Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Fotoreportaż z brytyjskiej premiery VII tomu niezawodnego Kfiatuszka

Nadszedł Ten Dzień, a wraz z nim godzina W (pardon, godzina HP... DH... czy jakie tam literki alfabetu wolicie). W ojczyźnie małego, potarganego sieroty tysiące spragnionych wieści o swoim idolu pognały pod księgarnie, by z utęsknieniem czekać na swoją kopię „Harry Potter and the Deathly Hallows”. Oczywiście nie mogło tam zabraknąć i niżej podpisanej, która po raz drugi (i ostatni, niestety) zda premierową relację Prorok.pl.

23:15 – przybywam pod moją księgarnię w centrum miasta. Mym oczom ukazują się przerażające ilości ludzi, które w głowie mają tylko jedno – Harry, Harry, HARRY! Każda księgarnia ma, rzecz jasna, swój własny tłum. Między „moim” a sąsiednim najwyraźniej nawiązuje się coś w rodzaju rywalizacji – my mamy ładniejszą wystawę, ale u nich sprzedają baloniki, etc.

1. O tutaj macie maleńki fragment tych, co czekali na północ.



2. Przed drzwiami księgarni spotkali się ci duzi i ci mali.



3. Pomysłowość potterczub... khem, potterfanów, jeśli chodzi o stosowny ubiór, ocierała się o geniusz...



4. ...Chociaż czasem trudno ich było odróżnić od cywilów.



23:35 – „moją” kolejkę mija grupka podchmielonych panów, którzy mętnymi oczkami i z wyraźnym wysiłkiem umysłowym przyglądają się tłumowi. Jeden z panów podchodzi do faceta stojącego za mną i grzecznie pyta:
– Przepraszam, wy tutaj czekacie na Pottera?
Facet przytakuje i sugeruje, by stanął w kolejce. Pan rozgląda się, potrząsa głową i stanowczo mówi:
– A nie, dziękuję, ja wolę piwo.

5. Niektórzy, znudzeni oczekiwaniem (chodziły słuchy, że niektórzy koczowali od trzeciej po południu) skracali sobie czas pojedynkami. Niekoniecznie czarodziejskimi.



6. Te grzybki przerwały rzucanie w siebie Avadą i grzecznie ustawiły się do zdjęcia. Nie wiedziały biedactwa, że za kilka godzin pozna je drugi koniec Europy.




7. 23:56. Pani z Obsługi podchodzi do drzwi i z tajemniczą miną majstruje przy drzwiach. Z setek gardeł wyrywają się okrzyki ekstazy – to już! Pani z Obsługi z przebiegłą miną przerywa manipulacje i uspokaja tłum, by cierpliwie czekał. Potem szybko daje nogę, widząc mordercze spojrzenia.



8. 23:59... Nieziemski blask zalewa tłum pod arkadami, kiedy ludzie odliczają sekundy. Ciekawe, że każdy liczył po swojemu i niektórym po 27 wypadło 24.



9. 00:00 ...I ruszyyyyli!



10. Sakramenckie stada z nieludzkim niemal opanowaniem czekały na swoją kolej. Wężyk zaczynał się jakieś sześćdziesiąt metrów za mną, ciągnął po prawej, zakręcał daleko z przodu, kotłował po lewej i finiszował przy kasach. Przez tłum przeszła plotka, że Potterów nie wystarczy dla wszystkich...



11. ...Ale ja z pobłażliwym uśmieszkiem wysłuchiwałam tych pogłosek: ci, którzy z kilkutygodniowym wyprzedzeniem zamówili książkę, nonszalancko wymachiwali swoimi kuponami i słali sobie porozumiewawcze oczka.



12. Ku radości kolejki Obsługa wystawiła Ścianę Pamięci, na której podpisywali się przechodzący. Proszę zwrócić uwagę na napis w lewym górnym rogu.



