Głos Proroka w sprawie Szmaragdowej Rewolucji
"Viva la Szmaragdowa Rewolucja" - takie okrzyki wznoszone są ostatnio na rozlicznych potterowskich blogach i stronach internetowych. A co po niektórzy fani Harry'ego Pottera prześcigają się w wysyłaniu listów protestacyjnych w sprawie premiery polskiego tłumaczenia. A szczególnie w sprawie daty tejże premiery.Przypomnijmy, że 16 lipca, o północy, wydawnictwo Media Rodzina ujawniło, że polskie wydanie "Harry’ego Pottera i Księcia Półkrwi" ukaże się 28 stycznia. W wywiadzie dla Interia.pl Marcin Walkowiak z działu promocji MR podkreślał, ze ukazanie się książki w Polsce przed tą datą nie jest możliwe.
Nie wszyscy jednak zgadzają się z taką opinią. Wielu fanów odczuwa oburzenie w związku z tak długim czasem oczekiwania na polski przekład. Wiele niemiłych słów poleciało w związku z tym zarówno w stronę Media Rodziny, jak i samego tłumacza – Andrzeja Polkowskiego.
Zorganizowano spontaniczną akcję wysyłania skarg do mediów w sprawie tak długiego czasu oczekiwania na polską premierę. Akcja ta jest określana jako Szmaragdowa Rewolucja.
Wydawnictwo Media Rodzina oskarżono o próbę skoku na pieniądze czytelników oraz o dbanie o sam zysk. Pouczono też specjalistów z wydawnictwa kiedy książkę należy wydać aby ten zysk osiągnąć.
Powołoywano się m.in. na czas innych tłumaczeń. Jak informowaliśmy daty publikacji kilku z nich są już znane. Przypomnijmy:
Daty tłumaczeń "Księcia Półkrwi"
Norweski 29 sierpnia
Serbski 1 września
Francuski pażdziernik
Niemiecki 1 pażdziernika
Chorwacki 15 pażdziernika
Duński 15 pażdziernika
Turecki 15 pażdziernika
Holenderski 24 listopada
Hebrajski grudzień
Grecki 2 grudnia
Francuski 7 grudnia
Rumuński 24 grudnia
Węgierski 1 kwartał (2006)
Hiszpański marzec (2006)
Fani wskazywali szczególnie w swych listach protestacyjnych na datę publikacji niemieckiego tłumaczenia, które to jest nam bliskie geograficznie. Większość ich listów zaczynała się tak:
"Witam, Jestem fanem Harry'ego Potter'a i po waszym oświadczeniu o polskim wydaniu "Harry Potter and the Half-Blood Prince" 28 stycznia jestem zszokowany. Rozumiem waszą oczywistą chęć zarobienia jak największych pieniędzy, ale nie tędy droga! Najwyższe zyski ze sprzedaży książki osiągnęlibyście, gdyby książka została wydana po polsku jak najwcześniej. Najlepszym dowodem na to że mam rację, jest przykład wielu, tak dużych jak Polska państw, z których żadne nie wydaje książki tak późno!"
Efektem takich skarg było zainteresowanie całą sprawą ze strony niektórych mediów, m.in. Radia Zet, a ponoć i Faktu.

W odpowiedzi na zarzuty, Media Rodzina ustami swej specjalistki do spraw promocji, Alicji Mielcarzewicz, wysunęła wiele argumentów. Zwrócono uwagę na to, że angielscy wydawcy potrzebowali aż pół roku by wydać 6 tom, mimo iż wcale nie musieli go tłumaczyć. Wskazano na fakt, że HP jest wydawane w kilkudziesięciu język i daty większości tłumaczeń w ogóle nie są znane. Zapewniono też, że maszyna wydawnicza działa pełną parą i wszyscy w wydawnictwie pracują w pocie czoła. O możliwości zmiany daty premiery nie wspomniano.
(Dla zainteresowanych dogłębną analizą oświadczenia cytujemy je na końcu artykułu.)
Jak wynika z opinii zebranych przez Proroka wielu „potteromaniaków” rzeczywiście jest oburzonych postawą wydawnictwa. Niektórzy już zapowiadają, iż nie kupią szóstego tomu jako odpowiedź na rzekomą „złośliwość i chciwość” Media Rodziny. Uważają, iż jest to jedyny i skuteczny sposób zamanifestowania sprzeciwu wobec działań nastawionego wyłącznie na zysk wydawnictwa.
