Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Żona dla maga

Recenzja książki


Tak, wszyscy w mniejszym lub większym stopniu orientujemy się, że odnalezienie tej drugiej połówki, nie jest łatwe, nawet dla nas zwykłych śmiertelników!
A co dopiero, jeżeli jest się magiem w niepoważnym wieku zaledwie stu sześćdziesięciu lat, magiem, który sprzeciwił się decyzjom gildii, magiem, którego dom został dopiero co wybudowany z wdzięczności (no cóż, może ociupinkę wymuszonej) za oclenie skóry przez pewnych rzemieślników, magiem którego jedyną służbę stanowią troll Ciapek posługujący się jedynie sylabą „jap” oraz mosiężna głowa pełniąca funkcję katalogu i wiecznie domagającą się polerowania...
Tak, niewątpliwie jest to zadanie trudne, a dodajmy jeszcze wróżbę pewnej wdzięcznej za przysługę wróżki, która przepowiedziała, iż żoną naszego bohatera będzie księżniczka...
Tak, niewątpliwie Kedrigern musi zabrać się do poszukiwań... Im prędzej tym lepiej...
Cóż wiadomo powszechnie, że istnieją Księżniczki i księżniczki a jeżeli trafia się tylko na te drugie, to znaczy mam na myśli, że nikt nie chciałby chyba spędzić reszty życia z wciąż pyskującą i złośliwą (niemal Snape w spódnicy) rozpieszczoną do granic możliwości Metalurą jedyną córką Morgosha Pobłażliwego?
Albo z uroczą rudą dzieweczką nabierającą przejezdnych na ckliwą gadkę o porwaniu z dworu swego ojca króla za dzieciństwa ;) a następnie oddającą ich w łapy kilku barbarzyńców w zamian za część łupów?
A kiedy w końcu znajdziesz odpowiednią kandydatkę to jest ona żabą! To znaczy została zaklęta w żabę przez wyjątkowo złośliwą jędzę! Los naprawdę bywa złośliwy!
No dobrze, jesteś mistrzem w łamaniu uroków, urządzasz odpowiedni rytuał, zdejmujesz klątwę i co się okazuje?
Twoja narzeczona wciąż rechocze i co gorsza wcale nie jest z tego zadowolona, więc nie zamierza siedzieć cicho jak na żonę maga przystało...
Odnajdujesz jakiegoś miłego kapłana, który udzielił Wam sakramentu zadowalając się „tak” napisanym, sprowadzisz małżonkę do domu, a ona, jak to kobieta, natychmiast zauważy, że dom jest nie umeblowany i brudny, Ciapek nie zna się na obowiązkach kelnera i lokaja a poza tym nie ma odpowiedniej prezencji... No i oczywiście jak to prawdziwa dama zaczyna rechotać w proteście.
A Ty zastanawiasz jak by tu ją uciszyć, znaczy zadowolić chciałam napisać...
Więc wynajmujesz jako tragarza dobytku z letniej rezydencji znajomego władcy poltergaista, znajomego Twojej mosiężnej głowy, z którą ten zaczyna flirtować, łatwo przewidzieć jak to się skończy...
Biblioteka w ruinie, a zakochana para wysłana do innych wymiarów, niby nic, ale jeżeli głowa była jedynym katalogiem, a nie można jej już przywołać z powrotem, a „lekarstwo” dla Księżniczki można odnaleźć jedynie w którejś (bliżej niesprecyzowanej) księdze, która, jak znasz swoje szczęście, jest teraz przywalona tysiącem innych, lub podarta...
A jeżeli twoja żona posiądzie nagle dar Coochoona tzn.: zacznie się wyrażać piękną prozą pełną metafor, nawet gdy informuje o obieraniu cebuli na obiad...
Albo gdy jedynym sposobem porozumienia stają się limeryki?
Gdy zaczyna wymawiać zdania w odwróconym szyku, a wyrazy na odwrót?
Można kompletnie się załamać!
Jak to dobrze, że Księżniczka jest jak na księżniczkowskie standardy dosyć wyrozumiała i co niewątpliwie najważniejsze, szczerze Cię kocha, mimo Twoich wad i przywiązania do trolla...
Taaa, wciąż jednak życie maga nie jest łatwe...
A na dodatek wszędzie plączą się alchemicy, przez których straciłeś miejsce w gildii, koledzy z gildii, którzy błagają Cię o wybaczenie i pomoc, dzicy barbarzyńcy kaptujący cię do swoich band.
Syf kiła i mogiła...
Ale Kedrigern nie zamierza się poddawać, jest prawdziwym mężczyzną (zbyt dojrzałym jak na swój wiek...)!


