Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

OBNAŻAJ treść Deathly Hallows TYLKO TUTAJ!

SPOJLER ma już niszę ekologiczną...

Pociąg do wiedzy jest w dzisiejszych, nieco przecież skretyniałych, czasach godny pochwały, chęć zaś dzielenia się wiedzą – szlachetna, stąd czas wyjść naprzeciw wszystkim, którzy byli już uprzejmi zapoznać się z treścią VII tomu Harry'ego Pottera. Oto tekst, który niewiele wnosi prócz tego, że stwarza okazję, by każdy, kto nie czuje się dobrze z nadmiarem wiedzy, mógł się pod nim wywnętrzyć, a pozostali – mogli odetchnąć spokojnie. Chusteczki dla pań nie są darmowe. Zapraszam, zapraszam, mnie się umiarkowanie podobało, zapraszam...

A kto liczył, że zostanie tutaj coś więcej napisane, to się przeliczył. Miłego wypowiadania się, moi drodzy!

V., przypadkiem
8.08.2007, 20:07

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

m0d3st

Właśnie czytam 30 rozdział. I cieszy mnie że w końcu Harry użył zaklęcia niewybaczalnego na śmierciożercach. Już się bałem że do końca pozostanie taką "cnotką" ;f

14.08.2007, 22:50
Assarin

Kto to może wiedzieć. Rowling już dawno udowodniła, ze jest nieustraszona.

14.08.2007, 22:10
V.

Eee, takiej babci toby Rowling się bała ruszyć.

14.08.2007, 10:11
Assarin

A co z babcią Longbottom? Podwinęła kieckę, zbiegła po schodach i słuch po niej zaginął. Znalazła się w stercie 50 ciał czy może zmyślna czapka z orłem ją uratowała?

14.08.2007, 00:30
Assarin

No już się tak nie pusz Lukrowany Lalusiu. Równie dobrze babcia też mogła paść w między czasie.

13.08.2007, 20:04
V.

"Mamy nową sierotę, której życie będzie o wiele szczęśliwsze, bo V. został pokonany" - dzięki.

13.08.2007, 16:26
luna

według mnie to Rowling straciła natchnienie już w piątej części a według was?

13.08.2007, 14:28
LL

Teddy mieszka ze swoją babcią (a matką Tonks), rzecz dość oczywista. Powieść to nie encyklopedia, pewnych rzeczy trzeba się domyślić. Rowling otwarcie mówiła o swoich fascynacjach literackich, a jej książki są konstruowane bardzo tradycyjnie i można było przewidzieić, że zakończenie będzie lukrowate. Choć czy takie znowu lukrowate - ostatecznie powróciliśmy do punktu wyjścia - wszystko jest takie jakie było przed pojawieniem się Voldemorta, antypatie między domamie w Hogwarcie nadal żywe, a i szkraty pewnie ciągle pogardzane, nie wspominając o szlamach. Dość realistyczny obraz. Mamy nową sierotę, której życie jednak będzie o wiele szczęśliwsze, dzięki temu, że V. został pokonany. Poza tym Rowling sprytnie zaspokoiła sprzeczne oczekiwania czytelników: z jednej strony Potter umiera, ale z drugiej jednak żyje. No i katolickie periodyki będą mogły sobie poużywać na tej "satanistycznej parodii zmartwychstania Chrystusa".

13.08.2007, 14:25
Assarin

Nie wiadomo nawet w jaki sposób Pani Weasley zabiła Bellę, nie wiadomo z kim mieszka Teddy. W sumie nic nie wiemy po przeczytaniu. Książka wygląda jakby Bloomsbury zapomniało dołączyć kilka kartek przed epilogiem.

13.08.2007, 13:40
Miss S

taa wszystko fajnie ale za co ona zabiła zgredka... a wracając do przewidywań to po przeczytaniu Zakonu Feniksa stwierdziłam że Tonks i Lupin sie hajtną...i co :P

13.08.2007, 10:55