Prorok Sieciowy nie popiera oficjalnie takich inicjatyw i nie zajmuje się wysyłaniem listów ze skargami. Jakkolwiek zdajemy sobie sprawę, że to czy 6 tom zostanie wydany 1 stycznia, 10 czy 28 zdecydują w dużej mierze względy marketingowe, to uważamy jednak, że nadmierne naciski na wydawnictwo może odbić się na jakości wydania i samego przekładu.
Tłumacz, Andrzej Polkowski, wielokrotnie skarżył się, że pierwsze tomy HP w Polsce były wydawane naprawdę w ekspresowym tempie. A brak czasu na dogłębną analizę przekładu sprawił, że zakradło się do niego wiele błędów. O prawdziwości tych słów świadczy, że w kolejnych wydaniach pierwszych tomów wprowadzono liczne poprawki.
I choć my oczywiście pragnęlibyśmy, tak jak wszyscy potteromaniacy, aby polskie tłumaczenie ukazało się jak najszybciej, to jednak nie chcemy aby odbiło się to na jego jakości.
Oto oficjalne oświadczenie MR w sprawie Szmaragdowej Rewolucji, które cytujemy dla zainteresowanych:
Jesteśmy pod wrażeniem solidarnie przeprowadzonej przez potteromaniaków "Szmaragdowej Rewolucji".
Rozumiemy Wasze zniecierpliwienie, trudno jest czekać na książkę nawet tydzień podczas wakacji, kiedy cały świat anglojęzyczny wie już, że Księciem Półkrwi jest... no właśnie.
Żaden z Was - zbulwersowanych czasem potrzebnym na wydanie szóstego tomu - nie zauważył, ze J.K. Rowling ukończyła pisanie "Księcia Półkrwi" w grudniu zeszłego roku i wydawcy anglojęzyczni potrzebowali na wydanie książki u siebie aż siedmiu i pół miesiąca...
Minęło ponad pół roku od ukończenia książki przez autorkę, a przecież te wydawnictwa nie musiały zająć się tłumaczeniem! Z kolei my, wydawcy polskiej wersji, musimy zadbać o przekład prawie siedmiuset stron (Andrzej Polkowski potrzebuje na tłumaczenie "Księcia Półkrwi", jak mówi obecnie, 3-4 miesiące), a potem o normalny proces wydawniczy - redakcje, skład i korektę (półtora miesiąca), druk (dwa miesiące)! Jak widzicie czas, jaki książka spędza w wydawnictwie, jest w porównaniu z czasem potrzebnym na tłumaczenie i druk i tak najkrótszy...
Piszecie o większej liczbie tłumaczy... Jednak w Polsce wyłączne prawa do tłumaczenia HP ma Andrzej Polkowski - tak głosi umowa. Jeśli nawet by tak nie było, już nie raz mówiliśmy, że nie zgodzimy się na przekazanie tekstu do tłumaczenia kilku osobom z racji tego, że to praca twórcza - każdy ma swój styl, swój język i takowe tłumaczenie nie mogłoby być spójne... Podobnie jak list pisany odręcznie rękoma kilka różnych osób - jeden rzut oka starczy, by stwierdzić, że list nie jest jednorodny. Tak samo straciłoby na tym tłumaczenie. Naszym marzeniem jest wydać książkę, która będzie służyć czytelnikom przez całe lata, byla prawdziwym dziełem, a nie jedynie przez kilka miesięcy...
Dodatkowo zwróćcie, proszę, uwagę, ze spośród 51 krajów wydających cykl "Harry Potter" jedynie kilka (w tym Polska) podało termin premiery szóstego tomu. W niektórych krajach, np. Węgry lub Hiszpania książka pojawi się później, niektóre z nich dopiero ogłosiły, kto zajmie się tłumaczeniem...a w pozostałych, np. w Finlandii o szóstym tomie w ogóle się nie wspomina...
Niezręcznie zabierać nam po raz kolejny glos w sprawie gróźb dotyczących lektury pirackiego tłumaczenia. Wszyscy wiecie, ze jest to nielojalne wobec J.K. Rowling, a także niezgodne z prawem. Postaramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, by zapobiec takiej możliwości.
Przykro nam, ze w większości przypadków podejrzewacie nas o nieczyste motywy i doszukujecie się w naszych działaniach jedynie chęci zysku albo nawet złośliwości... Wierzcie nam, nie tracimy czasu i dążymy do tego, aby możliwie szybko wprowadzić książkę do księgarń.
