Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Niewyjaśnione pytania wreszcie biorą odwet

Kilka zaległych odpowiedzi pani Jo. K.

Na stronie J. K. Rowling, zupełnie przypadkiem buszując, natknęłam się na jej skrzynkę pocztową, którą udostępniła ogółowi. W formie e-maili były do niej przesyłane pytania, na które ona, na łamach swoje strony, odpowiadała. Wybrałam te (w moim mniemaniu) ciekawsze i te, których jeszcze nie widziałam w jakimś wcześniejszym wywiadzie z panią J.K.(tym samym, istnieje mniejsze prawdopodobieństwo, że Wy się na nie natknęliście). Nie jest ich może wiele, nie zaspokoją pewnie wszystkich Waszych bolączek, ale zawsze warto dowiedzieć się, w jakim domu uczyła się Tonks.
Pytania zostały zadane przez Lizę Smith w różnych odstępach czasu (nie wiem, dlaczego Rowling wybrała tylko jej ).
W miarę możliwości, będę tłumaczyła co ciekawsze artykuły, czy wypowiedzi pojawiające się na stronie Rowling. Jest tam tego całkiem sporo, więc – miłej lektury.


(Liza Smith) Co się właściwie wydarzyło, kiedy Volemort rzucił na Harry’ego klątwę Avada Kedavra, wtedy w lesie?
(J.K.Rowling)Voldemort ponownie zagłębił się w starożytne, głębokie rejony magii, której reguły są dla niego obce. Jest jednak jeszcze coś.
Nosząc w sobie krew Harry’ego, Volemort, jak zapewnie się domyśliliście, nosił w sobie także tarczę ochronną, którą stworzyła Lily. Więc Voldemort był jakby Horkruksem Harry’ego – wyłączając oczywiście to, że magia użyta przez Lily była dobrą, białą magią umacniającą w Harrym jego więź z życiem. Była także ostatnia nadzieją Voldemorta (Dumbledore odwołuje się do tej ostatniej nadziei w rozdziale 35).
Voldemort, na swoje nieszczęście, wpuścił w swoją duszę kilka kropel boskości; jeśliby odczuwał skruchę, mógłby się ‘oczyścić’ i zmienić w sposób, jaki nikt by go o to nie podejrzewał. Ale, oczywiście, odciął się grubym murem od wyrzutów sumienia.
Voldemort używa również Czarnej Różdżki – ta różdżka, tak naprawdę należy do Harry’ego. Nie będzie działała prawidłowo, kiedy jej moc jest skierowana przeciw prawowitemu właścicielowi; żadna klątwa rzucona przez Voldemorta nie działa na Harrym we właściwy sposób – zarówno klątwa Cruciatus, jak i Avada Kedavra. Swoją drogą, Avada Kedavra jest tak potężnym zaklęciem, że robi krzywdę Harry’emu i jest skuteczna na tyle, żeby zabić w Harrym tą cząstkę, która właściwie nie za bardzo należy do niego. W Chłopcu - Który - Przeżył znajduje się Horkruks – ten ostatni, nieświadomie stworzony przez Voldemorta. Inaczej mówiąc, dusza Czarnego Pana w dalszym ciągu jest ściśle połączona z duszą Harry’ego.
Klątwa pozbawia też Harry’ego możliwości podjęcia decyzji o ‘zostaniu przy śmierci’, jeśliby wybrał tę drogę (z kolei Dumbledore mówi, że ma wybór – obudzić się lub nie). Ale Harry podejmuje decyzję, żeby stawić czoła świadomości, skupiając się na tym, czym obdarowała go matka i wraca z powrotem do życia.
Muszę przyznać, że nie miałam zamiaru utożsamiać tych rodzajów głębokiej, starożytnej magii, jako zupełnie nienaukowych. Innymi słowy, nie ma przepisu na przeżycie śmiertelnej klątwy, czegoś w rodzaju: „ Czarna Różdżka + krew Lily = 100-procentowa pewność pokonania Avada Kedavry”. Liczą się osobiste wybory, zarówno Harry’ego, jak i Voldemorta. Obojgu zostały przeznaczone pewne bronie, pewni sprzymierzeńcy. Jednak moce tych rzeczy i przeszłość kładą cień na to jak zostały wykorzystane, jak ich przeznaczenie zostało zrozumiane. Harry posiada większą i głębszą świadomość prawdziwej natury tych obiektów i wydarzeń z przeszłości. Jednak jego największą siłą, tą, która go ocaliła, jest wolna wola, odwaga i prawość.
(L.S.) - Czym tak naprawdę było stworzenie, które zobaczył Harry na King`s Cross w rozdziale 35?
Byłam o to pytana naprawdę WIELOKROTNIE. To ostatni fragment duszy Voldemorta, jaki posiada. Kiedy Voldemort atakuje Harry`ego, oboje znajdują się w podświadomości i ich obie dusze – zdrowa i nienaruszona Harry’ego i okaleczona dusza Voldemorta - pojawiają się w MIEJSCU, w którym Harry spotyka Dumbledore`a
(L.S.)- W szóstej części dowiedzieliśmy się, że Merope zjawiła się w sierocińcu w wigilię Nowego Roku i „nie minęła godzina, jak urodziła”. Voldemort był więc urodzony 31 grudnia, czy 1 stycznia?
31 grudnia.
(L.S.)- Jakiego patronusa posiada Draco Malfoy?
