Czy Watson pojawi się w 6 i 7 filmie? - I czy znajdzie sobie chłopaka?
Biedna samotnica i jej rozterki
Nie wszyscy mają taką łatwość w kontaktach z płcią przeciwną, jak jeden z przyjaciół Ruperta Grinta, który podczas osiemnastki potterowej gwiazdy podjął prospołeczny trud rozmnażania się. Niestety, obiekt jego żądzy nie był równie pijany jak on sam, nie należy się więc dziwić, że oskarżenia o gwałt znajdą swój finał w sądzie.Ale nie o tym przyjdzie nam pomówić. Dziś w rynsztokowych doniesieniach Proroka nowy temat. Emma Watson, odgrywająca rolę Emmy Watson (bo na pewno nie Hermiony Granger, o czym można przekonać się, przeglądając ostatnie zdjęcia z planu "Zakonu Feniksa") skarży się na.... brak chłopaka.

Tak, to prawda. Biedna Emma nie ma śmiałości przyjaciół Ruperta. Choć odgrywana przez nią postać flirtuje do woli z Ronem, uwodzi Witkora Kruma, a nawet - jak chce "Żongler" - mąci w głowie samemu Poterrowi, to w swym prywatnym życiu Emma Watson jest sama i bynajmniej nie czuje się z tym dobrze.
"To takie stresujące. Będę musiała czekać. Może ktoś mnie odnajdzie?"
Biedaczka zwierza się też z frustracji, jaka jest jej udziałem na planie filmowym, gdzie otaczają ją setki przystojnych chłopców. "Cóż z tego, kiedy taki ma 25 lat!" - wyznaje (a cóż to za przeszkoda? - pytają pewnie nastoletnie czytelniczki Proroka).
Okazuje się, ze światowa sława nie ułatwia znalezienia chłopaka, nawet takiego na kilka randek.
"Dla Ciebie to musi być proste - mówią do mnie ludzie. Pewnie chłopcy ustawiają się w kolejce. Tymczasem to naprawdę nie jest takie proste. Chłopcy albo są przestraszeni moją osobą i strasznie sztywni, albo próbują robić sobie ze mnie jaja" - opowiada otwarcie Potterowa gwiazdeczka.
Jednocześnie Emma wyklucza romans z którymś ze swoich partnerów z planu filmowego. "Oni są dla mnie jak bracia" - powiedziała o Danielu i Rupercie. "Znamy siebie od 6 lat, podczas których widywaliśmy się niemal każdego dnia. (...) Widzieli mnie podczas moich najbardziej efektownych momentów, ale także o 6 rano bez makijażu".
To zapewne wielkie rozczarowanie dla fanek, które w swych fantazjach niejednokrotnie przerobiły scenariusze takich związków. Nie ma już dla nich żadnej nadziei.
Prowadząca samotnicze życie Emma, opowiadała również o swoim rozdarciu między pracą a nauką. W przeciwieństwie do Ruperta Grinta bowiem nie rzuciła szkoły, mało tego, ostatnio gazety donosiły, że zdała swoje egzaminy ze świetnym rezultatem.
Miejmy nadzieję, że swymi wyznaniami zaskarbiła sobie też trochę sympatii tych dziewcząt, które dotychczas z zazdrością spoglądały na jej wielki talent i olśniewające piękno - teraz wiedzą, że i ta wielka gwiazdka należy do klubu permanentnie samotnych. Oby tylko desperacja nie zaprowadziła jej na któreś z przyjątek organizowanych przez Ruperta Grinta, jak bowiem się one kończą - wszyscy wiemy.
Wiele wskazuje jednak, że Panna Watson nie popełni tego błędu, a to dlatego, że ostatnio duma nie tylko nad swoją samotniczą egzystencją, ale rozważa także czy zagrać w 6 i 7 filmie. Kontrakty dotyczące udziału wielkiej potterowej trójcy w tych produkcjach są w trakcie finalizowania, ale Emma - w przeciwieństwie do Dana i Ruperta - wcale nie jest taka pewna, czy ma ochotę się tam pojawić. "Nie wiem jeszcze" - mówi - "Każda część to takie wielkie przedsięwzięcie i zajmuje wiele czasu. Daniel i Rupert wydają się tacy pewni. Uwielbiam grać, ale jest tak wiele rzeczy, które uwielbiam robić."
Ale o tym co i jak uwielbia robić, będzie miała okazję opowiedzieć swojemu chłopakowi - jeżeli oczywiście na jej dramatyczne apele jakiś odpowie.
Donosił Lucian Lacigam
Wypowiedzi Emmy Watson cytuje m.in.: Daily Mail
LL
30.09.2006, 15:41
Myślodsiewnia
No co;>Ten post także mnie rozśmieszył ,<pataszonka>. No tak trzeba czekać na coś nowego.Ech wskazana egzystencja:P
3.12.2006, 19:1527 LISTOPADA- sama brałaś udział w tej dyskusji. Trzeźwa byłaś?? :>
3.12.2006, 13:04pisaliśmy na temat Emmy Watson? to chyba musiałam coś przeoczyć. no tak, byłam wczoraj zmęczona i pewnie czegoś nie zauważyłam :/ tak to jest jak człowiek ślepnie na starość
3.12.2006, 11:41Pisaliśmy już o tym w komentarzach pataszonku (<< ??? :O ) - 17 lipca 2007 agielska i amerykańska premiera, a w Polsce 20 lipca. Jesli jesteś zainteresowany większą ilością informacji, to napewno tu nie znajdziesz, bo tu redakcja nie ma czasu, może spróbuj za jakieś pare miesięcy tu wpaść, to może coś nowego będzie. Maks, ale mnie rozśmieszyłeś.... "Bardzo ciekawa eee wypowiedź..:P" <<< hehe, nie no nie mogę. Fajnie, fajnie... :)
3.12.2006, 10:55Bardzo ciekawa eee wypowiedź..:P
3.12.2006, 00:05hej, czy na planie harrego nicv ciekawego sie nie dzieje. juz tak dlugo czekam na jakis nowy komentarz:( mam nadzje ze juz w krodce cos sie nowego pojawi. wiecie moze kiedy w stanach bedzi epremiera nowego Harrego?
2.12.2006, 23:42Jak to?? Przecież ostatnio pisaliśmy na temat Emmy Watson?? A jak mnie pamięć nie myli <przesuwa scrollem w górę> <wraca spowrotem do komenta> i mnie nie myli, to artykuł jej właśnie dotyczy.
2.12.2006, 23:29O, proszę bardzo: 17.10.2006, 20:23, ostatni taki dłuższy komentarz na temat (w sensie więcej niż jedno zdanie).
2.12.2006, 22:55Ja tam sobie wchodzę na proroka, żeby pogadać, bo już się przyzwyczaiłam, że nie ma newsów. Chociaż fajnie by było, żeby wreszcie coś napisali. Aż chyba zaraz sprawdzę w poprzednich komentarzach kiedy ostatnio był jakiś na temat :)
2.12.2006, 22:49Najbardziej mnie śmieszy, że tu nikt nie ma swojego zdania, wszyscy tańczą jak im się zagra, tylko potakują każdemu, żeby się przypodobać. "tego co kocham nie oddam, moja duma, honor, cokolwiek, bądż sobą i świat zdobądż". Prorok już leży...
2.12.2006, 22:32