13. Personel obsługujący wybrańców, którzy wyczekali swoje.



14. Lokalny Prorok.



15. Góra Potterów, od której tłum nie odrywał stęsknionego wzroku.



16. Szczęśliwcy ze swoimi kopiami.



17. Wychodzę z księgarni, od niechcenia wymachując torbą z firmowym nadruczkiem i patrząc wymownie na tych, którzy swoje muszą odstać. Triumf smakuje jak lody miętowe.



01:35 – wracam do domu, ściągam buty i z kubkiem herbaty kokoszę się na kanapie. Otwieram książkę i... o, patrzcie państwo, 3:00, a ja brnę przez rozdział siódmy. Na razie mam za sobą dwa trupy i mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Akcja leci w takim tempie, że można dostać zadyszki. Joanna najwyraźniej zmobilizowała siły i skończyła ze wstępnym ględzeniem (mam tu na myśli kilometrowe rozmowy w pierwszych rozdziałach „Księcia Półkrwi”). Chwała jej za to.

Dwadzieścia po trzeciej urywa mi się film. Dobrze, że budzik nastawiłam sobie na blady świt, na ósmą. Zdjęcia i recenzja dla Proroka, a potem kolejna herbata i znowu randka z Potterem. Przerw w czytaniu nie przewiduje się. Mam nadzieję, że Rowling nie zawiedzie czytelników i uraczy ich Naprawdę Potterowym Kąskiem – czego wam i sobie życzę.

Kfiatuszek
21.07.2007, 15:39

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

kfjatuszek

Tajest, wstrząsnęła mną ta gorąca prośba o potomstwo z Weasleyem. Agrypine: właściwie to ja zaczynałam przez "ij", ale potem każdy pisał, jak mu się chciało. To zastanawiające, że nawet wyraz z celowym błędem może zawierać literówkę :)

21.07.2007, 18:14
Prawie Bezgłowy Dres

Wydaje mi sie ze "I wana / wona Ron Weasley's babies!!! Please". Ale wogóle nie wiem o co chodzi. Kfjatuszku, widziales to na zywo, wiec powiedz!

21.07.2007, 18:10
mrysha

chyba "I want Ron Weasley's babies! please",

21.07.2007, 18:07
Arcanus

A propos spoilerów. Doszedłem do wniosku, że bezpieczniej jest wchodzić właśnie na strony potterowe (przynajmniej te pożądniejsze), bo tam przed wszystkimi spoilerami jest ostrzeżenie. Gorzej jest na innych stronach, bo mugole nie zdają sobie sprawy jak wielką szkodę teksty w stylu "Harry umrze!" wyrządzają czytelnikom. PS. W lewym górnym rogu, z tego co mogę odczytać jest napisane: "... Ron Weasley's babies!", ale nie widzę co jest przed tym.

21.07.2007, 17:54
Buka

Świetny reportaż. Łaaa .. Czemu w mojej szkole uczą języka niemieckiego? Z czytaniem będę musiała poczekać do polskiej premiery. Na razie staram się nie wchodzić na żadne strony o HP .. Wszędzie czają się spoilery ! xDWszystkim, którzy mają okazję czytać 7 tom w języku angielskim, życzę miłego czytania !

21.07.2007, 17:43
Agrypine Sirrah

"Proszę zwrócić uwagę na napis w lewym górnym rogu." - co tam pisze? Nie mogę odczytać. Ponadto, stosując się do dzisiejszych slangów młodzeżowych, muszę rzec: ziom, normalnie full wypas!! :) Ave, Kfjatuszek! A propos, dlaczego, kfjatuszku, podpisujesz się przez "i" krótkie?

21.07.2007, 17:21
Arcanus

Interesujący reportaż. Czemu ja nie urodziłem się Brytyjczykiem? No czemu? Albo chociaż Irlandczykiem? Nawet Amerykaninem mógłbym być. No cóż wybiorę się na taką premierę za kilka miesięcy :)

21.07.2007, 16:31
Maks

Oh, jaka szkoda, żę ja nie umiem perfekt angielskiego ;(.

21.07.2007, 16:22
Pani N

Na pewno interesujący reportaż ale przeczytam później bo kończę rozdział drugi.

21.07.2007, 16:03