Politycy czytają Pottera
Jak donosi agencja Reutera, Kod Leonarda da Vinci oraz „Harry Potter and The Half-Blood Prince” to najpopularniejsze książki wśród brytyjskich polityków.Wśród książek, po które politycy sięgają w czasie urlopu, znalazła się również: biografia Williama Pitta, najmłodszego premiera w historii Wielkiej Brytanii, spisana przez Williama Hague'a. Politycy zabrali ze sobą także biografię Mao Zedonga i Winstona Churchilla. Niektórzy spędzą czas na plaży czytając o losach Margaret Thatcher i Tony'ego Blaira.
Badania preferencji czytelniczych przeprowadzono wśród 153 polityków z Izby Gmin i 100 z Izby Lordów. Wielu jednak zastrzegło, że prawdopodobnie i tak nie znajdzie czasu na lekturę.
Aibhill Dreamstoher
24.08.2005, 10:12
Myślodsiewnia
Zarrow
Politycy są totalnymi głąbami tylko na wschód od Odry, my dear.
24.08.2005, 10:43
przeklęta dziewucha
niby politycy to takie głąby, ale książki potrafią czytać
24.08.2005, 10:19
Adam Klimowski
Tak się zastanawiałem, czy tego nie dodać jako newsa, ale widzę, że Aib mnie ubiegła...
24.08.2005, 10:15