Jak to było powiedziane w „Harrym Potterze i Księciu Półkrwi”: Draco nie miał pojęcia, jak go wyczarować, więc nikt tego nie wie. Musicie pamiętać, że umiejętność wyczarowywania patronusów wskazuje na zaawansowany poziom magii. Nie jest to jakiś rutynowy czar przeznaczony dla młodzików z pierwszych klas Hogwartu (stąd też zdziwienie tak dużego grona osób należących do Armii Dumbledore`a, kiedy okazuje się, że Harry potrafi owego wyczarować).
(L.S.)- W jakich domach znajdowały się Tonks i Jęcząca Marta?
Odpowiednio: w Hufflepuffie i Ravenclawie.
(L.S.)- Czy to Alecto i Amycus (rodzeństwo Śmierciożerców) mają na nazwisko Carrows, które zostało wspomniane przez Snape`a w Spinner`s End?
Tak, to oni.
(L.S.)- W żadnej części, oprócz pierwszej, nie słyszymy hymnu Hogwartu. Czy to nauczyciele protestowali przeciwko śpiewaniu tej nobliwej pieśni?
Dumbledore wzywał do śpiewania hymnu, kiedy był pełen optymizmu, radości. Czasy zmieniły się jednak, stały się mroczniejsze. Gdyby Dumbledore kiedykolwiek zasugerował, aby zaśpiewać na bis, mogłoby to mówić, że znów jest w najlepszej formie, zarówno on, jak i cały magiczny świat.
(L.S.)- Imię Nicolasa Flamela pojawia się w książce „Kod Leonarda da Vinci”. Czy wzięła Pani jego postać właśnie z tej książki?
Nie, Nicolas Flamel to prawdziwa postać. Żył we Francji w XIV wieku i przypuszcza się, że odkrył, w jaki sposób pozyskać Kamień Filozoficzny. Krążą o nim przeróżne pogłoski – na przykład taka, że pojawiał się w różnych okresach historycznych, a to w średniowieczu, a to w baroku. Właśnie to spowodowało, że ludzie uwierzyli w jego nieśmiertelność. Do tej pory we Francji znajdują się ulice nazwane od jego lub jego żony imienia.
(L.S.)- Czy wszystkie rodziny czystej krwi wyginą? Czarodzieje stracili przecież tak nobliwe rodziny jak Crouchowie, czy Blackowie.
Nie zapominajmy, że, jak wspomniał Syriusz w „Zakonie Feniksa” żadna z tych rodzin nie jest tak naprawdę zupełnie ‘czysta’. Innymi słowy, wielokrotnie zostawali wykreślani z rodzinnych drzew genealogicznych mugole i charłaki i oczywiście udawano, że nigdy nie istnieli. Ale tak, liczba rodzin, które określają siebie jako ‘czystej krwi’, maleje. Poprzez odmawianie członkom rodziny możliwości żenienia się z mugolami lub osobami urodzonymi w rodzinach mugoli, zauważają, że prawie niemożliwym staje się zachowanie ciągłości tzw. ‘czystości rodu’. Ten problem jest szerzej omawiany w „Harrym Potterze i Księciu Półkrwi”.
(L.S.)- Czy Flitwick to człowiek małej postury, czy może istota innego gatunku?
Tak jak Dean Thomas, Flitwick ma za sobą pewną przeszłość. Teraz zdaję sobie sprawę, że nigdy nie dowiecie się tego z książek, bo ten wątek nie łączy się z fabułą.
Tak, Flitwick jest człowiekiem. Ma jednak w sobie trochę goblińskiej krwi – pewnie jego pra pra pra pra dziadek maczał w tym palce. Jego pozaludzkie pochodzenie przejawia się w sposobie, w jakim traktuje on osoby swojego pokroju. Mam tu na myśli choćby Hagrida. Ma dla nich wiele współczucia. Biorąc jednak pod uwagę, że Flitwick i Hagrid nigdy nie mieli wspólnej sceny, genetyczne korzenie małego profesora umknęły mojej pamięci.
Myślę, że jednak jego pochodzenie wpłynęło na to, jaki ma charakter, na to, jakim jest ‘człowiekiem’. Ominąwszy niebezpieczeństwo stania się dziwakiem, Flitwick pozostał otwarty i przyjazny dla wszystkich uczniów, bez względu na ich ‘przynależność gatunkową’ (w „Kamieniu Filozoficznym” Flitwick mówi, że Lily była jego ulubioną uczennicą, co jest dowodem na to, że nie był uprzedzony do czarodziejów urodzonych w rodzinach mugoli).
Muszę przyznać, że byłam w szoku, kiedy zobaczyłam filmowego Flitwicka, który wyglądał raczej jak jakiś goblinopodobny elf, niż istota z moich prywatnych wyobrażeń (właściwie nigdy nie sprecyzowałam filmowcom, jaki ma on być). W mojej wizji, Flitwick przypomina po prostu bardzo małego, starego człowieczka.
(L.S.)- Czy lubi Pani „Księcia Półkrwi”?[książkę, przyp. tłum.].
Lubię go bardziej niż „Czarę ognia”, „Zakon Feniksa” czy „Komnatę Tajemnic”. Szósta część jest dokładnie taka, jak chciałam, żeby była i nawet jeśli nikomu innemu się nie spodoba (bo przecież z niektórymi tak będzie), to i tak stała się jedną z moich ulubionych książek z serii. W końcu, to Ty sam, jako autor, masz święte prawo do czerpania przyjemności z lektury Twej książki, zanim zadowoli ona całą rzeszę innych!
(L.S.)- W „Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym” ciotka Petunia mówi, że Lily „wracała w każde wakacje do domu z kieszeniami pełnymi żabiego skrzeku, zamieniając filiżanki w szczury”. Jeśli to prawda, dlaczego Lily nie została wydalona z Hogwartu?
