Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Ballada o śmierci Prawie Bezgłowego Nicka

[V.] W ramach oczekiwania na polskie wydanie Półkrwi Księcia, proponuję zajęcie się mało znanymi fragmentami twórczości Rowling. Dziś prezentujemy "Balladę Prawie Bezgłowego Nicka", która nie znalazła się w "HP i Komnacie Tajemnic". Dziś więc tenże utwór prezentujemy, wraz z poetyckim oraz dosłownym przekładem.

Dosłowność oczywiście jest względna; pod tym terminem rozumiem nie jako taką zgodność słownikową, ale logiczną.

Proszę zauważyć rymy w tej balladzie: co drugi wers zawiera rym między środkiem a końcem. Na przykład w pierwszej linijce: "Yt łos e mystejk eny łyzard kud mejk". Podobnie w innych, choćby "Aj krajd tru de najt ajd sun put her rajt".

It was a mistake any wizard could make
(dosł. "Była to pomyłka, który przytrafić się mogła każdemu czarodziejowi")
Who was tired and caught on the hop
(dosł. "Gdy ten już zmęczony i nieuważny")
One piffling error, and then, to my terror,
(dosł. "Jeden błahy błąd i nagle, o zgrozo!")
I found myself facing the chop.
(dosł. "Znalazłem się nieopodal pieńka.")
Alas for the eve when I met Lady Grieve
(dosł. "Nieszczęsny wieczór, gdym spotkał Lady Grieve")
A-strolling the park in the dusk!
(dosł. "O zmorku przechadzającą się po parku")
She was of the belief I could straighten her teeth
(dosł. "Zdało jej się, że mógłbym wyprostować jej ząbeczka")
Next moment she'd sprouted a tusk.
(dosł. "Lecz wnet wyrósł jej kieł spiczasty.")
I cried through the night that I'd soon put her right
(dosł. "I choć krzyczałem w ciemną noc, że prędko odkupię swe winy")
But the process of justice was lax;
(dosł. "Prędki był mój proces;")
They'd brought out the block, though they'd mislaid the rock
(dosł. "Przyniesiono wielki pniak, choć zgubił się kamień")
Where they usually sharpened the axe.
(dosł. "Na którym zwykli ostrzyć topór.")
Next morning at dawn, with a face most forlorn,
(dosł. "Nazajutrz, o świcie, z twarzą nader nieszczęśliwą,")
The priest said to try not to cry,
(dosł. "Ksiądz poradził, bym nie plakał,")
"You can come just like that, no, you won't need a hat,"
(dosł. "Rzekł, że mogę iść z gołą głową: "Nie odczujesz braku kapelusza!"")
And I knew that my end must be nigh.
(dosł. "Więc wiedzałem, że koniec mój już bliski.")
The man in the mask who would have the sad task
(dosł. "Mężczyzna w masce, przed którym stało nieciekawe zadanie")
Of cleaving my head from my neck,
(dosł. "Oddzielenia głowy mej od szyi,")
Said "Nick, if you please, will you get to your knees,"
(dosł. "Rzekł: "Nick, bądź tak miły, zegnij swe kolana!"")
And I turned to a gibbering wreck.
(dosł. "Wtem opuściły mnie me zmysły.")
"This may sting a bit" said the cack-handed twit
(dosł. ""To może trochę zapiec" - ostrzegł kpiarz")
As he swung the axe up in the air,
(dosł. "I zamachnął się toporem")
But oh the blunt blade! No difference it made,
(dosł. "Och, przeklęte tępe ostrze! Nie zmieniło stanu rzeczy,")
My head was still definitely there.
(dosł. "Moja głowa wciąż trzymała się zawzięcie.")
The axeman he hacked and he whacked and he thwacked,
(dosł. "Kat i rąbał, i rżnął, i grzmocił")
"Won't be too long", he assured me,
(dosł. ""To nie zajmie długo" - zapewnił błogo,")
But quick it was not, and the bone-headed clot
(dosł. "Lecz nieprędko się udało, a przeklęty topór")
Took forty-five goes 'til he floored me.
(dosł. "Czterdzieści pięć razy uderzył, nim mnie powalił.")
And so I was dead, but my faithful old head
(dosł. "Byłem już martwy, lecz ma wierna głowa")
It never saw fit to desert me,
(dosł. "Wciąż nie chciała mnie opuścić.")
It still lingers on, that's the end of my song,
(dosł. "Nadal się trzyma! To już koniec mojej pieśni,")
And now, please applaud, or you'll hurt me.
(dosł. "Teraz proszę, bijcie brawo, lub ugodzicie mnie boleśnie.")

