Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Czy Dumbledore żyje? Czy Snape to zdrajca?

Garść wskazówek...

Uważni czytelnicy zauważają bardzo wiele wskazówek, jakie daje (świadomie bądź nie) J.K. Rowling podczas pisania swych książek. Szereg podpowiedzi zdaje się – zdaniem dociekliwych – dotyczyć okoliczności śmierci Dumbledore'a. Przedstawiam kilka faktów, które zostały uznane za "dowody", że dyrektor żyje i miewa się dobrze; co poniektórzy sugerują nawet, że po zwyciężeniu czarnoksiężnika Grindlewalda wyprodukował sobie horkruksa...

Strona, z której fakty zaczerpnąłem, to http://www.dumbledoreisnotdead.com. Autorem artykułów jest Dave Haber.

Bardzo dziękuję panu Polkowskiemu i nisko się kłaniam za zwrócenie naszej uwagi na tę stronę.

Zrazu chciałbym przyznać, że mój artykuł jest tylko streszczeniem dłuższych wywodów znajdujących się na tamtej stronie. Nie ma sensu, w moim przekonaniu, tłumaczyć słowo w słowo, co tambylcy wymyślili odnośnie biednego dziadka-dyrektora.

Tymczasem wgłębmyż się w przypuszczenia.

1. Peleryna–niewidka.

Dlaczego Dumbledore sparaliżował Harry'ego, skoro ten był schowany pod peleryną–niewidką? Dave stwierdza, że Harry był przecież bezpieczny, skoro nie mógł być dostrzeżony przez śmierciożerców.
Według niego jedynym logicznym wyjaśnieniem jest to, że Dumbledore zaplanował swoją śmierć tej nocy. Być może obiecał też Snape'owi, że Harry nie będzie w stanie przeszkodzić, (znał doskonale ich wzajemną antypatię).
Ponadto Dave zauważa, że szybkość, z jaką Dumbledore spetryfikował Harry'ego, jasno sugeruje, iż wszystko było dokładnie zaplanowane.

2. Śmierć potrafi ukryć najlepiej.

W "Gazecie Wyborczej" Wojciech Orliński zamieścił sensacyjną informację, że w brytyjskim wydaniu Księcia pojawia się kilka zdań więcej, niż w amerykańskim – i to nie byle jakich zdań, bo chodzi o rozmowę Dumbledore'a z Malfoyem na krótko przed śmiercią (?, śmiercią?).
Sprawa ma się inaczej, niż "Gazeta" pierwotnie informowała – jej rewelacjami był zdumiony p. Andrzej Polkowski: wszak polska wersja bazuje na wydaniu brytyjskim, a nie ma żadnych dodatkowych zdań! W istocie jednak, choć Orliński się pomylił z wydaniami, dał trafną wskazówkę.
Oto, dla niedowiarków, dwa fragmenty, z których oba opisują dokładnie ten sam moment:

I. Wydanie brytyjskie (tłumaczenie na język polski zaczerpnięte z książki):

– Powiedział mi, że jak tego nie zrobię, to mnie zabije. Nie mam wyboru.
– Przejdź na właściwą stronę, Draco, a ukryjemy cię tak, że nikt cię nie znajdzie, uwierz mi. Co więcej, mogę jeszcze tej nocy wysłać członków Zakonu Feniksa do twojej matki, żeby i ją ukryli.


II. Wydanie amerykańskie (podkreślone fragmenty w moim skromnym tłumaczeniu):

– Powiedział mi, że jak tego nie zrobię, to mnie zabije. Nie mam wyboru.
Nie zdoła cię zabić, jeśli już będziesz martwy. Przejdź na właściwą stronę, Draco, a ukryjemy cię tak, że nikt cię nie znajdzie, uwierz mi. Co więcej, mogę jeszcze tej nocy wysłać członków Zakonu Feniksa do twojej matki, żeby i ją ukryli. Nikt nie będzie zdziwiony, że zginąłeś, próbując mnie zabić – wybacz, ale Lord Voldemort tego właśnie spodziewa. Śmierciożercy też nie będą zaskoczeni, że pojmaliśmy i zabiliśmy twoją matkę – przecież oni by dokładnie tak zrobili.


Dlaczego wydania różnią się tak znacznie? Możemy, jak zwykle, tylko podejrzewać. Być może Rowling uznała, że zagalopowała się ździebko, i kazała usunąć te kilka zdań, tylko że jej polecenia nie wykonano (przez przypadek bądź było już za późno, by dokonać zmian).
Ja dodałbym jeszcze wersję: może pani Rowling postanowiła umyślnie sprawić, by czytelnicy z całego świata zaczęli znuć teorie spiskowe?

