Harry Potter znów czaruje! Londyńska premiera filmu „Harry Potter i Zakon Feniksa”
Wczoraj, 3 lipca 2007 roku w Londynie, w kine Odeon przy Leicester Square odbyła się europejska premiera filmu „Harry Potter i Zakon Feniksa” (premiera światowa miała miejsce 28 czerwca w Tokio, w Japonii, na której potterowe trio reprezentował jedynie Radcliffe). Oczywiście nie mogło zabraknąć na niej trójki głównych aktorów – Daniela Radcliffe’a (Harry Potter), Ruperta Grinta (Ron Weasley) i Emmy Watson (Hermiona Granger), którym asystowali koledzy i koleżanki z drugiego, niekiedy i trzeciego planu. Zjawiła się także sama Joanne K. Rowling, która wraz z mężem pozowała do zdjęć i udzielała wielu wywiadów. W jednym z nich, przeprowadoznym dla BBC News powiedziała: Teraz, czekają mnie długie wakacje. Dodała też, że choć wielką przyjemność sprawiało jej pisanie siódmej części bardzo się cieszy, że „Harry Potter and the Deathly Hallows” ma już za sobą. Tymczasem dzisiaj, 4 lipca Emma i Rupert uświetniają swoimi osobami paryską premierę „Zakonu”.Filmiki z premiery:
Slajdy ze zdjęciami.
Wywiad z Danielem Radcliffem.
Wywiad z Emmą Watson.
Wywiad z Rupertem Grintem.
Wywiad z Imeldą Staunton i J.K. Rowling.
Zdjęcia z premiery:
Daniel, Emma i Rupert razem.
J.K. Rowling we własnej osobie.
J.K. Rowling wraz z mężem.
Emma Watson (nieco... doroślejsza, nieprawdaż?)
Evanna Lynch (Luna Lovegood). Ciekawostką jest, że wisiorek, który Evanna ma na szyi (biegnący królik) jest podarunkiem od samej Rowling. Fani na całym świecie nie mogą zasnąć trapieni pytaniem: Czemu ona jej go dała?!.
Daniel Radcliffe - zmoczony jak nigdy, niewyględny jak zawsze.
Rupert Grint.
Helena Bonham Carter (Bellatrix Black).
Katie Leung (Cho Chang).
Matthew Lewis (Neville Longbottom) wraz z towarzyszką.
A na koniec... Bliźniaki Phelps (bliźniaki Weasley). Zaavadujcie mnie, nie powiem który to który.
Multum zdjęć wszelakiej jakości i wielkości można znaleźć w Internecie za pośrednictwem wyszukiwarek, więc nie będę wstawiała tutaj wszystkich. Mam nadzieję, że chociaż tych parę uzmysłowiło wam, drodzy potteromaniacy ja bardzo aktorzy grający w HP zmienili się przez te prawie 8 lat. A co za tym idzie – zmienił się także stosunek producentów i reżyserów do przedstawienia świata magii w filmie i mój osobisty stosunek do całej tej produkcji (komercja, komercja, komercja... Nic dodać nic ująć). Do premiery w Polsce jeszcze tylko kilkanaście dni i przekonamy się co reżyser David Yates zdołał wykrzesać z książki, aktorów i samego siebie.
Przypominamy datę premiery "Harry Pottera i Zakonu Feniksa" w Polsce:
27 lipca 2007
I "Harry Potter and the Deathly Hallows" w Anglii i USA:
21 lipca 2007
Latinae (veritaserum.net, mugglenet.com, emmawatson.net)
4.07.2007, 19:32
Myślodsiewnia
Ach, data poprawiona, "Hallowi" zmienione na "Hallows", po prostu miód na moje serce :) Latinae, o nic mi nie chodzi. Ja po prostu wyrażam swoje zdanie. Nie wolno? Dlaczego kiedy ośmielę się coś skrytykować, miast rozpływać się nad geniuszem i elokwencją autora/ki, podejrzewa się mnie o jakieś niecne cele? Ale, do rzeczy. No dobra, niech będzie "news", a nie "reportaż". Co nie zmienia zasadniczo sytuacji. Po pierwsze musiałaś niezbyt dokładnie szukać, bo samych "informacji z internetu" było całkiem sporo. I to wcale nie takich krótkich. A po drugie, nie pisałem nic o obrażaniu kogoś (tego by jeszcze brakowało!). Proszę nie przeinaczać moich słów. Miałem na myśli ironiczny, tudzież sarkastyczny styl, w jakim napisano artykuł, okraszony tu i ówdzie wtrąceniami, takimi jak: "zmoczony jak nigdy, niewyględny jak zawsze". Ot.
