoczął oraz było najzwyklejszą formą czasu przeszłego od gin, czyli zaczynać się (dzisiejsze begin).
Dalf to przestarzała forma czasu przeszłego od delve, czyli szukać zaciekle, przeszukiwać, zagłębiać się lub kopać w ziemi.

Sauron

Mógłby kojarzyć się z czasownikiem frazowym sour on rozczarować się, przestać lubić, zerwać .

Numenor

Numen to bardzo ciekawe słowo: oznacza bóstwo lub ducha kierującego jakimś miejscem, 'geniusza', 'dżina'.

Palantir

Pal to potocznie kumpel. Ant to mrówka. Tear zaś to nie tylko łza, ale również czasownik rozdzierać.
Skojarzyło mi się, bo przecież palantiry kumpli mogły rozedrzeć.

Orodruina

Oro– to przedrostek oznaczający górę (stąd też orogeneza); ruin to zarówno rujnować, jak i ruina.

Mirkwood – Mroczna Puszcza

Wood to, ściśle rzecz biorąc, wcale nie puszcza, lecz las; warto też zauważyć, że archaicznie słowo to oznaczało szaleńca, obłąkanego, niezrównoważonego pschicznie. Mirk zaś faktycznie najlepiej przetłumaczyć jako mroczny – bo powinno być i ciemne (dark), i ponure (gloomy).




Czy ktoś ma jeszcze jakieś skojarzenia, którymi warto by się podzielić?

Valaraukar
26.03.2006, 14:35

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Andromeda Mirtle

Nigdy nie spotkałam się ze słowem "shire" występującym samodzielnie. Zawsze było jakieś "Yorkshire" itp. Ale w "Yorkshire" część "shire" czyta się "szer", a tolkienowskie "Shire" czyta się "szajer". Wiem, bo to sprawiło pewien kłopot mojej koleżance, gdy na angielskim powiedziała "JorkSZAJER", a nauczyciel poprawił ją i dodał, że to nie Śródziemie.

29.03.2006, 22:36
V.

Nie aspiruję do miana kfjatuszkoznawcy, ale sądzę, że to ten (na pierwszy rzut oka, przynajmniej). Pisać o czym dusza zapragnie, byleby w ogóle.

29.03.2006, 20:30
Zireael

Ty, kfijatuszek, ty naprawdę jesteś kfjatuszek? Bo coś mi się jakoś nie wydaje... pewnikiem to jakaś inwazja Obcych szukających tylko jakiegoś hfasta, żeby zdzielić go w głowę cegłą i podawać się za niego na Proroku? :P

29.03.2006, 19:52
kfijatuszek

Bardzo, bardzo smerfny artykul, Val. Poziomkowy taki. Zaraz hycne miedzy polki po slownik i posprawdzam, a nuz sie jeszcze cos tolkienowskiego w Oxfordzie znajdzie? Aa, no to w koncu moge napisac takie cos o nazwach w Potterze czy nie moge? :)

29.03.2006, 10:43
V.

Każdy kojarzy inaczej, ale to Tolkien je zapisał, korzystając zapewne z własnych skojarzeń.

28.03.2006, 18:34
Lati

Wiem. Ale pod twoim komentarzem jest wyjaśnienie. Napisałam o INTERPRETACJI nazw Tolkiena, prawda? A skojarzenia swoją drogą; zgadzam się z V. Każdy naród kojarzy te nazwy inaczej.

28.03.2006, 17:24
Luelle

Lati --> nie chodzi o INTERPRETACJĘ, ale o SKOJARZENIA, jakie mają polscy fani fantasy z nazwami tolkienowskimi. To są całkowicie dwie różne rzeczy. A Valaraukar dokładnie to napisał parę komentarzy niżej.

28.03.2006, 17:17
Lati

Sprawa WESZ to już zupełnie co innego. No dobrze, kojarzy się z wiadomo czym, ale interpretując nazwy tolkienowskie MUSIMY brać pod uwagę Tolkiena słownik. I już.

28.03.2006, 14:08
Rindiglas

Spoko wiem o co ci chodzi przykład z 'karczo' był dobry. Czepiając się można dodać że np. Niemcom te nazwy będą się kojarzył jeszcze z czym innym itd. ;]

28.03.2006, 00:07
V.

To, co nazywasz "słownikiem i alfabetem Tolkiena", to jedna sprawa. Inną sprawą jest to, jak coś BRZMI, co się KOJARZY. Przykład z Pottera: WESZ. Pochodzi od czego innego, ale kojarzy się jasno.

27.03.2006, 21:14