Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Traxas Mag

Recenzja książki...

 


   Życie jest brutalne.
   Zwłaszcza wtedy kiedy jesteś kompletnie spłukanym, zadłużonym u Gildii Morderców, magiem po czterdziestce, którego kilka lat temu rzuciła żona dla jakiegoś małolata, a poza tym jesteś na ostatnim szczeblu społecznym, bo zostałeś (również kilka lat temu) usunięty z stanowiska Starszego Inspektora Śledczego w Ochronie Pałacowej za picie i jakieś tam nieistotne rzeczy.... A że dla takiego wyrzutka jak ty nie ma miejsca w przyzwoitych dzielnicach zajmujesz pokój w tawernie „Pod Mściwym Toporem” w najbardziej zapuszczonej dzielnicy Turai (państwo - miasta) -Dwunastu Morzach.
   A, tak na marginesie, twoim jedynym przyjacielem, a raczej jedyną przyjaciółką jest ćwierć ork, ćwierć elf i pół człowiek w jednym  – barmanka, która uwielbia walczyć i nie wychodzi z tawerny bez swojego miecza i toporka. Ale za to, jak na prawdziwego przyjaciela przystało, jest wierna jak „czterej pancerni” i zawsze służy ci pomocą.
   Więc co robisz kiedy budzisz się o wczesnej porze, jako człowiek położony w tak beznadziejnej sytuacji?
   Po prostu schodzisz do tawerny i już masz zamówić sobie piwo(na polepszenie samopoczucia) kiedy... uświadamiasz sobie, że tak nie za bardzo kulturalnie (a kultura jest dla ciebie baaardzo ważna)jest pić piwo przed pracą. Postanawiasz więc zabrać się do pracy, a raczej postanawiasz jej poszukać. Bo przecież jesteś jednym z najtańszych  prywatnych magicznych detektywów w Turai!
   I kiedy tak siedzisz sobie przy stole (bo usiadłeś) i myślisz o tym co było i nie powróci, klient  przychodzi sam do Ciebie! I to nie byle jaki klient! Księżniczka!
   Zapraszasz trzecią w kolejności do tronu księżniczkę  do swojego „gabinetu” – pomieszczenia w którym mieszkasz, by omówić sprawę jaką Księżniczka chce Ci zlecić. Oczywiście twój pokój nie przedstawia warunków godnych dla księżniczki (która widocznie boi się usiąść na twoim najładniejszym krześle, co bardzo cię dziwi), ale mimo wszystko księżniczka zleca Ci wykonanie banalnego jak dla Ciebie zadania. Masz odzyskać srebrną szkatułkę w której pewien młodzieniec przechowuje listy miłosne od zleceniodawczyni.
   Po odejściu księżniczki, wypełniasz pierwsze pragnienie tego dnia (tym razem już z czystym sumieniem) i wybierasz się do domu młodzieńca by wypełnić zadanie od księżniczki.
   W jego domu odnajdujesz dwie ważne rzeczy. Pierwsza to szkatułka umieszczona w sejfie ( w której wnętrzu nie ma listów, tylko jakiś kawałek papieru z zaklęciem usypiającym smoka), a drugą jest leżące  w ogrodzie zasztyletowane ciało właściciela szkatułki...
   Pośpiesznie chowasz szkatułkę w bezpiecznym miejscu (świadom pojawienia się policji). Policja zawołana przez służbę zjawia się po trzech minutach i wsadza cię do wilgotnej, cuchnącej, zimnej celi.
   Kiedy nadworni magowie w końcu potwierdzą, że na nożu którym został zabity młodzieniec nie ma twojej magicznej aury i zostajesz w końcu wypuszczony, wracasz więc do domu – wściekły, zziębnięty i spragniony.
   W takim nastroju siadasz nad kufelkiem i „intensywnie” myślisz o całej sprawie...
   W tym czasie w mieście zaginęła podczas przewozu do pałacu króla niezwykle drogocenna tkanina – Czerwona Tkanina Elfów, posiadająca niezwykłe magiczne zastosowania i wszyscy wokół myślą o nagrodzie która jest przeznaczona dla osoby, która ową tkaninę odnajdzie...
   Oczywiście następnego dnia wracasz do domu „zmarłego” młodzieńca po szkatułkę... ale jej nie znajdujesz!
   No i znając swoje szczęście (do znajdowania czegoś czego nie potrzebujesz i gubienia tego, czego szukasz) w swoim pokoju znajdujesz zdenerwowaną księżniczkę, która tuż po tym jak pytasz się  po co było jej zaklęcie usypiające smoka zrywa z tobą „umowę” płaci za trzy dni, które dla niej przepracowałeś i wychodzi.
   I znów jesteś bez pracy...  A w nocy, po tak fatalnym dniu,  budzisz się z przytkniętym do szyi nożem, który należy do znanej morderczyni „proszącej ” Cię o dobrowolne oddanie tkaniny elfów! Niespodziewanie w tym samym czasie postanawia złożyć Ci wizytę Gildia Przyjaciół (właściwie nigdy nie rozumiałeś dlaczego ona się tak nazywali, biorąc pod uwagę, że nie byli zbyt przyjacielscy). Rozpoczyna się walka, z której dzięki twojej przyjaciółce wychodzisz żywy...
  A to dopiero początek twojej przygody...