Ciotka Petunia wszystko trochę wyolbrzymia; należy to złożyć na karb tego, w jakim była stanie, kiedy zaczęła wykrzykiwać te rzeczy. Jednakże, zupełnie tak jak jej syn, Lily nie miała obiekcji, żeby wypróbować, jak daleko sięgają granice Zasad Tajności. Można więc spokojnie przyjąć, że na pewno miała kilka listów ostrzegawczych – nie były one jednak zbyt poważne.
(L.S.)- Czy wierzy Pani w przeznaczenie?
Nie, wierzę w ciężką pracę, szczęście i w to, że to pierwsze często prowadzi do drugiego.
(L.S.)- Irytek żuje gumę. Jak to możliwe skoro jest duchem? Prawie Bezgłowy Nick nie może przecież jeść.
Irytek nie jest duchem; nigdy nie był żyjącą istotą. To niezniszczalne uosobienie chaosu. Jest jednak wystarczająco ‘stały’ żeby zrzucać żyrandole, ciskać chodzącymi patykami i, tak, żuć gumę.
(L.S.)- Powiedziała Pani kiedyś, że Charlie był 2 lata starszy od Percy’ego. Jeśli to prawda, to Charlie byłby jeszcze szukającym podczas pierwszego roku nauki Harry’ego. Czy może Pani to wyjaśnić?
Bill jest 2 lata straszy niż Charlie, który jest 3 lata straszy od Percy’ego, który jest 2 lata straszy niż Fred i George, którzy są 2 lata starsi od Rona, który jest rok straszy od Ginny. Przepraszam. Matematyka nie jest moja najmocniejszą stroną (chociaż jest lepsza niż moje umiejętności związane z geografią).
(L.S.)- Dlaczego Marcus Flint przebywa w Hogwarcie dodatkowy rok?
Albo popełniłam błąd, albo on zawalił swoje egzaminy i powtarzał rok. Myślę, że wolę tę wersję popełnienia błędu przez Marcusa.
- Co się dzieje, kiedy umiera Strażnik tajemnicy? [to pytanie wygrało 49% głosów w plebiscycie na najbardziej nurtujące fanów Pottera pytanie]
Szczerze mówiąc, byłam zdziwiona, kiedy dowiedziałam się, że to pytanie wygrało, bo nie było ono jednym z tych, na które głosowałam …ale hola, skoro właśnie tego chcecie się dowiedzieć, to zaspokoję Waszą ciekawość!
Kiedy Strażnik Tajemnicy umiera, sekret, którego strzeże, umiera wraz z nim, albo, jeśli ująć to nieco inaczej, stan sekretu przypomina taki, w jakim by go zostawili ‘właściciele’ schodząc z tego świata. Wszyscy żywi, którym powierzyli swój sekret, będą w dalszym ciągu znać jego treść, ale oprócz nich – nikt więcej. Tajemnica będzie więc istnieć dalej.
Jeślibyście zapomnieli, jak właściwie wygląda Zaklęcie Fidelisa, oto przypomnienie:
„Niesłychanie złożone zaklęcie, przy którym dochodzi w sposób magiczny do zdeponowania tajemnicy w duszy żywego człowieka. Informacja zostaje ukryta w wybranej osobie, nazywanej Strażnikiem Tajemnicy, więc nie można jej odnaleźć…chyba że sam Strażnik Tajemnicy zechce ją wyjawić”. (Harry Potter i Więzień Azkabanu, tłum. A. Polkowski).
Innymi słowy, sekret (na przykład dotyczący miejsca zamieszkania rodziny, jak to było w przypadku Potterów) jest zaczarowany tak, aby był chroniony przez pojedynczego Strażnika (w naszym przypadku Petera Pettigrew). Do czasu, kiedy Strażnik nie wyjawi sekretu, nawet osoby, których sekret dotyczy, nie są w stanie go wyjawić. Nawet gdyby któryś z Potterów został złapany, siłą zmuszony do wypicia Veritaserum, albo podany we władzę zaklęcia Imperius, nie mogliby podać miejsca przebywania pozostałej części rodziny. Jedynymi ludźmi, którzy kiedykolwiek znali ich dokładną lokalizację, byli ci, którym Glizdogon wskazał położenie ich domu. Żaden jednak z nich nie byłby w stanie przekazać dalej tej informacji.
(L.S.)- W co zmieniłby się bogin, jeśli stanęłaby Pani mu naprzeciw?
W to samo, co zobaczyła Molly Weasley, kiedy wypuściła bogina z zamkniętego gabinetu w „Zakonie Feniksa” – moich martwych bliskich. Jeśli pytasz, o coś, co przeraża tylko mnie, to byłoby to zakopanie żywcem. Nie jestem pewna, czy i jak miałby to pokazać bogin; może zmieniając się w trumnę otaczającą mnie ze wszystkich stron? Straszne.
(L.S.)- Co Pani dzieci myślą o Harrym Potterze?
Jessica kocha te książki, co jest bardzo miłe z jej strony, skoro musiała dzielić się mną z Harrym przez tyle lat! David nie ma pojęcia, kim jest Harry Potter, co czyni go bardzo pożądanym towarzyszem.
(L.S.)- W jakim hogwarckim domu znalazłaby się Pani?
W Gryffindorze, żywię taką nadzieję. Cenię odwagę ponad prawie wszystko inne.
(L.S.)- Jaka jest Pani ulubiona postać?
Kocham Harry’ego, Rona, Hermionę, Hagrida, Dumbledore’a, Ginny, Freda, George’a i Lupina. Uwielbiam opisywać (ale niekoniecznie chciałabym spotkać) Snape’a. Moją ulubioną nową postacią jest Luna.