Redakcja przypomina sobie treść poprzednich tomów, aby w nowym tłumaczeniu nie przepuścić błędów merytorycznych, promocja opracowuje jeszcze lepszą oprawę dla styczniowej premiery, a dział handlowy planuje sprzedaż tak, abyście mogli kupić książki w Waszych księgarniach o tej samej porze w całym kraju.
Jeszcze raz prosimy o wyrozumiałość i pozdrawiamy serdecznie.
Wydawnictwo Media Rodzina
Przypominamy, że o fabule 6 tomu należy dyskutować w odpowiednich miejscach, m.in. na naszym wspaniałym forum :) czy w odpowiedniej myśloodsiewni.
Teksty związane z „Harrym Potterem i Księciem Półkrwi”:
Znamy datę polskiej premiery "Księcia Półkrwi"!!!
Pierwsze wiadomości po premierze "Księcia Półkrwi"
Pierwsza recenzja człowieka, który przeczytał "Harry'ego Pottera i Półkrwi Księcia"!
Specjalnego Wysłannika Proroka do Cambridge relacja z premiery "Półkrwi Księcia"
Przedstawiamy obrazki Mary GrandPre do rozdziałów szóstego tomu oraz tłumaczenie tytułów tychże rozdziałów!
Prorok Sieciowy zajmuje neutralne stanowisko w sprawie tzw. "Szmaragdowej Rewolucji". Jesteśmy sceptycznie wobec możliwości przyśpieszenia procesu wydawniczego pod naciskiem prostestów fanów. Uważamy, że wiele racji mają Ci, którzy wolą poczekać dłużej aby dostać dopracowane tłumaczenie, choć i nam perspektywa oczekiwania do stycznia nie wydaje się zbyt kusząca.
Lucian Lacigam & Aibhill
20.07.2005, 11:55
Myślodsiewnia
Troche kultury,ludzie! To pan Polkowski jest tlumaczem i to od jego pracy bedzie zalezalo jak szybko hp sie ukaze w polskim wydaniu. Powiem wam tyle: ja dla pana Polkowskiego mam ogromny szacunek; a wiecie dlaczego? Wszystkie ksiazki z serii przeczytalam zarowno po polsku, jak i po angielsku. I wiecie co?? Ksiazki z Media Rodziny sa niewspomiernie lepsze. Napisane sa przyjemnym jezykiem, ktory latwo sie czyta, wspaniale oddany jest humor. Pani Rowling, chociaz mistrzyni w dziedzinie fabuly, to niestety jezelui chodzi o tzw. vocab rzeczywiscie minela sie z powolaniem. W angielskich wersjach uzywane sa bez przerwy takie same wyrazenia. Podejrzewam, ze to wlasnie ze wzgledu na prosty jezyk tej ksiazki jest ona w wielkiej brytanii tak popularna wsrod dzieci. U nas zdecydowanie wiecej mlodziezy i doroslych (tak, doroslych!) przeczyta vi czesc przygod mlodego czrodzieja niz w anglii... jestem tego pewna. Moze wlasnie dlatego inne tlumaczenia pojawia sie tak wczesnie - tlumacze, tak jak mowicie, dla pieniedzy wykonaja swoja prace byle jak. Ja naprawde wolalabym poczekac te trzy miesiace dluzej na wersje lepszej jakosci. Pan Polskowski wie, co robi. Jezeli cos wam sie nie podoba, moze sami wezmiecie sie za tlumaczenie? Przykro, ale takie teksty jak np.Luny bardzo mnie denerwuja... aha, i jeszcze jedno... chcialam zauwazyc, ze poprzedni hp takze ukazal sie pozniej od angielskiego, mam racje? i to mnie wiecej w takim samym odstepie czasowym... wiec macie do naszej wersji tyle samo do przeczekania, co anglicy mieli do swojej... Nie ma cudow! tekst ksiazki trzeba dopracowac. Myslicie ze latwo jest przetlumaczyc np. humorystyczne rymy, nowe nazwy itd.? Na to trzeba czasu! Moim zdaniem wlasnie teraz, bo tej CHAMSKIEJ Szmaragdowej Rewolucji, pan Polkowski nie powinien sie spieszyc, a moze nawet powinien przedluzyc czas tlumaczenia. To tylko czlowiek! A wy co mu zrobicie? Porwiecie mu rodzine dla okupu? Staniecie nad nim z proca i bedzicie pilnowac, zeby pisal 24 h/dobe?? Oj, dzieci, dzieci... A moze po prostu: polacy, polacy... Trzeba sie bylo uczyc angielskiego, to byscie teraz nie mieli problemu. O!
