Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

OBNAŻAJ treść Deathly Hallows TYLKO TUTAJ!

SPOJLER ma już niszę ekologiczną...

Pociąg do wiedzy jest w dzisiejszych, nieco przecież skretyniałych, czasach godny pochwały, chęć zaś dzielenia się wiedzą – szlachetna, stąd czas wyjść naprzeciw wszystkim, którzy byli już uprzejmi zapoznać się z treścią VII tomu Harry'ego Pottera. Oto tekst, który niewiele wnosi prócz tego, że stwarza okazję, by każdy, kto nie czuje się dobrze z nadmiarem wiedzy, mógł się pod nim wywnętrzyć, a pozostali – mogli odetchnąć spokojnie. Chusteczki dla pań nie są darmowe. Zapraszam, zapraszam, mnie się umiarkowanie podobało, zapraszam...

A kto liczył, że zostanie tutaj coś więcej napisane, to się przeliczył. Miłego wypowiadania się, moi drodzy!

V., przypadkiem
8.08.2007, 20:07

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

fanka

yyy... po przeczytaniu waszych komentarzy zdziwiło mnie również jak duża liczba osób nie wie w jaki sposób zginął V. Po przeczytaniu od razu wiedziałam że zginął On od odbitego własnego zaklęcia... kiedy V. rzucił zaklęcie, Harry zdobył różdżkę V. której wlaścicielem był właśnie Harry. Dlatego gdy V. rzucił zaklęcie, różdżka nie chciała rzucić tego zaklęcia na Harry'ego bo on był jej właścicielem, więc rzuciła zaklęcie na V. Swoją drogą szkoda że żywot Voldemort'a zakończył sie przez to że różdżka należała do Harry'ego a Voldemort w to nie uwierzył;)

17.12.2007, 14:44
fanka

mnie osobiście ta 7część sie spodobała... czytałam nieoficjalne tłumaczenie, ale i tak mogłam przezytać HP wcześniej, ponieważ moja kuzynka kupiła sobie w Anglii zaraz po wydaniu oryginalną książkę...A w internecie nie ma aż takich dużych odbiegiwań od prawdziwego zakończenia...tylko niektórzy, <ci co nie przeczytali tylko sami wnioskują>, wprowadzają niepokój... na kilku stronach przeczytałam że D. wcale nie umarł, albo takie podobne... mnie ta część nie zawiodła, ale ja też zastanawiałam sie dlaczego H. nie widział testrali wcześniej, przecież Luna widziala śmierć swojej matki gdy była młoda, a testrale widziala od początku i takie mieszanie też nie jest dobre tak do końca... ok to nie już rozpisałam... to ja już kocze;) Pe.Es Polecam każdemu książkę HP7. A jak ktoś chce tłumaczenie to pisać beat.kaz@wp.pl ja sie chętnie podzielę;*

16.12.2007, 17:12
Martine

Umarł i nie powróci. Nie ma szans.

10.12.2007, 16:11
Klauduch

A czy możecie mi powiedziec co było z Dumbledorem?czy on naprawdę umarł bo jakiś czas temu gdzieś czytałam że on nie umarł.. to jak było naprawde?

8.12.2007, 17:36
Jajodzajofajo

M. odpowiedziała na to sama JKR. Uznała, ze nie bedzie wprowadzac wątku testrali do końcówki 4 tomu, bo to by było juz za duzo i uznała, ze Harry zobaczy latające konie dopiero jak naprawde przyjmie do wiadomosci, ze Cedrik nie zyje. Czyli w 5 tomie ;)

21.10.2007, 01:46
m.

Hm. A mnie zastanawia jedno - jakim cudem Harry nie widział testrali przed śmiercią Cedrika? Przecież był świadkiem morderstwa swoich rodziców, więc teoretycznie powinien widzieć skrzydlate konie już w pierwszych latach Hogwartu!

17.10.2007, 21:03
Valentine

Hm, może nie bardzo na temat, ale cóż :D Do wszystkich, którym żal Snape'a - gdyby przeżył, cierpiałby dużo bardziej :) http://koenta.deviantart.com/art/HP-If-Snape-survived-62699405

8.10.2007, 20:07
aillinne

Jak ktoś ma wonty do epilogu to niech przeczyta tekst Davida Ganina na Mugglenecie. O pod tym adresem: http://www.mugglenet.com/editorials/editorials/edit-ganind01.shtml Może po nim zmieni zdanie, albo i nie.

1.10.2007, 19:55
DD

dziwne ze wszysty nagle maja dzieci w tym samym wieku ... jakis sex zbiorowy czy cos? ten ostatni rozdzial byl po prostu zalosny... nudy masakra!!!!

10.09.2007, 16:07
Megan

W książkach Rowling najbardziej podobało mi się to, że były zaskakujące i trudno było przewidzieć co się stanie. Ale powoli od 5 części coś zaczeło się psuć i kolejne były coraz gorsze. Deathly Hallows, jak dla mnie było beznadziejne, szczególnie końcówka, gdy Harry udawał że zginął:/ Nie podobało mi się że wszyscy ostatecznie żyli "happily ever after". Nie mam nic przeciwko "happy endom" ale to było zbyt happy... Oczywiście, żeby nie było, było kilka momentów i rozwiązań, które mi się bardzo podobały, np. miłość Snape'a do Lilly, albo zachowanie skrzatów domowych (Stworek:). Wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale każdy może mieć swoje zdanie, a oto i moje. Pozdrowionka dla wszystkich:D

8.09.2007, 17:49