5.07.2007, 13:27Bonnie ma paskudną grzywkę, Boże, kto jej zrobił taką krzywdę. Z twarzy ostatnio wydoroślała bardzo, ale żeby się tak oszpecić? No co ty, Ginny?
5.07.2007, 12:59Premiera, premiera! Pff... Premiera, to dla mnie będzie 27 lipca, teraz to mam ich w nosie. A i tak 27 lipca mnie tu nie będzie, więc to też mam w nosie. Emma Watson miała brzydką kieckę, ale może mówię tak ze względu na uprzedzenie do jej osoby. Popsuła mi wizje Hermiony, nigdy jej tego nie wybaczę, a jeszcze jak spotkam to pobiję. Skubana ma zgrabne nogi, ale nic po za tym. Katie Leung wyglądała od niej milion razy lepiej, jestem zachwycona jej sukienką oraz ogólnie jej urokiem. Nie wiem, może mam jakąś obsesje na punkcie Azjatek. Świetnie wygląda na każdym jednym zdjęciu, powinna być modelką. Szkoda, tylko, ze się przebrała na after party, bo akurat w tej panterce niekoniecznie wygląda korzystnie. Luna wygląda Lunowato, czyli wielki plus, bardzo mi do gustu przypadła. Chociaż jest chyba trochę zbyt ładna. Radcliffe kwadratowy, jak zwykle, źle dobrany garnitur, klapa, zamiast wyglądać najlepiej (w końcu główny bohater), wyglądał najgorzej. Neville'a nie poznałam, bardzo się zmienił, nie wyobrażam go sobie w następnych filmach, ale oczywiście zmienił się na plus. Ma bardzo atrakcyjną partnerkę, ale jej sukienka jest do kitu. Rupert trochę przegiął z tymi trampkami, ale niech mu będzie. Felton wygląda jak kretyn, nie zakłada się krawata w tym samym kolorze co koszula, nawet w pastelowych kolorach. A fuj! Bliźniaków też za Chiny nie odróżnię, ale ten po lewej ma lepszy garnitur, a ten po prawej lepsze buty. Rowling też się bardzo zmieniła z twarzy, ale jak zawsze wyglądała bardzo korzystnie i z klasą. Jestem oburzona, bo na żadnym zdjęciu w internecie nie znalazłam Alana Rickmana i Gary'ego Oldmana. To skandal, jeżeli ktoś znajdzie, to proszę o link.
5.07.2007, 12:51Szkoda, że nie ma zdjęcia Malfoy'a. Lubię tego aktora. Ale tak, wiem, sama sobie znajdę :P.
5.07.2007, 12:04Wg mnie (ale to tylko moje domysły...) po lewej jest filmowy Fred, po prawej George. Fred jest szczuplejszy na twarzy, zauważyłam przy oglądaniu Kamienia w scenie na peronie; w Czarze chyba zmienili ten fragment, bo wg mojej teorii Angelinę na bal zaprosił w filmie George, a nie jak w książce Fred. Poszukajcie różnic, może moja teoria się sprawdzi ;)
4.07.2007, 22:10Naszych się po obrączce poznaje, a tych to nie wiem.
4.07.2007, 21:32To jest Neville? Jejku, w życiu bym go nie poznała. Wyprzystojniał od czasu, kiedy widziałam premierę czwartej części... To jego dziecinnie ujmujące "O, Boże!" które powtarzał kilka razy w scenie, kiedy Harry wskoczył do wody na jednej z prób w Turnieju... Kompletnie się różni od tego faceta... A który z bliźniaków jest który? Powie mi ktoś? :)
4.07.2007, 21:11Ja machnę recenzję z angielskiego "Zakonu..." i tradycyjnie nie będę się bawić w obiektywizm. Suchary to sobie można przeczytać w sponsorowanych artykułach, a ja mam strrraszliwą ochotę powbijać obsadzie filmu. Goł, Lati, goooł! :)
4.07.2007, 21:11"Krótkimi informacjami z internetu nie można bardziej[...]".
4.07.2007, 20:53Przepraszam cię bardzo, Arcanusie, ale o co ci chodzi? To jest news, a nie "reportaż". Reportaż to by był, gdybym była w Londynie. Niestety, poza krótkimi informacjami nie można bardziej "zgłębić" tematu, jak to określiłeś. I, na koniec, gdzie ty tu, ziom, widzisz obrazę tych, którzy potterowe produkcje kochają?
4.07.2007, 20:52