Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Finał III Miejskiego Turnieju Trójmagicznego

Odbywał się co pięć lat w jednej z trzech największych europejskich szkół magii i czarodziejstwa. Będąc jednym z najniebezpieczniejszych konkursów, nierzadko zbierając ofiary śmiertelne i coraz to nowych przeciwników, wzbudzał silne emocje. Jego uczestnicy musieli wykazać się inteligencją, sprytem, umiejętnościami magicznymi oraz odwagą – tak jak uczestnicy III Miejskiego Turnieju Trójmagicznego.

Finał konkursu, poprzedzony etapem pisemnym, którym miał miejsce w marcu bieżącego roku, odbył się 24 maja w chorzowskim Zespole Szkół Integracyjnych. Zgromadził on siedem zwycięskich dwuosobowych drużyn, które w dwóch kategoriach wiekowych – uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych – walczyły o nagrody ufundowane przez poznańskie wydawnictwo Media Rodzina, Urząd Miasta Chorzowa oraz Dyrekcję ZSI. Zawodnicy musieli wykazać się znajomością V i VI tomu przygód Harry’ego Pottera, a także „Lwa, Czarownicy i Starej Szafy”, „Księcia Kaspiana”, „Podróży Wędrowca do Świtu” oraz biografii J.K. Rowling i C.S. Lewisa. A pytania, których wartość wynosiła w zależności od stopnia trudności 1, 3 lub 5 punktów, nie były łatwe. Należało m.in. podać liczbę oszałamiaczy, które trafiły w prof. McGonagall, wymienić środki wspomagające koncentrację, sprawność umysłową i pobudzenie, wskazać prezent, jaki Neville dostawał od matki, gdy ją odwiedzał, wytłumaczyć dlaczego Łucja nie wypowiedziała zaklęcia w celu zostania najpiękniejszą czy też powiedzieć ile lat upłynęło między wizytami dzieci w Narnii. Rundy pytań były oddzielone zadaniami praktycznymi, które sprawdzały znajomość zaklęć, eliksirów oraz życiorysów twórców „Harry’ego Pottera” i „Opowieści z Narnii”. Uczestnicy uzupełniali także kartę z wynikami egzaminu standardowych umiejętności magicznych Harry’ego Pottera, przyporządkowywali podanym postaciom należące do nich patronusy, dopisywali brakujące w Ministerstwie Magii informacje o wskazanych bohaterach. Sprawdzeniu poddane zostały również ich umiejętności nawigacyjne – musieli oni uzupełnić mapę przedstawiającą podróż Wędrowca do Świtu. Jednym z ciekawszych zadań, w którym trzeba było uruchomić wyobraźnię i wykazać się kreatywnością, było przeprowadzenie wywiadu z wylosowaną postacią – Albusem Dumbledorem, Aslanem, Zgredkiem, Harrym Potterem, Maugrimem, Voldemortem lub Ryczypiskiem. Fani twórczości Rowling i Lewisa chcieliby wiedzieć m.in. dlaczego dyrektor Hogwartu nie powierzył Harry’emu funkcji prefekta, kto był najgodniejszym przeciwnikiem Ryczypiska lub jak pracuje się Zgredkowi w Hogwarcie.

Nad prawidłowym przebiegiem rywalizacji czuwali organizatorzy – Agnieszka Dzięciołowska wraz z Aleksandrą Przyłucką, a także bardzo wyrozumiałe jury w składzie: Izabela Dalibor, najbardziej magiczna polonistka ze Świętochłowic, Justyna Ziembińska (Aibhill Dreamstoher) oraz Mikołaj Merker-Warzecha (intaco). W kategorii szkół podstawowych zwyciężyła drużyna Piotra Rychlickiego i Piotra Szotnowskiego z SP nr 1, zdobywając na swym koncie aż 52 punkty. Walka między uczniami szkół gimnazjalnych była bardzo wyrównania, dlatego też o zwycięstwie zadecydowała dodatkowa kolejka pytań. Najlepszymi okazali się Tomasz Jarczak oraz Wojciech Moska z Gimnazjum nr 7, którzy uzyskali 49 punktów. Wszyscy uczestnicy otrzymali – „w imieniu dorosłych, których cieszy to, że młodzież czyta literaturę” – dyplomy i nagrody. Jury przyznało także nagrodę Kai Kalmus za najlepszy strój; wcieliła się ona w postać nauczycielki wróżbiarstwa, prof. Sybilli Trelawney.

Zmagania konkursowe przebiegały w iście magicznej atmosferze i w duchu walki fair play. Zawodnicy wykazali się ogromną, godną podziwu oraz pozazdroszczenia wiedzą z zakresu wskazanych książek, a także doskonałą pamięcią. I choć zwycięska drużyna mogła być tylko jedna, to z pewnością każdy uczestnik finału mógł czuć się tak, jakby to on po kilkugodzinnej walce stanął na najwyższym stopniu podium. Należy także oddać honory organizatorom i dyrekcji ZSI, którzy zadbali o odpowiednią oprawę plastyczną i muzyczną, magiczny nastrój, poczęstunek i wspaniałą zabawę.




W imieniu całej redakcji Prorok.pl serdecznie dziękujemy za zaproszenie nas na III Miejski Turniej Trójmagiczny oraz za gościnne przyjęcie. Jesteśmy pod dużym wrażeniem profesjonalizmu, z jakim się spotkaliśmy i wysokim poziomem rywalizacji.
Wszystkim uczestnikom, zarówno finalistom jak i drużynom biorącym udział w eliminacjach, gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów!


