Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Gwiazdy spadają. Uwaga na głowy! „Gwiezdny pył” wkrótce w kinach!

złap gwiazdkę z nieba

Widzieliście opowieści o zaczarowanych światach.
O złych czarownicach.
O latających piratach.
I o pięknych książętach.
Ale takiej przygody jeszcze nie było.


Marzyliście kiedyś o gwiazdce z nieba? Albo, co nie daj Boże, obiecaliście swojej wybrance (lub swojemu wybrankowi) serca taką podarować? A może widząc spadającą gwiazdę, szeptaliście życzenie w nadziei, że się spełni. Jeśli tak, to możecie się mocno zdziwić. Ale i tak macie szczęście, że nie mieszkacie, jak Tristan Thorn, w wiktoriańskiej Anglii, w wiosce Mur. Bo Tristanowi, oprócz tego, że się zdziwił, przydarzyło się o wiele więcej, nie zawsze przyjemnych, przygód. Których zapewne nie spodziewał się przyrzekając swojej ukochanej właśnie „gwiazdkę z nieba”, jeśli zgodzi się za niego wyjść. I choć czyni tak wielu młodzieńców, nie pakują się oni w takie tarapaty (co ma różne skutki dla ich późniejszych związków). Rzecz jednak w tym, że młody Tristan potraktował obietnicę poważnie i dosłownie, i wyruszył na poszukiwanie gwiazdki.

Tak właśnie zaczyna się Gwiezdny pył (ang. Stardust), nowy film, który już niedługo zagości na ekranach polskich kin. Jest to kolejna wysokobudżetowa produkcja Hollywood spod znaku magii i oszałamiających efektów specjalnych. Wygląda na to, że po sukcesie (przede wszystkim kasowym) ekranizacji takich książek jak Władca Pierścieni czy Harry Potter, komercyjna kinematografia amerykańska zasmakowała w tego typu filmach, bo na ekran przenoszone zostają kolejne pozycje literatury fantastycznej. Można już mówić o swoistej modzie, a wytwórnie filmowe, które zwęszyły złotą żyłę, prześcigają się w pomysłach na nowe produkcje. I choć można się spierać o ich poziom i celowość, to bez wątpienia mają one wpływ na wzrost zainteresowania fantastyką (także w papierowym wydaniu). Pozostaje mieć nadzieję, że tak będzie i w tym wypadku, bowiem Gwiezdny pył jest oparty na powieści Neila Gaimana, autora cenionego w krajach anglojęzycznych, ale u nas niestety jeszcze nie tak znanego.


Neil Gaiman jest autorem takich, już niemalże kultowych, książek jak: Dobry Omen (napisana wspólnie z Terrym Pratchettem), Nigdziebądź (napisana na podstawie serialu fantasy), Amerykańscy bogowie (bodaj jego najpopularniejsza i najbardziej doceniona powieść; wydana także w rozszerzonej wersji autorskiej), Dym i lustra (zbiór opowiadań), Koralina, czy Chłopaki Anansiego. Pisze także dla dzieci: Dzień, w którym wymieniłem tatę na dwie złote rybki, M jak Magia. Sam Gwiezdny pył jest, jak określa to autor, baśnią dla dorosłych, w której wykorzystał i przetworzył popularne motywy baśniowe. Niemal wszystkie pozycje z dorobku Gaimana podbijają listy bestsellerów, a także są obsypywane licznymi nagrodami literackimi. On sam jest wymieniony w „Dictionary of Literary Biography” jako jeden z najwybitniejszych żyjących pisarzy fantasy. Neil Gaiman nie ogranicza się jednak do literatury. Popularność zdobył serią komiksową Sandman, której był scenarzystą. Nadal pisze scenariusze zarówno do komiksów jak i filmów, a także teksty piosenek.

Gwiezdny pył powstał w domu Tori Amos, piosenkarki i przyjaciółki Gaimana. Ciekawostką jest, że wzorował na niej jedną z postaci powstającej książki, a mianowicie gadające drzewo o czerwonych liściach. Na pomysł napisania powieści wpadł ponoć obserwując spadającą gwiazdę za pustyni w Arizonie. Tak powstała „bajka dla dorosłych”, bo, jak twierdzi, dorośli są pod tym względem okropnie dyskryminowani. Uczestniczył również aktywnie w pracach nad filmem (jest jego producentem), a wcześniej scenariuszem, dzięki czemu możemy mieć nadzieję, że nie zostanie zagubiony duch książki.