   Książka Martina Scota „Traxas Mag” jest jedną z najlepszych przedstawicieli comic fantasy jaką kiedykolwiek czytałam.
   Powieść ta rozpoczyna cykl czterech (jak do tej pory) książek o „nieudaczniku życiowym” Thraxasie .
   Opowieść ta urzeka doskonałym humorem, oraz nastawieniem do życia tytułowego bohatera. Ale co tu więcej mówić, książkę po prostu trzeba przeczytać. A najlepiej wtedy kiedy dochodzi się do wniosku, że już nic gorszego nam się w życiu nie przydarzy...

Akebia Katarsis
27.02.2004, 09:13

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Ivanka

Manga to te takie rysunki tak?

19.03.2004, 15:16
Nimfa wodna

napewno przeczytam nie mogę się doczekać!;-P

3.03.2004, 17:04
Ninka

zwięźle, krótko i na temat. lubię takie książki i jak tylko bądą miała odrobiną czasu na pewno zezmę sie za nią. dzięki za dostarczenia pomysłu jak zająć czas w czasie wakacji 2005!

29.02.2004, 14:31
Blanc

Łapa a podasz mi takiej adres...? [ostatnio jakoś zadnej znaleśc nie moge - moze dlatego ze nie szukam...] A co do ksiazki jesli gdziekolwiek znajde... - przeczytam ^^

29.02.2004, 10:55
Łapa

Czemu? Strony zbudowane w stylu mangi o HP też są.

28.02.2004, 15:33
jae

mangę lubię, ale to chyba nie jest miejsce na rozmowy o tym.

27.02.2004, 22:56
Łapa

Opss...sorry, przeczytałam magów jako mangę^6. Zdaeza się-^^-

27.02.2004, 18:35
Łapa

Jae, znasz jakieś dobre strony z mangą?!

27.02.2004, 18:34
jae

eee teraz wszytsyc jadą na popularności Pratchetta i wymyślają nowe przygody, ale z magami w głównej roli.. a to co napisałaś, nie zacheciło mnie do czytania.. nudne.

27.02.2004, 18:28
Ivanka

Chyba jednak wole Rincenwida i magow z niewidzialnegouniwersytetu, ale przeczytac na pewno przeczytam. dzieki Aki odrobina zdrowego smiechu zawsze sie przyda! Slicznei napisane rowniez:)! Prosze wszystkich znajomych aby wymazali z pamieci moj adres mailowy ktos mi sie wlamal.Zmieniam go juz dzis postaram sie podac znajomym.

27.02.2004, 15:17