Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Nomen Omen, czyli co robi Parweniusz ze Stodołą

Gdyby Pottera tłumaczyć dosłownie...

NOMEN OMEN
CZYLI
CO ROBI PARWENIUSZ ZE STODOŁĄ


Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze zaczynam lekturę Pottera od słowniczka, który pan Polkowski dodaje na końcu każdego tomu. Finezja, z jaką Rowling nadaje imiona postaciom, stworzeniom i miejscom przez siebie stworzonym – niemal każda nazwa ma swoje znaczenie – budzi we mnie podziw. I, gdy tylko napatoczy mi się jakiś słownik, sprawdzam, czy jakieś miano nie ma innego, jeszcze głębszego znaczenia.
Ostatnio złożyło się, że przeczytałam sporo dziwnych leksykonów, co zaowocowało wieloma niespodzianymi niespodziankami, a w efekcie tym artykułem. Oczywiście trudno założyć, że Rowling pisze Pottera otoczona zwałami słowników wyrazów brzydkich oraz gwary więziennej, i celowo koduje imiona bohaterów, żeby później różne głupie dzieci bawiły się w odszyfrowywanie. Warto jednak spojrzeć na jej książki z przymrużeniem oka, a odkryje się wiele intrygujących rzeczy.

Imię Harry zarezerwowane jest dla chłopa lub człowieka z niższej klasy społecznej. Jako rzeczownik oznacza karty do gry gorszej jakości, a jeśli poprosicie o ‘harry’ego’ swojego dealera, to dostaniecie świeżutką heroinę. Natomiast ‘harry’ jako czasownik oznacza zadręczać, plądrować, martwić, nękać lub podjudzać... Wspaniałe miano dla bohatera milionów dzieciaków. Potter to Cygan lub włóczęga. James w staroangielskim oznacza łom, głowę owcy albo suweren, dawny rodzaj monety. A Harry James to nos lub przód czegoś.
Gwardia Dumbledora to korowód ciekawych postaci, nie tylko z charakteru. Ron na przykład to szef mafii. Granger wywodzi się ze staroangielskiego ‘graunger’ i oznacza gospodarza, farmera; samo ‘grange’ to spichlerz albo stodoła. Neville to głupek, wkurzająca osoba lub ktoś, kto się nie umie zachować w towarzystwie. Fredem nazwiemy amfetaminę, george to hazardzista, który ma szczęście lub coś nadzwyczajnego, a George W. to ktoś z przerostem poczucia własnej wartości. Ginny barn w slangu więziennym oznacza ciupę dla kobiet. Pomyluna – Loony – to jednodolarowa moneta.
Rzadko kto lubi swoje imię. Dudley Dursley ma szczególne prawo do narzekania, bo ‘dudely’ to albo ktoś skrajnie nudny i męczący, albo początkujący hazardzista. Nasi ulubieni mugole (Muggles, czyli skręty z marihuany lub ktoś, kto się nie zna na komputerach), państwo Dursley, nie wykazali się szczególną wyobraźnią. Ciotka Marge to margaryna lub, delikatnie rzecz ujmując, pasywna strona w homoseksualnym, kobiecym związku.
Draco Malfoy dał się usidlić Pansy Parkinson; inaczej mówiąc, chodzi z bratkiem, mięczakiem (osobnikiem słabego charakteru) albo zniewieściałym facetem. Warto wiedzieć, że dokument, który daje się osobie zwalnianej z pracy, to pansy potters.
Ciało pedagogiczne Hogwartu (hog – motor marki Harley-Davidson albo policjant) to, jak powszechnie wiadomo, oryginalne towarzystwo. Pani Hooch to oczywiście bimber, ale i chata na wsi lub schron. Interesujące wydaje się być imię Lockharta: Gilderoy był szkockim bandytą, którego powieszono wyżej niż innych kryminalistów, by pokreślić wyjątkową niegodziwość jego zbrodni. Jeśli coś jest higher than Gilderoy’s kite (mała dygresja: kite to nie tylko latawiec, ale i szumowina), to znajduje się to wyjątkowo wysoko lub poza zasięgiem wzroku. Ukochana kotka Argusa Filcha (‘filch’ – zwędzić, ukraść), pani Norris to... biegunka. Że Snape postacią złożoną jest, wiemy wszyscy. ‘snape’ w najprostszym tłumaczeniu to ukos, skos lub powstrzymanie rozwoju czegoś; a jeśli sięgniemy do skandynawskich słowników, to znajdziemy w islandzkim ‘sneypa’ – zniewagę lub połajankę; norweskie ‘snøypa’ oznacza wycofać się, a dawne szwedzkie „snöpa” to... wykastrować. Boję się sprawdzać dalej.
Wykastrowany profesor eliksirów słusznie obawia się aurorów, bo i ich miana przerażają: Alastor to grecki bóg zemsty, Moody to ktoś kapryśny, humorzasty lub zachowujący się podejrzanie, coś udawanego lub sztucznego, a w więziennej gwarze - psycholog, który udaje przyjacielskie nastawienie. Nimfadora Tonksnarzeka na swoje imię, ale nazwisko też powinna zmienić, bo może się kojarzyć z ‘tonk’, czyli ciotą lub przygłupem. Molly to gwarowe określenie MDMA, które my znamy jako starą, dobrą ecstasy; molly to również nieładne określenie homoseksualisty. Charlie oznacza kokainę, dolara amerykańskiego, członka Viet Congu (mało z krzesła nie spadłam) lub butelkę Carlsberga.
Świat czarodziejów to skomplikowana sprawa: na przykład zaklęcie (ang. spell) oznacza trzymiesięczną odsiadkę. Samo słowo magia (tych, którzy wyjątkowo brzydzą się angielskim informuję: magic) to coś pierwszej klasy albo, w terminologii komputerowej, skomplikowanego, nie do końca zrozumiałego. Galeon to statek handlowy albo wojenny; knut to nie tylko drobne, ale i mężczyzna przesadnie modny. Sowa (ang. owl) w terminologii kolejowej to wszystko, co związane jest z nocnymi pociągami; oznacza też starą, dobrą marihuanę. Bagman to podróżnik, włóczęga lub dealer narkotykowy; również członek gangu złodziei, który zajmuje się wynoszeniem skradzionych rzeczy. Czasownik crouch to kucać, siedzieć przycupniętym. Nie radzę jeździć Błędnym Rycerzem (ang. Knight Bus; knight = chory na syfilis), jeśli prowadzi go Ernie Prang – przygłup, ktoś, kto się nie umie skoncentrować. Jeśli pójdziemy odwiedzić Szaty Na Wszystkie Okazje Madame Malkin, ubierze nas wieśniaczka, strach na wróble lub widmo płci żeńskiej. Korneliuszowi Knotowi (Fudge) nazwisko szczęścia nie przyniosło: fudge to krówka (taki cukierek), oszustwo lub niezbyt przyzwoite określenie intymnej czynności, do której potrzeba co najmniej dwóch osób. Przy okazj, magic fudge to narkotyk z dodatkiem marihuany. A, i miejmy nadzieję, że Percy Weasley nigdy nie zostanie Ministrem Magii, bo ‘percy’ to kokaina, ciota lub łagodne określenie pewnej męskiej części ciała. Albo menadżer grupy muzycznej.

