Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Londyn - magiczna stolica

Fotoreportaż z Londynu!

Aibhill Dreamstoher: Dzisiaj długo zapowiadany fotoreportaż z Londynu autorstwa naszej czytelniczki Misses . Chciałabym tylko przypomnieć, że reportaż to gatunek publicystyczno-literacki obejmujący teksty mające charakter sprawozdania z wydarzeń, których autor był uczestnikiem lub świadkiem, obserwatorem. Ze względu na podejmowaną tematykę rozróżnia się reportaże społeczno-obyczajowe, wojenne, podróżnicze i inne.

Londyn 2004 05.07 - 14.07

Londyn nie bez powodu, przynajmniej przeze mnie, jest nazywany Magiczną Stolicą Świata. Powód jest chyba dość oczywisty. To właśnie z tym miastem kojarzony jest Harry Potter, najpopularniejszy czarodziej na świecie. Jako czarownica pragnąca wiedzy i przygód postanowiłam odwiedzić Londyn i odkryć przed czytelnikami „Czarownicy” wszystkie jego tajemnice.

King's Cross




Ilu z Was choć raz marzyło o tym, aby odwiedzić ten niezwykły dworzec? Ja nie jestem wyjątkiem i King's Cross był obowiązkowym i najważniejszym punktem mojej wycieczki. „Drobne” remonty trwające przed dworcem zakłócały ogólny porządek, nie przeszkadzały jednak wyczuć wspaniałej i tajemniczej aury dookoła tego miejsca. Po wkroczeniu na peron wzrok przykuwał most nad torami, na którym kręcono zdjęcia do pierwszej części filmu. Platformy 9 i 10 znajdowały się w pewnym oddaleniu od innych (pewnie zostały dobudowane później). Po przejściu krótkiego tunelu wychodziło się prosto na całkiem ładną ścianę z jasnej cegły, na której wisiała tabliczka „PLATFORM 9 ¾”. Natychmiast zabrałam się do roboty i próbowałam przez nią przejść, jednak ściana pozostała niewzruszona. Jak się po chwili okazało była to tylko atrakcja dla turystów, ponieważ perony 9 i 10 znajdowały się kawałek ZA tą ścianą, a pomiędzy nimi widniała metalowa barierka, ta prawdziwa. Cóż, społeczność czarodziejów starannie zadbała, aby to co ukryte pozostawić ukryte i odwróciła uwagę mugoli od prawdziwego przejścia. Zresztą po zwidzeniu dworca ciekawą rozrywką jest usiąść i obserwować ich jak z radością fotografują się przy zupełnie niemagicznej ścianie.

Miodowe Królestwo

Jeśli myśleliście, że to tylko cudowna wizja wymyślona przez Rowling to jesteście w błędzie! Za odkrycie tego małego cudu świata należy dziękować londyńskiej pogodzie, która zepsuła się w najmniej oczekiwanym momencie mojej wycieczki przez miasto. Zziębnięta, zła i mokra schowałam się w jakiejś mniejszej galeryjce sklepowej, w której mugole pospiesznie robili zakupy. Zniesmaczona ich zachowaniem a także okropnym deszczem odwróciłam się, aby pójść w głąb hali i... znalazłam się przed wejściem do najcudowniejszego sklepu na ziemi!! Aż dziw z jaką dokładnością Rowling opisała wszystko co się tu znajdowało! Najbardziej zaskakującą rzeczą była ściana z różnymi rodzajami toffi we wszystkich smakach a także żelki w kształcie kości o smaku krwistej truskawki! ;D Mniam!





Metro i kolejka podmiejska

Muszę przyznać, że nie mogłam się doczekać aż wypróbuję te środki transportu - w końcu nasz znany Potter często nimi jeździł. Kolejka była czymś podobnym do naszych pociągów podmiejskich w wyglądzie i tak podobnym do metra. Była bardzo wygodna i szybka. Tymczasem ichniejsze metro było pełne niespodzianek. Wszystkie stacje i korytarze były półokrągłe, niskie i wąskie natomiast na peronach panował tajemniczy półmrok. Wagony były małe i tłoczne. Przynajmniej wreszcie zrozumiałam Hagrida, zwłaszcza w sprawie barierek. Nic dziwnego, że dobroduszny półolbrzym się w nich zaciął skoro były one jeszcze węższe od naszych!

Do środków transportu należy również zaliczyć taksówki i -autobusy. Tymi pierwszymi nie miałam okazji podróżować, jednakże co pewien czas przejeżdżały niedaleko mnie dumnie połyskując swoją głęboką czernią. Natomiast czerwone double-deckery mnie zawiodły. Owszem, jako mugolski środek transportu sprawdzały się nadzwyczaj dobrze; jednak dla mnie, przyzwyczajonej do podróżowania Błędnym Rycerzem, były po prostu ZA WOLNE!


Muszę przyznać, że wycieczka w miejsce tak przepełnione magią była wspaniałym przeżyciem. Mam nadzieję, że kolejne miejsca, które odwiedzę będą równie wspaniałe.
Czego sobie i Wam życzy

Misses Shadow Mistress
19.09.2004, 11:44

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Pani N

A jatam jadę i będę mieszkać;)

26.12.2005, 22:43
bahanki

Jezu jak ja bym chciała pojechać do Londynu!!! Wiecie że na king's cross dzieciaki rozbijają się o barierkę między peronem 9 a 10? Ciekawe dlaczego=)

12.10.2005, 20:47
Ola;)

Londyn,to niewątpliwie magiczne miasto...ale takie napewno w Polsce też jest, w końcu magia jest na całym świecie;)

15.09.2005, 16:55
Mariusz

Fajny komentaż! Następnym razem opisz Hogwart!

9.08.2005, 10:47
wika

ILE ŻARCIA!! :P:P:P

26.11.2004, 20:05
Bezdomna (Miśqa)

A ja też tam byłam i dopiero teraz objerzałam sobie Twój artykuł... Tak sobie myślałam że musi gdzieś tu być. Jakie to smutne że znów kiszę się w Łodzi... W Londynie też pada, ale ładniej :))))

22.11.2004, 19:01
Ivanka

Ciekawie... Też bym chciała pojechać...

24.09.2004, 16:09
DraN

*ścisk* That's my girl!!!

22.09.2004, 19:01
Misses

Heeejka, niezmiernie cieszę się, że Wam się mój artykuł podobał ^^ Jeśli mam być szczera to ja w Londnie byłam na obozie językowym... widzieliście więc tylko te najfajniejsze momenty. A akurat, kiedy byliśmy w sklepie ze słodyczami nie miałam przy sobie pieniędzy!! :*(

22.09.2004, 16:12
szpila_13, Kelebi Ithildin

Ok! No to tylko nas przyjmą Hogwartu i musimy być w Londynie ^^. Ja w wakacje w tym roku będe miała odpowiedni wiek aby trafić do Hogwaru --' ale ze mnie maluch...

20.09.2004, 21:10