Przekład poetycki, dokonany przez Adama Klimowskiego, zachowuje rytm rymów.

Przez pomyłkę maga, który niedomaga
I na ciele plamy ma płowe
Czułem strachu swąd: pojąłem, że błąd
Ten odetnie mi głowę.

Ach, dlaczego w dzień-przed spotkałem Lady Grieve
Spacerując w parku zielonym!
Czemum tak głupio rzekł, że powstrzymam bieg
Apetytu tej pięknej osoby!

Lecz nie udało się, ona przeklęła mnie,
I płakałem ja długo w noc.
Nie ma ratunku, nie, pewne jest, że umrę
No więc chociaż wezmę drugi koc.

A gdy wstał blady ranek, ksiądz dał mi dobrą radę
Bym postarał się wstrzymać od łez:
"Stoisz tu pełen wiary, po cóż kapelusz stary?"
I wiedziałem, że nadszedł mój kres.

Katem był Giordano, któremu kazano
Pozbawić mnie szybko głowy,
Rzekł mi głosem jak sadze: "Ja na kolana radzę
Uklęknąć prędko". Żart nowy:

"To może szczypać nieco", zakpił sobie spec od
krwawej roboty, machając toporem.
Przeklęty katowski miecz! Mej głowy nie odciął, lecz
Giordano spostrzegł się w porę.

"Jeszcze króciutką chwilę" zasapał kat niemile,
Lecz jakżeż długo to trwało!
Dziewięć razy po pięć, tyle bolesnych cięć,
A mojej wiernej głowie nijak się odejść nie chciało.

I tak żyję-nie żyję, pod kryzą wadę tą kryję
Od co najmniej pięciuset lat,
No i koniec ballady, klaszczcie mi bez żenady
Bo inaczej założę chałat!

Adam Klimowski & Valaraukar
21.07.2005, 13:49

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

kaka

zgadzam się z ostrym, ponieważ wydaje mi się to głupie

26.08.2006, 10:22
ostry

Tak ględzi że nie chcę mi się czytać.

14.06.2006, 13:55
zielona poetka

Kiepskie. Kiedy się czyta ma się wrażenie, iż chciano jedynie stworzyć rym. Rym przerósł treść. Pozdrawiam serdecznie, zielona poetka

16.01.2006, 13:03
Chamski Chomik 1

Nienajgorsze.

5.01.2006, 10:58
aneczka

dosłowne przetłumaczenie jest lepsze dziwie sie dlaczego to wycieli troszeczke poezji nikomu jeszcze nie zaszkodziło

9.12.2005, 13:31
mrużka

bardzo dobrze, że nie umieścili tego w książce. nudne to i głupie, mgłe. zgadzam się z większością moich poprzedników

6.12.2005, 13:36
relcia

bo ja wiem... taki sobie. trochę mdły jak na wierszyk o smierci. dla mnie za mało dramatyzmu.

12.11.2005, 21:54
Aguś

Wierszyk jest makabryczny i niezbyt ciekawy.

1.11.2005, 17:49
bahanki

NAWET CAŁKIEM CAŁKIEM

12.10.2005, 20:42
hermia

powinni wstawic ten tekst do komnaty

21.08.2005, 18:16