Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

ACCIO VITIA! – rozwiązanie konkursu

ogłaszamy zwycięzców

Accio vitia! to formuła zaklęcia przywołującego błędy. Proste, prawda? W rzeczywistości w rzucaniu tego zaklęcia brało udział kilkudziesięciu młodych czarodziejów, mugoli i mugolaków obu płci, którzy postanowili czynnie uczestniczyć w ogłoszonej na Proroku w styczniu ubiegłego roku akcji. Jej celem było wskazanie różnego rodzaju błędów w książkach o Harrym Potterze. Efekt zaklęcia przekroczył granice wyobraźni inicjatora akcji, tłumacza wydanych w Polsce siedmiu tomów HP. Dokonano bezwzględnej, drobiazgowej, bezlitosnej egzegezy polskiego tłumaczenia i wykryto kilkaset błędów autorki, tłumacza, redaktorek i korektorek! Po uważnej analizie okazało się, co prawda, że nie wszystkie błędy są błędami, ale i tak pozostało ich tyle, że zaklęcie przywołujące błędy w dziwny sposób połączyło się z zaklęciem Rosatus, czyli powodującym silne rumieńce.

Wszystkie te zweryfikowane przeze mnie błędy i niekonsekwencje zostaną opublikowane w nowym, pełnym wydaniu mojego Tezaurusa, obejmującym wszystkie siedem tomów, który powinien się znaleźć w księgarniach razem z siódmym tomem, a więc pod koniec stycznia 2008 roku.

Pominąłem mnóstwo „błędów”, które w opinii młodych potterologów polegają na braku konsekwencji lub logiki już w oryginale powieści. Nie będziemy więc pastwić się nad dziwnym kalendarzem JKR, w którym nie zawsze daty pokrywają się z odpowiadającymi im dniami tygodnia. Nie będziemy dyskutować nad tym, czy bazyliszek może zabić spojrzeniem kogoś, kto patrzy na niego przez okulary, czy boa dusiciel może mrugnąć (a czy może mówić i czytać?!) w jaki sposób Dursleyowie powrócili z wyspy albo ile zegarów było w kuchni w Norze. Po pierwsze, trzeba jeszcze uważniej czytać tekst, a wówczas okaże się, że „błędy” wcale nie są błędami. Po drugie, warto pamiętać o tym, że w świecie magii nie zawsze obowiązują te prawa logiki, które znamy z naszego świata. Po trzecie, można i trzeba założyć, że w tych powieściach nie wszystko zostało do końca powiedziane i wyjaśnione. Widocznie autorka uznała, że czytelnicy jej książek powinni mieć wyobraźnię.

Nie będzie tam tu również błędów, które zostały uwzględnione w „wydaniach poprawionych”. Trudno, trzeba je sobie nanieść...

Na osobną uwagę zasługują rzekome błędy ortograficzne i gramatyczne. Ludzie, zanim wytkniecie komuś „kardynalny” błąd, zajrzyjcie do słownika ortograficznego lub frazeologicznego!

Błędy, które po analizie uznałem za rzeczywiste i często karygodne, podane zostały w nowym Tezaurusie – w tabelkach odnoszących się do poszczególnych tomów. Mam wielką nadzieję, że Media Rodzina wyda kiedyś „gruntownie przejrzane i poprawione” wydanie wszystkich siedmiu tomów, które będzie czymś w rodzaju kanonu. Jeśli tak się stanie, to będzie to również zasługa tych wszystkich genialnych wyłapywaczy błędów, których nazwiska również zawarłem w tabelkach (dla uściślenia: podałem nazwiska tych osób, które jako pierwsze dany błąd dostrzegły i wpisały na stronie Proroka, oczywiście pod warunkiem, że zgodnie z zasadami konkursu swoje imiona i nazwiska podały). Najbardziej aktywnymi i wnikliwymi tropicielkami błędów okazały się, co chyba zrozumiałe, przedstawicielki płci pięknej: Małgorzata Czerwińska, Sylwia Kuran, Justyna Pawłowska, Sylwia Stasińska i Magda Subocz – dzielne towarzyszki Hermiony Granger. Wśród nich jeszcze bardziej przemądrzała od samej Hermiony była Sylwia Kuran, której pełne jadowitej ironii tyrady są podstawą nadania jej tytułu Sciola Magna. Wymienione tropicielki w nagrodę dostaną ode mnie nowego Tezaurusa wraz z dedykacją, dlatego też proszę o kontakt z redakcją Prorok.pl.

