OBNAŻAJ treść Deathly Hallows TYLKO TUTAJ!
SPOJLER ma już niszę ekologiczną...
Pociąg do wiedzy jest w dzisiejszych, nieco przecież skretyniałych, czasach godny pochwały, chęć zaś dzielenia się wiedzą – szlachetna, stąd czas wyjść naprzeciw wszystkim, którzy byli już uprzejmi zapoznać się z treścią VII tomu Harry'ego Pottera. Oto tekst, który niewiele wnosi prócz tego, że stwarza okazję, by każdy, kto nie czuje się dobrze z nadmiarem wiedzy, mógł się pod nim wywnętrzyć, a pozostali – mogli odetchnąć spokojnie. Chusteczki dla pań nie są darmowe. Zapraszam, zapraszam, mnie się umiarkowanie podobało, zapraszam...A kto liczył, że zostanie tutaj coś więcej napisane, to się przeliczył. Miłego wypowiadania się, moi drodzy!
V., przypadkiem
8.08.2007, 20:07
Myślodsiewnia
Najbardziej zdziwił mnie fakt, że Voldi nagle padł martwy, a dwie linijki później wszyscy już siedzieli przy stołach, pięć linijek niżej Harry wybiegł z Wielkiej Sali, strzelił kilka zdań na zakończenie, hajtnął się, rozmnożył i już. Zakończenie wygląda, jak fragment streszczenia z Gazety Wyborczej.
12.08.2007, 19:21Ale o jego karczmarzowaniu było już powiedziane chyba wcześniej w którymś tomie, nie?
12.08.2007, 14:34To ja się skromnie przyznam że wiedziałam iż Aberforth był karczmarzem. Chociaż ludzie z którymi dzieliłam się mymi przypuszczaniami uznawali to za żart.
12.08.2007, 13:04To jeszcze mało, ja oczekiwałam śmierci Pottera, Hagrida, Rona, Hermiony, kogo tam jeszcze, ow idzicie Hedwigi nie oczekiwałam, a zdechła. Wiedziałam na sto procent, że Rwoling się nie oprze i uśmierci nam Snnejpa*. Co jeszcze wiedziałam, że Harry jest Horkruksem, wiedziałam... Przecież Rowling nam to sama kiedyś powiedziała. Trzeba było tylko ją zrozumieć. Że Snejp^^ jest dobry, też wiedziałam, że kocha Lily, to było jedyne dobre wytłumaczenie i zakończenie jego wątku. Co ja jeszcze wiedziałam, że ... Może czeg nie wiedziałam. Nie wiedziałam, że Rowilng jest zdolna napisać takie ckliwe zakończenie, myślałam, że jest w porząku. Nie wiedziałam, że jej drugim imieniem jest Pani Happy End
12.08.2007, 13:00tak mało mówicie o Księciu dlatego zjawiłam się ja, rozdział 33 jest wprost fenomenalny xD sama musiałam po jego przeczytaniu usiąść spokojnie i przeanalizować go porządnie bo to wywróciło całym moim poglądem na temat książki. Od Początku wiedziałąm że Severus jest dobry (no poniekąd) To najciekawsza postać w całej książce. Co do reszty. Owszem uważam że epilog to stek bzdur, przesłodzony, przereklamowany, nadzwyczaj banalny. Nie ukrywam iż oczekiwałam śmierci Harry'ego a tu takie rozczarowanie...
12.08.2007, 09:52A ja się nie skromnie przyznam, że widziałem iż Harry będzie horkruksem!
12.08.2007, 07:47Ja tam przeczytałam Special Edition, i jak kupię sobie pl książkę, to dokleję kartki, albo wepnę, żeby dzieło nie stało się obślizgłym.
11.08.2007, 16:44Zawsze wierzyłam, że Snape mimo wszystko jest dobry. Nawet po Ksieciu Półkrwi nie zwątpiłam. Brawa dla Severusa! I kondolecje ;]
11.08.2007, 14:24po tym wszystkim co sie wydarzyło skonczyc ksiazke bez zadnych wyjasnien.... a co dzialo sie z malym tedem...? czy harry razem z kawalkiem duszy voldiego stracil uczucia...? zakonczenie bylo do kitu... mam nadzieje ze pani J.K poprawi sie piszac choc troche obszerniejsze wyjasnienia...;/
11.08.2007, 13:37zawsze pani R. rozpisywała sie w zakończewniach, opisach a tu co...takie głupie zakończenie. Ale przynajmniej miłam do myślenia przez 8 godzin w pracy...wszystko czego pani R. nie raczyła napisać wymyśliłam sobie...przynajmniej szybciej czas mi iinął...
11.08.2007, 12:42