Co polski wydawca sądzi o śmierci Pottera
Kto zginie w siódmym tomie?
Kilka dni temu brytyjskie media podały sensacyjną wiadomość – J. K. Rowling, autorka cyklu o przygodach młodego czarodzieja, rozważa w ostatnim tomie uśmiercenie głównego bohatera. Jak napisał we wtorek „Daily Telegraph”, w wywiadzie w telewizji brytyjskiej pani Rowling „dała najwyraźniejszą dotąd sugestię, że uśmierci głównego bohatera swej wielotomowej powieści”.Występując w telewizji Channel 4 w poniedziałek wieczorem, pisarka ujawniła, że w siódmym i ostatnim tomie „Harry’ego Pottera” „umrą dwie postaci, których śmierci właściwie nie chciałabym”. Autorka odmówiła jednak podania, o które postaci chodzi.
Jednocześnie Rowling stwierdziła, iż nie zmieni zdania i nie będzie kontynuować sagi o „Harrym Potterze”, ponieważ postanowiła pożegnać się z tą postacią, zanim straci świeżość. „Będę musiała nauczyć się żyć bez Harry’ego, ale wierzę, że powinnam iść dalej”, mówi.
Cóż, jeszcze nie słyszałam, by ktoś pozbywał się kury znoszącej złote jajka… Pozostaje mieć nadzieje, że w myśl zasady „kobieta zmienną jest” pani Rowling zdanie jednak zmieni. A co na to wszystko polski wydawca „Harry’ego Pottera”? Pozwolę sobie przytoczyć rozmowę, którą z Marcinem Walkowiakiem z wydawnictwa Media Rodzina przeprowadziła Małgorzata Kempa. Rozmowa ukazała się we wczorajszym wydaniu gazety porannej „Metropol”.
Jak pana zdaniem wieść o śmierci Harry’ego Pottera zniosą dzieci?
To tylko pogłoski i na pewno nikt ich nie potwierdził. Zakończenie przygód Harry’ego zna tylko autorka – jest ono już napisane i złożone w depozycie bankowym. Stąd pewnie te spekulacje – ludzie są ciekawi, jaki naprawdę będzie koniec. Możemy tylko spekulować, jednak nie sądzę, żeby Rowling mogła zrobić coś takiego swoim czytelnikom.
Jednak w 6. tomie zginął Dumbledore – postać szanowna i lubiana przez dzieci. Może więc historia Harry’ego staje się coraz bardziej okrutna?
Książka dojrzewa razem z Harrym, a przede wszystkim z czytelnikami – Rowling uznała, że to dobry czas, by pokazać im, że w życiu zdarzają się różne sytuacje. W jednym z wywiadów przyznała, że śmierć starego Dumbledore’a jest nawiązaniem do motywów z „Władcy pierścieni”.
Skoro czytelnicy dojrzewają razem z książką, to może się okazać, że umrze właśnie ktoś, kogo lubią najbardziej – Harry
To medialne spekulacje. Nawet nie przypuszczam, że Harry zginie. Proszę pamiętać, że wszyscy wyczekują na ostatni tom cyklu, dlatego takich pogłosek będzie się pojawiać coraz więcej. A nas jako wydawnictwo obejmuje klątwa milczenia…
Kiedy ta klątwa milczenia zostanie przełamana? Kiedy okaże się, czy pogłoski o śmieci Harry’ego są prawdziwe? Z czyjej ręki zginie Harry, jeśli zginie? Na odpowiedzi musimy niestety jeszcze poczekać. Tymczasem waszej uwadze jeszcze raz polecam kilka artykułów odnoszących się do „Harry’ego Pottera i Księcia Półkrwi”:
Czy Dumbledore żyje? Czy Snape to zdrajca?
O biednej pani Rowling i Księciu Półkrwi, którego była spłodziła – trochę myśli na temat szóstego tomu
Aibhill Dreamstoher
29.06.2006, 12:01
Myślodsiewnia
I polecam wszystkim biografię Rowling Seana Smith'a. Tam tesh zawrtych jest pewnie kilka wskazówek, dlatego chyba sobię znowu ją przeczytam ;)
29.06.2006, 13:06Natomiast jestem pewny, że w programie "Harry Potter i Ja" Rowling powiedziała, że w ostatnim rozdziale opisała dalsze losy bohaterów, czyli możemy przypuszczać że jednak Harrego nie uśmierci...
29.06.2006, 13:04Pamiętam, jak dwa (?) lata temu zorganizowano czat z Rowling z okazji święta książki. Tam zdaje mi się, że powiedziała jasno że nie zamierza Harrego uśmiercić. A to było chyba przed premierą piątego tomu (w każdym razie na pewno przed premierą szóstego)
29.06.2006, 13:02We wczorajszej gazecie "Metro" wydrukowano wywiad z Rowling. W wywiadzie napisane było, że J.K. uśmierci dwie osoby, których śmierci tak naprawdę nie chce. Ale czy to prawda? Czy można wierzyć gazetom? Poczekamy, zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że nie zginie Harry. Wiem, wiem, teraz pewnie wszyscy powiedzą, że Harry to cieć (dyskusje na ten temat prowadzone są na forum Klubu Odmieńców) i niech lepiej zginie. Ale ja nie chcę, bo to by było bez sensu. Szkoda by mi go było. ;) Ale co jeśli zginąć miałaby Hermiona albo Ron? Tragedyja.
29.06.2006, 12:50Nie nie! Ja tego nie zniosę! Ja też się do niego przywiązałam! Rowling przegina. Chce nam odebrać to co nam dała
29.06.2006, 12:45...tylko Voldiego zostawić...
29.06.2006, 12:39Wszystkich uśmiercić i będzie spokój.
29.06.2006, 12:27Nie wiem czy to błąd, ale zdecydowanie brzydko brzmi "umrą dwie postaci". Paskudne zdanie. Poza tym to jest istotne przekłamanie. Autorka oświadczyła, że ostatnio do ostatniego rozdziału "dorzuciła" śmierć dwóch osób których nie planowała, a także uratowała kogoś, kogo pierwotnie chciała zabić. To oznacza, że do pierwotnego planu przybyła nam dodatkowa śmierć. Nie wiedząc ile osób planowo miało zginąć na samym początku, stwierdzenie, że zginą tylko dwie postacie jest absurdalne. Równie dobrze może ich paść trupem pięć, a może i sto. Jaśniej? Ona jedynie oświadczyła, że dorzuciła dwie śmierci, a jedną usunęła, czyli DODATKOWO ginie jeszcze jedna osoba.
29.06.2006, 12:25