Przeczytaj: III Turniej Trójmagiczny oczami Proroka

Aibhill Dreamstoher
30.05.2007, 15:57

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Mary

Moja nauczycielka od historii zwykła mawaić, ze gdybym żyła w czasie wojny, to pewnie bym zgineła za wygląd Żydówki. Może jej chodizło o to, że jestem ciemna. (nie w tym sensie co sobie każdy myśli) Ale po za tym jednym wyjątkiem, to wypraszam sobie, bo jestem chrześcijanka odkąd pamiętam i takie insynuacje, to nie wiem skąd się wogóle biorą. Z czego wnioskujesz Agrypine, jesli mogę wiedzieć?

5.06.2007, 14:27
Arcanus

He he, wyszło tak jakby to Roman obnażał wady itd. Chodziło oczywiście o Gombrowicza. * i "nie cierpiał"

5.06.2007, 12:15
Arcanus

O! Co to, to nie. Moje słowa nie mają nic wspólnego z jakimiś teoriami spiskowymi. To, że zmiany jakie chce wprowadzić pan G. mają podłoże ideologiczne jest oczywiste. No bo jak to inaczej nazwać? Twoim zdaniem, cytrynowydropsie, Roman przypadkiem wykreślił akurat te lektury, które nie są zgodne z jego polityką i poglądami? Dla mnie to co najmniej dziwne, że padło właśnie na Dostojewskiego, który niecierpiał Polaków i robił co mógł, aby tę niechęć zaszczepić u swych rodakó i jego "Zbrodnię i karę", w której gościu z zimną krwią morduje dwie kobiety siekierą; na Witkacego, który był narkomanem i "dziwakiem"; na Gombrowicza, którego pojęcie patriotyzmu było dalekie od patriotyzmu Romana, który przed całym światem obnażał wady Polaków, który krytykował Słowackiego i (o, zgrozo!) Sienkiewicza. Nikt mi nie wmówi, że wprowadzanie nowych książek do kanonu wymaga całkowitego wykreślenia z nich największych dzieł literatury światowej. Jeśli już, można wykreślić (chociaż jestem temu absolutnie przeciwny) utwory wtórne, niewiele wnoszące, a takich by się parę znalazło. Ale nie, Roman chce podporządkować sobie w jak największym stopniu polskie szkoły, więc usuwa kontrowersyjne i niewygodne elementy, pod płaszczykiem "unowocześnienia" listy lektur. Kpina! I śmiech na sali, Drodzy Państwo!

5.06.2007, 12:11
Agrypine S.

UWAGA! Proszę o uwagę, zaraz się okaże, że Mary jest jehowitką ... albo w ogóle Żydówką, bez urazy.

5.06.2007, 12:08
Mary

Prawdę powiedziawszy jakieś 30% z "Pamięc i TOżsamość zrozumiałam. Reszta mi gdzieś umknęła. Przykro mi.

4.06.2007, 23:37
Mirza

Nie chodzi nawet o uprzedzenia, tylko o poziom. O ile Autobiografię można przeczytać, o tyle Pamięć i Tożsamość po prostu przeraża.

4.06.2007, 22:37
Mary

Pewnie bym była uprzedzona, taka już jestem. Z drugiej strony rozumiem, ze inni też mogą być uprzedzeni i tacy np. Jehowi na pewno się zbulwersują.

4.06.2007, 20:57
Agrypine S.

Moja kuzynka miała polonistkę, która była muzułmanką. Po przeprowadzeniu z nią polemiki, okazało się, że ceni sobie bardzo literaturę Jana Pawła II... To chyba mówi samo przez się, prawda? Zresztą, JP II nie odstawał od innych religii, prowadził zaciekły ruch ekumeniczny i nie sądzę, aby można to było określić dyskryminacją religijną. Czy czułabyś się zdyskryminowana, Mary, gdyby Jan Paweł II był jaki był, robił, co robił, i dążył, do czego dążył, z tą drobną różnicą, że byłby popem albo pastorem?

4.06.2007, 20:41
cytrynowydrops

Nie obrażaj się, ponieważ w zamierzeniu miał to być komlement. Zasłużył, nie zasłużył (zasłużył!) ale nie demonizujmy. Książki J.Pawła II w kanonie lektur? Tak jest napisane? Jak czytałam na wp, to tam nie było. Wiersze? <serio?>

4.06.2007, 19:44
Mary

Czyli przyjmujemy, że wyróżniamy tu dwie grupy: Ja i reszta? Wiesz, wcale mi to nie pochlebia i się obraziłam. Może i masz rację z tym, że węszymy złą wolę w postępowaniu Giertycha, ale czyż on sobie nie zasłużył na taką opinię? Jeszcze jak dotąd nie zrobił nic mądrego. Od kilkudziesięciu lub kilkunastu lat ludzie młodzież w wieku skzolnym czyta te lektury i nikomu na złe to nie wyszło. Moja kochana profesorka powiedziała bardzo ładnie "Za te jego durne filozofie to ja bym mu głowę tępą siekierą odrąbała" i ja się z nią zgadzam od wielkiej litery aż po kropkę. Jak jestem religijna i jak możliwie najwiekszym szacunkiem darzyłam i darzę Jana PAwła II, tak jego książki w kanonie lektur obowiązkowych uważam za lekką dyskryminacje religijną.

4.06.2007, 18:16