21.07.2005, 10:28Ja nie wysyłałam maila do MR i nie zamierzam, lecz czytam wersje NIEAUTORYZOWANĄ. Jest ona tłumaczona szybko i co najważniejsze nie ma wniej błędów etc. Tłumacze mają specjalną korektorke która naprawde świetnie się spisuje. Książke kupie, nie wiem czy na premierze bo tak jak w większości polskich rodzin nie wiem czy dam rade wydać pięćdziesiąt złotych. Ale nie o tym chciałam, czytając tłumaczenie nasuneła mi się myśl : Czemu MR nie mogła Polkowskiemu do pomomocy trzech osób? Przecierz wyszłoby szybciej. pozdrawiam, Aw.
21.07.2005, 10:23Po pierwsze: bardzo, ale to bardzo nie lubi rasistow. Po drugie: Szmaragdowa Rewolucja to (przynajmniej wg mnie)glupota. T
21.07.2005, 10:13Porąbało was w tym Proroku! Ja należe do Szmaragdowej Rewolucji i uwarzam że to jest bardzo inteligentna akcja.
21.07.2005, 10:00<śmiech> Mówicie, że chcecie się dowiedzieć, czemu w innych krajach jest wcześniej. Może inne kraje mają 100 maszyn, podczas gdy w Polsce jest ich 15? Biorąc pod uwagę nasz kraj, zdaje mi się to bardzo prawdopodobne. Media Rodzina to NIE JEST superwielkie wydawnictwo, ba - jest malutkie. Nie wątpię, że np. we Francji wydaje wydawnictwo większe niż wszystkie polskie razem wzięte. A co do Turków - gdy byłem w Turcji i znalazłem Turka, który elementarnie znał angielski, zapytałem się, jakie książki u nich są popularne. Moi drodzy, arabskie tudzież azjatyckie, ponoć w europejskich nie gustują. W ichniejszej księgarni nie znalazłem ŻADNEGO egzemplarza Harry'ego Pottera i JEDEN egzemplarz Władcy Pierścieni. Stąd nasuwa się konkluzja - przetłumaczą wcześniej, bo wydadzą egzemplarzy śmieszną ilość.
21.07.2005, 09:53Sądzę, żę gdyby wydawnictwu chodziło o zbicie jak najwiekszej kasy, to wydaliby książkę w okresie przedświątecznym...ale to tylko moja skromna refleksja. Jeśli ktoś chce szybciej znać bieg wydarzeń, to prosze, angielska wersja, słowniczek i już... a jeśli chcecie nacieszyć swoje oko dziełem tłumacza, to dajcie czas panu Polkowskiemu, co aby wykonał swoją prace dokładnie.
21.07.2005, 08:50Nie no, ja po prostu chyba nie rozumiem tej szmaragdowej rewolucji (może za głupi jestem?). Czy Wy naprawdę myślicie, że MR mogłoby wydać tę książkę wcześniej? Czy myślicie, że specjalnie wydają ją później (niby z jakiego powodu mieliby tak czynić?)? Czy myślicie, że wasze mejle coś w tej sprawie dadzą?
20.07.2005, 21:14nawet Turki są lepsze od nas
20.07.2005, 20:55O nareszcie sie cos stalo i mozna komentowac :D nie wiem czemu wczesniej wylaczono mozliwosc... Tene widzisz mamy podobne poglady :) i dobrze LLsie juz potem nie wypowiedzial chyba naprawde go zatkalo ;P zreszta uwazam ze redakcja Proroka powinna przeprosic redskcje z Oborników za be4zpodstawne i nieprawdziwe oskarzenie i za ta "obore" co razcyl powiedziec pan LL który nierozumial co napisalem :P Mnie tez powinien przeprosic ze sie mylil ale to szczegól a do bledów trudno sie przyznac...Pozdrawiam :)
20.07.2005, 20:41Jak będzie trzeba to poprowadzę przez Kraków marsz pokojowy uczestników SzR :P Po za tym nie chodzi tylko o datę wydania HP. Jest to ogólnie organizacja zrzeszająca fanów HP, i jak osiągniemy ten cel, to zadamy sobie nowe zadanie ;p
20.07.2005, 20:02