Cośkolwiek biograficzny zarys postaci Andrzeja Sapkowskiego

Andrzej Sapkowski jest postacią bardzo barwną. Warto na samym wstępie powiedzieć, że w jego przypadku sprawdzają się słowa o proroku we własnym kraju: Sapkowski jest bowiem popularny przede wszystkim w Czechach. Jego dzieła są tłumaczone także na inne języki.
Urodził się w czerwcu 1948 roku, z wykształcenia jest ekonomistą i handlowcem. Zabłysnął nietypowo, ponieważ dzięki ogłoszonemu w 1986 roku konkursowi miesięcznika "Fantasyka", opowiadaniem pod tytułem "Wiedźmin". O owym wiedźminie Geralcie napisał wiele opowiadań, zebranych głównie w tomach "Ostatnie Życzenie" i "Miecz Przeznaczenia", oraz pięciotomową sagę. Na uwagę zasługuje także wspaniały "Rękopis znaleziony w Smoczej Jaskini, czyli Kompendium Wiedzy o Literaturze Fantasy".
Sapkowskiego często porównuje się do Terry'ego Pratchetta, bowiem obaj operują językiem, który w pierwszej chwili powoduje u czytelnika (przyzwyczajonego do miłych dla ucha słów) zdumienie połączone z głęboką konsternacją. U "Sapka" archaizmy zaskakująco łatwo przeplatają się z wulgaryzmami, poetyckość przeplata się z humorem, ironia z powagą. Jest poliglotą, mówi w 8 językach, czyta w 18. Jego wypowiedzi bogato okraszone są wtrąceniami obcojęzycznymi, co jedni odbierają jako "niepowtarzalny styl", inni jako "popisywanie się", a jeszcze inni jako "wielosłowną żenadę". Wszak utarło się, że Sapkowski jest "największym bufonem polskiej literatury".
Co najbardziej kocha? Książkę, której jeszcze nie napisał i której cały czas o niej marzy. W szufladzie trzyma rewolwer (podobno). Gdy obejrzał adaptację filmową swoich książek, miał ochotę wyemigrować. Czasem zazdrości, że nie jest panią na poczcie. Wszystkie teksty pisze na komputerze, więc gromko życzy firmie Microsoft Corporation, by ją szlag trafił. Kocha koty. Gdy fani udowodnią mu błąd, ma ochotę użreć się w zadek.
Co poradziłby młodym ludziom, którzy dopiero próbują swych sił z piórem? By wybili sobie z głów mrzonki i głupstwa i wzięli do jakiejś uczciwej i pożytecznej roboty.
Warto przytoczyć cytat z pewnego wywiadu, traktujący o wyobraźni i jej roli w pisaniu książek. Do refleksji ludzkiej.
W przypadku pisarza wyobraźnia jest rzeczą nieodzowną, nie można wszak napisać czegoś, czego wcześniej się nie wyimaginowało. Kto z imaginacją ma kłopoty, pisarzem być nie może. Sprawa jest prosta jak dyszel – nie masz wyobraźni, nie pisz. Imaj się innych zawodów. Zostań politykiem, tu zbędna jest zarówno wyobraźnia, jak i inteligencja. Rzecz jasna, wyobraźnia musi być ćwiczona. Ja moją trenuję w lekturach, ale pytany o to samo D.H. Lawrence, autor pamiętnego Kochanka lady Chatterley, odpowiedział, że aktywnie i często uprawia onanizm, albowiem bogata wyobraźnia to warunek sine qua non dobrego samogwałtu. No comments.


www.sapkowski.pl
Valaraukar
29.07.2005, 17:12
Myślodsiewnia
Anent
Nareszcie!
29.07.2005, 19:05
Cathe
Hmm, uwielbiam wiedzmina ;* cala sage przeczytalam juz 3 razy ;D fajnie, ze powstal ten dzial na proroku! a lekture dziel pana sapkowskiego wszystkim serdecznie polecam!
29.07.2005, 18:18
julka
Może jednak coś od niego przeczytam :D
29.07.2005, 17:22