Myślodsiewnia
Tak, jako solistka się przydasz, bo na chłopaków chyba nie ma co liczyć pod tym kątem...
9.01.2008, 22:54Podejrzewam, że znajdzie się miejsce. Repertuar zostawiam wam, ja nawet tych wykonawców nie znam, więc liczę na wasze doświadczenie :)
9.01.2008, 22:28Możesz być nawet solistką, jeśli zechcesz.
9.01.2008, 22:14A czy w Waszym żeńskim chórku znalazłoby się miejsce dla jeszcze jednej zbłąkanej duszyczki?? ;)
9.01.2008, 16:50Wiedziałam, że mnie o to posądzisz Agrypine, ale się pomyliłaś. Łona nie należy do wykonawców których słucham na codzień. Nie miałam nawet zamiaru wciskąć wam niczego ze swojej bajki. Myślałam raczej o jakimś Fredzie Astairze, to stepowanie mi nasunęło na myśl utwór "Cheek to cheek". Ja odmawiam współpracy z Maksem, więc mogą wystąpić pewne komplikacje. Prędzje bym wystąpiła w filmie bollywoodzkiej produkcji u boku Zarrowa.
8.01.2008, 23:13Niech zgadnę: Łona! A Maksiu się od czasu do czasu pałęta pod najmniej uczęszczanymi artykułami. Ostatnio mieliśmy przyjemność zaobserwować go pod <<Przekład "Deathly Hallows" ukończony!>>. Widzę go w roli tancerza flamenco, ale to nie pasuje do "Gaude Mater", więc może grać na cymbałkach.
8.01.2008, 22:04Mary, a jaki repertuar proponujesz?
8.01.2008, 21:30Co do 'chłoptasiów' - Maksia gdzieś niedawno widziałam. Można go gdzieś wkręcić w ostateczności.
8.01.2008, 21:29Mary, z "chłoptasiami" sobie jakoś poradzimy. I nikt Ci nie każe stepować, tym się zajmie... nie pamiętam, snowdog? Zyski, podobnie zresztą jak łupy, znalezizny, znaleźne, ukradzionki, kredyty, oprocentowania, a także wydatki, dzielimy po równo ;]
8.01.2008, 21:26Wrobili mnie... Nie zaśpiewam za mniej niż 10% zysków, bo jestem pazerna. I stawiam warunki. Pierwszy: zmieńcie repertuar, bo nie będę stepować do Bogurodzicy. Wszystkich tych chłoptasiów już od wieków nie widziałam na Proroku, więc nie liczyłabym na ich współpracę.
8.01.2008, 21:06