Cieszmy się, kochani, że pan Polkowski zachował rozsądek tłumacząc Pottera, bo inaczej naćpany Cygan, którego najbliższą przyjaciółką jest stodoła, miałby w klasie pedała i mafiosa, bezbarwnego (albus – łac. biały) chrząszcza na stołku dyrektora, oraz kastrata za wroga numer jeden. Chociaż z drugiej strony może byłoby ciekawiej...

Bláithin (irl. mały kwiat)


Pisząc korzystałam z pomocy:
— ‘The Routledge Dictionary of Historical Slang’ E. Partridge.
— Shorter Oxford English Dictionary, autorów wielu.
— ‘The New Partridge Dictionary of Slang and Unconventional English’ T. Dalzell & T. Victor



Jedna uwaga: w nawiasach podałam oryginalne, nawet te najprostsze nazwy, bo taką miałam fantazję. Jeśli ktoś czuje, że obraziłam jego znajomość angielskiego, to ja mu mówię, żeby szedł do diabła albo dołączył do Towarzystwa Oksfordzkiego.
To było do tych, którym wpadnie do łba napisać w Myśloodsiewni: „No jeśli ktoś nie wie, jak jest ‘sowa’ po angielsku, to niech się cofa do przedszkola”. Poligloci cholerni, no.

Kfjatuszek
9.04.2006, 12:25

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

KuśkaCMG

no nie wiem to jest zajbise xD

20.10.2009, 18:35
Odstempos

No dobra, może wyjdę na tego wyżej wspomnianego poliglotę cholernego, ale... Niech sobie te słowa mają te różne znaczenia, ale chyba pani Rowling nie miała ich wszystkich na myśli wymyślając dla każdego bohatera takie a nie inne imiona. Podziwiam za pracowitość w zebraniu takiej ilości informacji, ale nie widzę większego związku z powieścią (no może kilka).

10.07.2009, 16:02
Marianna

tonk to jest tez grzmotnąć:P ciekawe;p. a co to jest viet cong?? moze jestem zacofana ale przyznaje sie ze nei wiem;p

28.12.2007, 19:45
jura(!!)

siemka!! uwazam , ze bardzo fajne sa niektóre nazwiska lub imiona bohaterów harry'ego pottera!! na przyklad ginny znaczy "ciupa dla kobiet" !!<lol2> pani rowling siem za bardzo nie popisala nazwami...;D

17.06.2007, 12:41
Paolka

"Cieszmy się, kochani, że pan Polkowski zachował rozsądek tłumacząc Pottera, bo inaczej naćpany Cygan, którego najbliższą przyjaciółką jest stodoła, miałby w klasie pedała i mafiosa, bezbarwnego (albus &#8211; łac. biały) chrząszcza na stołku dyrektora, oraz kastrata za wroga numer jeden. Chociaż z drugiej strony może byłoby ciekawiej..." MISTRZOSTWO! Jestem ZA ciekawymi rozwiązaniami :) więcej takich analiz!

31.10.2006, 14:49
Iris

"Wykastrowany profesor eliksirów słusznie obawia się aurorów" :D:D:D:D:D::DD:D:D::D:D:D:D:D::D przyznaje ze choc ten artykul czytam pierwszy raz - jest swietny.

14.07.2006, 16:37
He

Heh świetne . Chce muggle

12.07.2006, 15:22
Paulina

racja racja Kfiatuszku. Akcja ksiązi byłaby jeszcze ciekawsza gdyby bohaterownie "zasłużyli" na swoje imiona. buhahahha ;]

20.06.2006, 10:36
Dydek

heh ćpuny , kokaina i s.. no, no, no nieźle coś sie porobiło

23.05.2006, 21:33
Martyna

no, no... Artykuł iście ciekawy! Iluż ja sie rzeczy dowiedziałam:)Kastrator i stodoła plus Ćpuniak i mamy niezłą parodię.

20.05.2006, 18:55