A na koniec trochę realizmu (albo pesymizmu?)... Błędy zawsze będą, choćby się tekst poprawiało wiele razy. Po wydaniu każdego tomu w Anglii J.K. Rowling znajdowała zawsze w wydrukowanym tekście po kilkadziesiąt błędów redakcyjnych, korektorskich i merytorycznych, które były potem poprawiane w kolejnych dodrukach. Nie wszystkie listy dotarły na czas do tłumacza, więc odnajdziecie je również w tabelkach.

– Andrzej Polkowski




[Redakcja Prorok.pl] Po prawie dwóch latach przyszedł czas na rozwiązanie akcji Accio vitia!, której pewnie większość z Was już nie pamięta. Na szczęście nie zapomniał o niej inicjator, tłumacz cyklu o Harrym Potterze, Andrzej Polkowski, który też podjął się weryfikacji nadesłanych przez Was błędów. A było ich bardzo dużo – ponad 1 500! Liczba ta zaskoczyła zarówno tłumacza, jak i redakcję Prorok.pl i sprawiła, iż weryfikację przeprowadzano przez aż 23 miesiące. Czekać było warto – na podstawie znalezionych błędów sporządzono nowe, poprawione i uzupełnione wydanie polskiego leksykonu „Harry’ego Pottera”, obejmującego już wszystkie siedem tomów cyklu. Jego współautorami są polscy czytelnicy książek J. K. Rowling, którzy wzięli udział w akcji Accio vitia!. Niestety, z powodu niepoprawnie wypełnionego formularza nie możemy uhonorować wszystkich najbardziej aktywnych tropicieli błędów. Mamy jednak nadzieję, że będą oni mieli satysfakcję w postaci nowego Tezaurusa, o którym więcej w najbliższych dniach na Prorok.pl.

Podsumowując, należy powiedzieć: dziękujemy wszystkim potteromaniakom za zaangażowanie! Gratulujemy dociekliwości i zachęcamy do dalszego tropienia błędów!

Andrzej Polkowski, Aibhill Dreamstoher
23.12.2007, 11:03

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Agrypine Sirrah

Brawa dla snowdog.

26.12.2007, 22:13
snowdog

Jakie są możliwości Rowling? Otóż na pewno większe niż to, co nam ukazała w szóstce. Wg mnie szóstka była naciągana, w wielu miejscach miałam wrażenie, że już się jej po prostu wyczerpała wyobraźnia, albo że pisze, bo musi... ona pisała kiedyś całą znakomitą serię, do której szóstka wyraźnie nie pasuje. Możecie się ze mną nie zgadzać, ale ja uważam, że Książę jest najsłabszy ze wszystkich sześciu, mimo paru świetnych momentów.

26.12.2007, 14:56
Agrypine Sirrah

Przecież to tylko wydanie książki, a nie odwiedziny królowej Elżbiety wraz z wnuczętami.

26.12.2007, 12:05
Mary

Ja się spodziewałam mimo wszystko jakiegoś spektakularnego zakończenia, a było tak banalne, że zaleciało mi trzeciorzędnym fanfickiem, więc mam w nosie tę książkę, jak i całą serię.

26.12.2007, 11:35
But w butonierce

No do 5 części włącznie było genialnie. Ci najlepsi autorzy anglojęzyczni (bo ja chcę wierzyć w tę teorię spisku, bo mi się JKR z twarzy nie podoba) coś jakby stracili rozpęd:)

25.12.2007, 22:36
Agrypine Sirrah

Pogubiłam się w Waszych myślotokach.

25.12.2007, 20:26
V.

Gdyby tak było, to ileż genialnych książek by na świecie powstało...

25.12.2007, 17:16
V.

A jakie są możliwości Rowling? Moje subtelne wrażenie się odnosi, że nawet jak się napisze jedną znakomitą książkę, to wcale jeszcze nie oznacza, że i druga znakomitość jest możliwa.

25.12.2007, 17:15
snowdog

Mi już to przeszło, bo wg mnie szóstka była trochę słaba, jak na możliwości Rowling.

24.12.2007, 23:53
But w butonierce

W ogóle, to do premiery jeszcze miesiąc i ja życzę sobie zostać wprowadzoną w atmosferę radosnego oczekiwania, podniecenia, domysłów, ploteczek itd. Bo inaczej w ogóle prześpię premierę:(. Kurczę, dlaczego najbardziej czekało się na ten 5 tom (hmmm...może dlatego, że 3 lata, a JKR urodziła w tym czasie dwa bachory?), a na 7, ostatni, zwieńczający, tak jakoś...ja lubiałam tamtą atmosferę! Ja chcę być znowu podekscytowana!

24.12.2007, 23:27