Tłumaczone z niniejszej strony.

cytrynowydrops
28.03.2008, 12:33

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

cytrynowydrops

Oby.

8.06.2008, 17:17
behemott

a propo wyskoczylu z takim szcegolem z lalki. Jak spojrzalam...lalka to extra ale gdy zobaczylam temat...masacra otuczy...bedzie dobrze

8.06.2008, 16:29
behemott

ja tez uwielbiam Lune. Ale ze jeczaca marta jest z ravenslavu...to dopiero zaskoczenie:)

8.06.2008, 16:26
paula :P

Jeju wy to macie problemy

1.05.2008, 22:11
Agrypine Sirrah

Twoja matura jest chyba mocno przereklamowana.

30.04.2008, 17:35
Maks

Teraz to ja mam na głowie maturę, a nie horror z Mary w roli głównej :D

29.04.2008, 23:33
Agrypine Sirrah

Ostatnia ankieta, jaką przeprowadzałam, była na temat homofobii w mojej klasie i podobnych działań ponawiac nie zamierzam. Wierzę, Mary, wierzę Ci na słowo.

29.04.2008, 22:30
Mary

Wypraszam sobie Agrypine Sirrah. Przeprowadź ankietę w mojej klasie, kto 14 lutego bojkotował Walentynki i nawoływał do wspominania ważniejszych wydarzeń. Każdy Ci powie, że ja.

29.04.2008, 18:02
Agrypine Sirrah

Zdeprawowani antypatrioci! Tak samo, jak nikt nie pamięta, że 14. lutego wypada rocznica założenia Armii Krajowej.

28.04.2008, 18:01
Mary

Cytrynowa, nie przejmuj się, też bym na to nie wpadła.

28.04.2008, 17:32