  Na książkę „Głos dla księżniczki” Johna Morressy’ego natknęłam się przypadkiem podczas sprzątania na półkach rodziców (czy muszę dodawać, że nigdy jej nie przeczytali?). Tytuł bardzo mnie zaintrygował, albowiem okładka sugerowała raczej powieść dla dorosłych, nie oceniajcie książki po okładce ;)!  „Głos” jest dla przedziału wiekowego od lat siedmiu do stu siedmiu, perypetie Kedrigerna i Księżniczki są jowialnie, rubasznie zabawne napisane lekko i „wciągająco” :); przeurocza lektura na długie zimowe wieczory.
  Siedzisz sobie pod kołderką (lub w wannie z zimną wodą jeśli jesteś morsem lub karpiem) w jednej dłoni trzymasz gorące kakao (lub herbatę jeśli jesteś Lacigamem, lub w płetwie jeśli jesteś karpiem ;)) w drugiej cudowną opowieść która przypomina ci wszystkie baśnie znane z dzieciństwa „Królewnę Śnieżkę” „Kopciuszka” „Piękną i Bestię” „Królewnę i Żabę” etc. A rodzinie zawsze można wcisnąć, że to bardzo poważna lektura i tak nie wiedzą co jest teraz w spisie ;)!
  Jedynym problemem, jak przypuszczam, może być jej niedostępność, albowiem wydana została przez „Prószyńskiego” w „Nowej Fantastyce” w roku 1996...
  Nie sądzę jednak, aby wyprzedano wszystkie egzemplarze; pewnie pokutuje zapomniana gdzieś na dalekich od „bestsellerów” półkach... Warto poszukać!



Pozdrowienia dla Martina, Vala, Juliuszusa, i pewnego drania.

Ivanka
12.12.2003, 10:48

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Ivanka

Hmm, czy to aby ciut nie na temat ;)? Tiaa ale ze to mowa o Lacigamie to wybaczam, on sie zawsze wszedzie wkreci, gdzie diabel nie moze tam Lucka posle...

2.01.2004, 16:07
A.Katarsis

Ja Valaraukar też sie powtużę . Może Lacigam to taki specjalny przypadek który cała jesień przecypia? Taka inna odmiana niedzwiedzia... :)

29.12.2003, 12:11
Valaraukar

Swoim zwyczajem powiem tylko: i basta. A tak poza tym to Lacigam chyba wróci niedługo?Czas już na to najwyższy... słuchajcie, może zorganizujemy przyjęcie na jego powitanie? Może girlandy powiesimy na stronie głównej?

28.12.2003, 20:30
Mruzka

Również bardzo polecam „Głos dla księżniczki” :)) Nastepne tomy zreszta również są świetne. Pozdr. Mrużka :)

28.12.2003, 19:18
Ivanka

Jasne wybacz dramatyzm, doły się zdarzają, nie? :)

27.12.2003, 14:52
A.Katarsis

Prawda?

20.12.2003, 12:20
A.Katarsis

Iwanko, czemu tak derastycznie? Czemu wolisz być martwa? Martwa nic nie zrobisz, a żywa możesz wiele!;)

20.12.2003, 12:19
Ivanka

Kochani, skoro Herm nie zamierza sie do tego zabrac to musze ja. Jak widzicie w "Czarownicy" mamy sytuacje krytyczna, nikt nie ma czasu na pisanie, to straszne, ale niestety sie zdarza zbiegi okolicznosci bywaja okrutne. Mowiac wprost: Nie mamy czego dodawac, dlatego w imieniu Hermi osmielam sie prosic Was o wspolprace, przyslijcie nam cos jesli tylko mozecie, tematyka w miare obojetna (bez nieprzyzwoitosci) styl wystarczy nieco wyzszy niz przecietny, jezeli pojawia sie razace bledy, a sam artykul zaciekawi Herm, niech mi go przysle to troszke poprawie wpadki. Wybaczcie wszyscy redaktorzy i Ty Hermulek przede wszystkim, ale przyznacie, ze sytuacja jest kryzysowa i nalezy podjac wszystkie kroki aby uratowac nasze czasopismo, daletgo osmielilam sie powyrzszy apel umiescic bez pytania o pozwolenie, jak chcecie to mnie zbijcie, bo wole byc martwa, niz patrzyc na meke Herm i ruine "Czarownicy"...

19.12.2003, 16:57
Ivanka

Herm, a artykul Luny mial byc nadany juz dawno, chyba we wrzesniu i co? Wez dorzuc, wazne zeby jakos szlo, on chyba jest niezly skoro podobal sie Luckowi...

19.12.2003, 16:42
Aibhill Dreasmtoher

Chciałabym wszystkich przeprosić, ale w najbliższym czasie nie będzie aktualizacji "Czarownicy".

19.12.2003, 16:05