3. Fawkes nie próbuje uratować Dumbledore'a.

Wiemy, że w Fawkes przybył do Komnaty Tajemnic w krytycznym momencie i ocalił Harry'ego. Znamy także scenę pojedynku Dumbledore'a z Voldemortem, gdzie Fawkes ratuje swojemu panu życie.

Zatem dlaczego nie pojawił się na wieży, skoro był nieopodal, w zamku?

Dave stwierdza, że brak Fawkesa w scenie śmierci jasno potwierdza tezę, iż Dumbledore nie tylko swoją śmierć przewidział, ale także jej pragnął.

4. Latająca Avada Kedavra.

Znamy z twórczości pani Rowling opisy kilku zgonów; za każdym razem jednak nieboszczyk po prostu upadał i leżał nieruchomo. Tymczasem Dumbledore'a, jak czytamy, "moc zaklęcia wyrzuciła w powietrze".

Dave pyta: dlaczego ta Avada tak bardzo różniła się od innych?, i odpowiada: zapewne Snape użył jednocześnie niewerbalnego zaklęcia, wypowiadając słowa klątwy na głos. Przez cały szósty tom przewijały się niewerbalne zaklęcia – więc nie powinno dziwić, że rozwiązanie kulminacyjnej sceny jest z nimi bardzo ściśle związane.

Wskazówki udziela sama Bellatriks w "Orderze Feniksa", gdy Harry usiłuje rzucić na nią klątwię Cruciatusa. "Musisz naprawdę chcieć, słuszny gniew nic mi nie zrobi" – zatem jeśli Snape nie chce Dumbledore'a zabić, jego klątwa nie zadziała prawidłowo.

5. Lament feniksa.

Według Dave'a, warto zwrócić uwagę na zachowanie pani Pomfrey: szeroko otwiera oczy, gdy do skrzydła szpitalnego dochodzi lament feniksa. Jej, jako pielęgniarce, na pewno doskonale znane jest działanie łez feniksa. A lament nie smuci, lecz "koi ból", jak czytamy w książce...

Ja jednak chciałbym delikatnie zapytać, co z ręką Dumbledore'a? Nie pokładajmy wszelkich nadziei w feniksie, skoro wiemy, że wszystkich ran nie może on wyleczyć!

6. A co z różdżką Dumbledore'a?

Wiemy, że Dumbledore został przez Malfoya rozbrojony; nie mamy jednak pojęcia, co się stało z jego różdżką – a przecież z pewnością jest ona bardzo potężnym artefaktem, skoro używa jej czarodziej pokroju Dumbledore'a.

Dave cytuje tutaj piosenkę śpiewaną przez Slughorna i Hagrida po pijoku, że się tak wyrażę:

A Odona dzielnego wnet do domu ponieśli,
Do miejca, które znał jako chłooopię,
I złożyli go tam, z kapeluszem na piersiach,
Różdżkę mu przełamali nad progiem.

(W oryginale nie ma nic o progu, tak czy owak różdżka jest przełamana)

Nic nam jednak nie wiadomo, jakoby różdżkę Dumbledore'a ktokolwiek łamał. Nikt o niej nic nie wspomina.

7. Nie ma ciała, nie ma zbrodni.

Na pogrzebie ciało, niesione przez Hagrida, jest zakryte. Płomienie wokół niego wybuchają samoczynnie, a Harry'emu zdaje się, że zobaczył feniksa.




8. Snape łże podczas rozmowy z Narcyzą i Bellatriks!

Dave przedstawia takie oto rozumowanie:
– Snape usiłuje uczynić Harry'ego mniej groźnym w oczach Narcyzy i Bellatriks: stwierdza, że nie ma on żadnych zdolności, a wszystko, co go czyni sławnym, to zasługa innych. Tymczasem musi być świadom choćby tego, że Harry jest wężousty, wyczarował cielesnego patronusa w wieku 13 lat oraz kilkakrotnie zmierzył się z Czarnym Panem.
– Snape kłamie, twierdząc, że zna plan Voldemorta; gdyby znał, po co kazałby Narcyzie milczeć, skoro tak jej przykazał Czarny Pan? Ponadto czytamy, że wstał i spuścił zasłony – zapewne w tym momencie potrzebował chwili skupienia, próbując (z powodzeniem) użyć legilimencji przeciwko Narcyzie.

9. Dumbledore ma plan związany ze Snape'em.

Podsłuchał to Hagrid: wiemy, że Dumbledore dał Snape'owi jakieś bardzo trudne zadanie.

10. Nauczyciel Obrony Przed Czarną Magią nie dłużej niż rok!

Dumbledore sam przyznał, że ta posada została w jakiś sposób zaklęta przez Toma Riddle'a. Skoro tak, musiał przewidzieć, że Snape nie pozostanie w szkole dłużej niż rok: a zatem coś planował!

