Wywiad z Terrym Pratchettem!
Czyli pogawendka o życiu i Śmierci- na Dysku
Mamy zaszczyt przedstawić Terry'ego Pratchetta- nadzwyczajnego humorystę, myśliciela i przede wszystkim pisarza. Osoba o niespotykanym humorze i wyobraźni, które objawiają się najbardziej w jego książkach jak np. w cyklu o "Świecie Dysku".
Nierozstający się ze swoim kowbojskim kapeluszem Anglik jest najbardziej produktywnym pisarzem fantasy na świecie (napisał ponad 40 książek!!!).

Kpi ze śmierci, diabła, bogów i wszystkich niedoskonałych przedstawiając ich na płaskiej ziemi, gdzie wszystko jest magiczne i opaczne- innymi słowy wywraca nasz świat na lewą stronę, pokazując jak wiele magii można w nim znaleźć. Magia i humor to jego chleb powszedni. Uwielbiany jest przez swoich milionowych czytelników. Jak mawiają: "Ucieka przed Śmiercią".
Wywiad został przeprowadzony przez Gryfka i Jane Honesty 3-ciego czerwca w poznańskiej Bibliotece Brytyjskiej.
Gryfek i Jane Honesty: Czy jest Pan Utopistą, przedstawiając niesamowity Świat Dysku?
Terry Pratchett: Nie. (śmiech)
G i JH: Kto, wśród pisarzy, jest Pana autorytetem?
Terry Pratchett: Autor, który najbardziej na mnie wpłynął to brytyjski pisarz G. K. Chesterton. Nie pisał science - fiction, ale napisał dwie najlepsze książki fantasy, jakie powstały.
G i JH: Czy ma Pan własną wersję "Piosenki o Jeżu"?
Terry Pratchett: W sieci osiągalna jest dość interesująca wersja, osobiście nigdy nie próbowałem wypełnić tych miejsc, które są wygwiazdkowane.
G i JH: W jaki sposób w Pana umyśle zjawił się Śmierć?
Terry Pratchett: W "Kolorze Magii" zjawił się dla dowcipu. Był oparty na historii z "Tysiąca i jednej nocy", "Spotkanie w Somalii", że cały czas ucieka facet przed śmiercią, ale te miejsca do których ucieka, to są właśnie te, w których śmierć na niego czeka.
G i JH: W jaki sposób wyobraża sobie Pan najdalszą przyszłość dla ludzi?
Terry Pratchett: Nicość- Przestaniemy istnieć. (śmiech)
G i JH: Czy na Dysku nastąpi kiedyś koniec świata?
Terry Pratchett: Nie, nigdy. Ale pewnego dnia sam umrę.
G i JH: Dlaczego czarownicą musi być kobieta, a magiem - mężczyzna?
Terry Pratchett: Bo ja tak powiedziałem! (śmiech)
G i JH: Co chciałby Pan przekazać swoim piszącym fanom w Polsce?
Terry Pratchett: Po pierwsze - musisz się nauczyć czytać jak najwięcej. Musicie wprowadzić do swojego życia gramatykę, ortografię i interpunkcję. Musicie dokładnie studiować to, co czytaliście, żeby wiedzieć, jak autorzy osiągnęli efekt. A jeżeli ja to potrafię - każdy sobie poradzi.
G i JH: Dziękujemy za wywiad.
Serdecznie dziękujemy Sławomirowi Brudnemu z wydawnictwa "Prószyński i S-ka", który umożliwił nam spotkanie się z pisarzem. Szczególne podziękowania należą się wieloletniemu tłumaczowi książek Pratchetta- panu Piotrowi Cholewie. To dla nas zaszczyt, że sam Piotr Cholewa pomógł nam przy wywiadzie- przez to wywiad jest bardziej pratchettowski.
poprawione graficznie - L. L.
Gryfek i Jane Honesty
4.06.2004, 20:27
Myślodsiewnia
Eh, dzieciątka, nigdy więcej nie zrobie się już dobry i nic nie poprawie bo to akurat ostatnia rzecz którą chciałbym robić. Jakby to było przyjemne... co do apostrofów poczytajcie sobie zasady odmiany nazwisk.
7.06.2004, 07:20Właściwie to chciałem coś powiedzieć, ale w porę się zreflektowałem i niniejszym nie powiem nic.
6.06.2004, 14:23Człowiek, który chce pokazać wrogość zachowując kulturę mógłby przynajmniej uprzedzić. Takie dzikie poprawianie wedle "widzi mi się" tylko źle świadczy o Lucianie. Ignorancja nie zawsze popłaca na Proroku.
6.06.2004, 14:09Gryfku - a co Krwawy może?? Jeśli chodzi o LL to on się sam rządzi i nikogo nie słucha... Choć nie wiem, czemu mamy na to pozwalać, bierność oznacza przyzwolenie na takie skandaliczne zachowanie...
6.06.2004, 14:06Jeszcze raz dokonasz poprawki bez uprzedzenia, a pogadam sobie z naczelnym na Twój temat Lacigamie. Z drugiej strony to nawet lepiej wygląda... Tylko, aby nie kaleczyć nazwiska Pratchetta należy dodać czasami apostrof.
6.06.2004, 13:31Tak jest lepiej.
6.06.2004, 12:25Lacigam! Spróbuj kiedykolwiek poprawić mój artykuł a mogę że, się tak wyrażę, się wściec!
6.06.2004, 11:05Teraz wygląda to w miare ludzko...
6.06.2004, 10:20Keisy, chyba nie myślisz że ludzie w Polsce mogą mieć troche kultury w sobie... a nawet jeśli myślisz, to się mylisz. Na miejscu Pratchetta, szczerze mówiąc, nawet nie fatygowałbym się do naszej kochanej ojczyzny. Patriotzym, to jest to!
6.06.2004, 08:06Zechcesz konkretniej, Keisy? :)
5.06.2004, 21:32