Co po Potterze?
Żegnamy epokę
Zamyka się pewna epoka. Bardzo ważna dla każdego z nas. Już za pół roku przełamana zostanie barieria, niektórzy już tego doświadczyli. Panie i Panowie - Harry Potter dobiegł do mety.Dla każdego z nas Harry Potter jest w jakiś sposób ważny i niepowtarzalny. Wszyscy na pewno doskonale pamiętają moment, gdy go odkryli. Gdy po raz pierwszy ich zafascynował i gdy poczęli się interesować jego światem.
Dla wielu, Potteromania będzie znakiem naszego dorastania, naszej młodości. Bo to właśnie ta książka, jest powieścią naszego życia. Po żadną inną nie stawialiśmy się o północy, przebrani za czarodziejów, spragnieni informacji o tym, co się wydarzy. Żadnej innej nie czytaliśmy z taką łapczywością, przemycając ją do szkoły i "konsumując" pod ławką.
Harry Potter, jako fenomen literacki, będzie pamiętany jeszcze długo. W końcu jednak, a ręczę za to głową, zostanie przebity i jakaś inna, zapewne równie wspaniała książka, zajmie jego miejsce. Ale ważne jest to, abyśmy pamiętali. Pamiętali o historii, która tak wiele dla nas znaczy.
Siódma część, której wielu z Was jeszcze nie przeczytało jest niezwykła. Przykuwa uwagę do tego stopnia, że nie jest się wstanie oderwać od niej oczu. Czytałem ją w ciągłym stresie - co może się wydarzyć? Jak zakończy się cała historia?
Rowling w poprzednich powieściach przejawiała skłonności do przedłużania niektórych wydarzeń i opisywania ich w szeroki sposób. Nie tym razem. Siódma część jest perfekcyjna pod każdym względem. Czuje się ciągłe podekscytowanie, żyje się w niewiedzy, bo nie posiadasz pewności, czy z danym bohaterem spotkasz się w następnym rozdziale.
Cieszcie się więc moi drodzy, że pozostało Wam jeszcze pół roku. Bo dla mnie - zakończyła się pewna epoka. Już nigdy nie będzie Harry'ego. Kiedy nakręcą już wszystkie filmy, wiadomości z zaczarowanego świata zaczną zanikać. Aż znikną.
Dlatego ważne jest, abyśmy pamiętali. Nie zapominajcie o małym czarodzieju.
intaco
8.08.2007, 00:10
Myślodsiewnia
* "zastąpi w kanonie lektur szkolnych" *
11.08.2007, 11:55Asiorku, a nie lepiej przekazywać z pokolenia na pokolenie...? Może Twoje prawnuki doczekają czasów, gdy Harry zastąpi z kanonu szkolnych lektur Stasia i Nel...?
11.08.2007, 11:54Ja zamierzam swoje tomu oddać dzieciom, bo po cóż kupować jeszcze raz? Hę? Oczywiście upomnę się o nie, kiedy będą się wyprowadzały.
11.08.2007, 09:57Za 20 lat będzie już pewnie wiele innych książek wielbionych przez ogół, a Potter... cóż, filmy się skończą, książki się skończą (ciekawe, ile sequeli pani Rowling raczy jeszcze popełnić), będzie po prostu stał na półkach w księgarni, a my będziemy kupować go dzieciom.
11.08.2007, 09:00Może to samo co o Tolkienie? Możliwe jest też, że nic mówić nie będą.
11.08.2007, 08:47Wracając do tematu Pottera to ja osobiście postanowiłam nie kupować siódmego tomu w oryginale i poczekać na polską premierę, ale teraz żałuję, bo niestety nie ustrzegłam się spoilerów :/ A tak swoją drogą to ciekawa jestem co będą mówić o Potterze za np 20 lat...
10.08.2007, 23:20Na zdegustowanie sytuacją polityczną i chroniczny ból głowy.
10.08.2007, 19:42Zatem, jeśli będę miała jakieś wątpliwości i pytania, dam Ci znać. Jak na razie, możesz wyjaśnić zainteresowanym, na co jeszcze cierpisz, prócz Syndromu Valaraukara i własnego ślubu [?]...
10.08.2007, 19:28Jakoś mam wrażenie, że cały czas jestem o coś pytany, więc chcę mieć wrażenie przynajmniej, że sam te pytania sprowokowałem. Zatem?
10.08.2007, 18:09A co, służysz informacją? ^^
10.08.2007, 17:36