OBNAŻAJ treść Deathly Hallows TYLKO TUTAJ!
SPOJLER ma już niszę ekologiczną...
Pociąg do wiedzy jest w dzisiejszych, nieco przecież skretyniałych, czasach godny pochwały, chęć zaś dzielenia się wiedzą – szlachetna, stąd czas wyjść naprzeciw wszystkim, którzy byli już uprzejmi zapoznać się z treścią VII tomu Harry'ego Pottera. Oto tekst, który niewiele wnosi prócz tego, że stwarza okazję, by każdy, kto nie czuje się dobrze z nadmiarem wiedzy, mógł się pod nim wywnętrzyć, a pozostali – mogli odetchnąć spokojnie. Chusteczki dla pań nie są darmowe. Zapraszam, zapraszam, mnie się umiarkowanie podobało, zapraszam...A kto liczył, że zostanie tutaj coś więcej napisane, to się przeliczył. Miłego wypowiadania się, moi drodzy!
V., przypadkiem
8.08.2007, 20:07
Myślodsiewnia
Właśnie czytam 30 rozdział. I cieszy mnie że w końcu Harry użył zaklęcia niewybaczalnego na śmierciożercach. Już się bałem że do końca pozostanie taką "cnotką" ;f
14.08.2007, 22:50Kto to może wiedzieć. Rowling już dawno udowodniła, ze jest nieustraszona.
14.08.2007, 22:10Eee, takiej babci toby Rowling się bała ruszyć.
14.08.2007, 10:11A co z babcią Longbottom? Podwinęła kieckę, zbiegła po schodach i słuch po niej zaginął. Znalazła się w stercie 50 ciał czy może zmyślna czapka z orłem ją uratowała?
14.08.2007, 00:30No już się tak nie pusz Lukrowany Lalusiu. Równie dobrze babcia też mogła paść w między czasie.
13.08.2007, 20:04"Mamy nową sierotę, której życie będzie o wiele szczęśliwsze, bo V. został pokonany" - dzięki.
13.08.2007, 16:26według mnie to Rowling straciła natchnienie już w piątej części a według was?
13.08.2007, 14:28Teddy mieszka ze swoją babcią (a matką Tonks), rzecz dość oczywista. Powieść to nie encyklopedia, pewnych rzeczy trzeba się domyślić. Rowling otwarcie mówiła o swoich fascynacjach literackich, a jej książki są konstruowane bardzo tradycyjnie i można było przewidzieić, że zakończenie będzie lukrowate. Choć czy takie znowu lukrowate - ostatecznie powróciliśmy do punktu wyjścia - wszystko jest takie jakie było przed pojawieniem się Voldemorta, antypatie między domamie w Hogwarcie nadal żywe, a i szkraty pewnie ciągle pogardzane, nie wspominając o szlamach. Dość realistyczny obraz. Mamy nową sierotę, której życie jednak będzie o wiele szczęśliwsze, dzięki temu, że V. został pokonany. Poza tym Rowling sprytnie zaspokoiła sprzeczne oczekiwania czytelników: z jednej strony Potter umiera, ale z drugiej jednak żyje. No i katolickie periodyki będą mogły sobie poużywać na tej "satanistycznej parodii zmartwychstania Chrystusa".
13.08.2007, 14:25Nie wiadomo nawet w jaki sposób Pani Weasley zabiła Bellę, nie wiadomo z kim mieszka Teddy. W sumie nic nie wiemy po przeczytaniu. Książka wygląda jakby Bloomsbury zapomniało dołączyć kilka kartek przed epilogiem.
13.08.2007, 13:40taa wszystko fajnie ale za co ona zabiła zgredka... a wracając do przewidywań to po przeczytaniu Zakonu Feniksa stwierdziłam że Tonks i Lupin sie hajtną...i co :P
13.08.2007, 10:55