11. Okładka książki...

Snape, próbując dociec, skąd Harry zna zaklęcie Sectusempra, użył przeciwko niemu legilimencji, ale choć zobaczył okładkę swojej książki, nie drążył tematu, tylko jak gdyby "zadowolił się" książką przyniesioną przez Harry'ego. Co go do tego skłoniło?

12. Severusie... błagam...

Znamy słowa, które stały się niemal najbardziej znanym cytatem "Kamienia Filozoficznego": "Dla należycie uporządkowanego umysłu śmierć jest tylko nową przygodą". Zatem, czy Dumbledore zdaje się osobą, która mogłaby błagać Snape'a o litość?...




Z pewnością bardzo ciekawe są wszystkie te przypuszczenia, większość z nich wydaje się trafna (choć niekoniecznie pani Rowling powiedziałaby tak samo!).
Nie będę jednak ukrywał, że mam mieszane odczucia. Zabijać, a potem przywracać do życia, przecież do niewychowawcze, katoliccy fundamentaliści znowu zaczną trąbić na alarm! Reinkarnacja, a pfe, potem dzieci pomyślą, że jak ojca kijem zatłuką, to on się odrodzi niczym feniks z popiołów! A kysz!

I apsik.

Valaraukar
2.02.2006, 17:33

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

W_D

Idąc dalej tym tokiem myślenia: ożywienie Syriusza w tej części było by trochę nieprzemyślanym rozwiązaniem, bo lepiej zrobić to w momencie kulminacyjnym, gdy czytelnik będzie się tego najmniej spodziewał( i faktycznie pomoże przechylić szalę zwycięstwa na strone głównego bohatera), a takie były oczekiwania od tego tomu. Następnie co do upadku. Jak wcześniej czytamy o różczce Dumbledore'a nic nie wiadomo, więc możemy przyjąć, że w chwili zamieszania mógł jakoś wezwać ją do siebie (lub sięgnąć ją ręką) i spadając wypowiedzieć odpowiednie zaklęcie co uratowało jego życie. Zatem mamy tu tylko domysły i praktycznie każdemu argumentowi przeciw można przytoczyć argument za. Ja skłaniam się jednak(a może mam taką nadzieję) do tego, że jednak nasz dyrektor żyje :)

2.02.2006, 18:41
joelle

ja również mam mieszane uczucia. Ale niestety, wydaje mi się, że Dumbledore jest martwy.

2.02.2006, 18:37
aga_agu

Jesli chodzi o to dlaczego Dumbledore sparalizowal Harry'ego to mysle ze nie chcial narazac go na niebezpieczenstwo bo wiedzial ze harry gdyby tylko mogl to by walczyl. Nie pomyslal (Dumbledore) ze sam moze znalezc sie w takiej sytuacji. A co do tego blagania. Uwazam ze D. po prostu nie wierzyl w to co widzial. Ze osoba ktorej tak wierzyl, moze go zdradzil. "Blagal" Snapa zeby pokazal ze to wszystko nieprawda. On smierci sie nie bal.

2.02.2006, 18:36
bush man

Gdyby wskrzesiła Dumbledore'a byłoby to wyjątkowo sztuczne i amerykańskie, mam nadzieję, że tego nie zrobi. Myślę, że Dumbledore pojawi się w następnej części jako duch, ale równie dobrze w nastepnej części może się okazać, że Snape to tak naprawdę prowadząca podwójne życie Bellatriks, więc nie warto tak spekulować. Rzeczywiście, myślę, że Snape nie byłby zdolny ot tak o sobie zabić Dumbla, więc to wszystko było ukartowane. Może Dumble miał już dość tych wszystkich obowiązków i jeszcze pilnowania Pottera. Nie zdziwiłbym sie..

2.02.2006, 18:30
Orick

Hmm... Ten temat wałkowany jest od dawna na forum. I trzeba przyznać, że mnie zawsze to intrygowało (jak każdego). Zapraszam na forum, a póki co, to moim zdaniem Snape nie jest zdrajcą. Złożył przysięgę CYZI (xP) i musiał jej dopełnić. TAk bardzo łatwo Snape życia nie odda, oj nie.

2.02.2006, 18:20
Izaaak

Bardzo bym chciała by To wszystko było prawdą ale czy nie było tak samo gdy zginął Syriusz wszyscy mówili tylko o tym że będzie żył w następnej części. Zresztą Dumbledore spadł ze szczytu wieży jak niby mógł przeżyć taki upadek? do tego eliksir który wypił przed tym wszystkim. Nawet gdyby Snape naprawde go nie zabił a Dumbledore przeżył by upadek z wieży to Snape uciekł i nie dał mu antidotum. Czy to go nie zabiło?

2.02.2006, 18:14
Truethrough

Na zdrowie.

2.02.2006, 17:37