Jako się już rzekło, bohaterem Gwiezdnego pyłu jest Tristan Thorn, młody idealista i marzyciel (spora zasługa w tym pewnej młodzieńczej przygody miłosnej jego ojca), który wyrusza po gwiazdkę dla swej ukochanej Victorii. Ale gdzie można takie cudo zdobyć? Odpowiedź jest prostsza niż się wydaje. Oczywiście w Krainie Czarów. Do tej z kolei można się dostać jedynie przez mur znajdujący się w wiosce – nomen omen – Mur, gdzie ów młodzieniec mieszka. W krainie tej czekają go jednak same zaskoczenia. Nie jest ona bowiem tak bajkowa jak mogłoby się wydawać. Nawet gwiazdka okazuje się być... dziewczyną imieniem Yvaine, w dodatku temperamentną, której ani w głowie zostać prezentem dla czyjejś narzeczonej. Jakby tego było mało, na przybyszkę z firmamentu czyhają różne typki, w tym zła i okrutna Lamia, Królowa Czarownic, która dzięki niej chciałaby odzyskać młodość i urodę. Toteż podróż Tristana i Yvaine jest pełna niebezpieczeństw, niespodzianek i spotkań z przedziwnymi postaciami, jak choćby z kapitanem Shakespearem, dowódcą powietrznego statku piratów.

Czy gwiazdce wraz ze swoim znalazcą uda się wyjść cało z wszystkich przygód? I czy, co chyba najważniejsze, bohaterowie zrozumieją, czym jest prawdziwa miłość i przyjaźń? Tego będziecie mieli okazję dowiedzieć się już 12 października, bo właśnie tego dnia Gwiezdny pył ma swoją polską premierę (światowa miała miejsce 9 sierpnia tego roku). Tymczasem zapraszam do obejrzenia obszernej galerii filmu oraz dwu i półminutowego zwiastuna:

Wersja QuickTime:
320x132
480x200
640x268

Wersja QuickTime High Definition:
848x352
1280x532
1920x800

Wersja QuickTime z polskimi napisami:
360x226
480x302
640x402

(Tutaj do pobrania program QuickTime, potrzebny do odtworzenia zwiastunów)

Jak przystało na „gwiezdny” film na ekranie zobaczymy hollywoodzkie gwiazdy. W Królową Czarownic wcieliła się Michelle Pfeiffer, w kapitana Shakespeara Robert De Niro, a w Króla z Krainy Czarów Peter O’Toole. Także pozostali aktorzy, choć nie tak znani, dają nadzieję na naprawdę dobry film. W głównej, można powiedzieć „tytułowej” roli (czyli jako gwiazdka) pojawi się Claire Danes; Tristana Thorna zagrał Charlie Cox. Zobaczymy także Siennę Miller (Victoria), Ruperta Everetta (martwy książę) i Ricky’ego Gervaisa (Ferdy). Gwiezdny pył wyreżyserował Matthew Vaughn. Jest on także scenarzystą (wraz z Jane Goldman) i producentem filmu. I na koniec niewątpliwy smaczek (zwłaszcza dla miłośników filmów fantastycznych): jako narratora usłyszymy sir Iana McKellena, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać.

Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić wszystkich do kin. Fani twórczości Neila Gaimana z pewnością na Gwiezdny pył się wybiorą. Pozostałych chciałbym zachęcić, aby również sięgnęli po jego książki (a potem poszli do kina), a na pewno nie pożałujecie, bo jest to twórca nietuzinkowy i oryginalny, a miejscami ocierający się o geniusz. Z pewnością nie należy oceniać filmu przed jego obejrzeniem, ale śmiem twierdzić, sądząc po zwiastunie i informacjach po premierze światowej, że będzie on co najmniej dobry.




Aibhill: Warto wspomnieć, że akcja jednego opowiadania z najnowszego zbioru Susanny Clarke rozgrywa się właśnie w wiosce Mur, znanej z Gwiezdnego pyłu. Więcej o Damach z Grace Adieu i innych opowieściach już niedługo!

Arcanus
23.09.2007, 19:31

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Mona Lisa

mi się gwiezdny pył bardzo podobał, zgadzam się że nie ma tam tak znowu wiele fantastyki ale ogónie jest ok. teraz muszę przeczytac książkę

20.01.2008, 15:52
Mary

Zwiastun już śmiga w tv, więc mój problem sam się rozwiązał.

11.10.2007, 21:25
Mary

Pamiętam jak pierwszy raz czytałam to opowiadanie (cztery lata wstecz), popłakałam się ze śmiechu. Agrypine, a co ty tak od razu z tym naszym romansem, jak się tak wypierasz, to jeszcze ludzie pomyślą, że masz czego.

2.10.2007, 21:22
V.

Ledwo wiem, co to jest.

2.10.2007, 20:43
Agrypine S.

Czytałam to opowiadanie. Nie łudź się, nie było, nie ma, ani nie będzie żadnego romansu między mną a Mary. Nie powiesz chyba, że oglądasz "Rozmowy w toku", V.?

2.10.2007, 19:42
V.

Lata temu było w Strefie "opowiadanie" - "Jerry Springer show", gdzie występowali Harry Potter i Ron jako geje. W kulminacyjnym momencie przyszedł Draco i przyznał się do romansu z Harrym. Rozmowy w toku chyba lepsze.

2.10.2007, 19:37
Mary

Zgodzę się z Tobą akurat tym razem.

2.10.2007, 15:23
kfjatuszek

Mnie to raczej podchodzi pod Jerry'ego Springera.

1.10.2007, 23:31
Mary

Tok jest trafnym określeniem, bo tu już mi zaczyna zajeżdżać Rozmowami w toku.

1.10.2007, 22:56
V.

Przez pewien czas chciałem nadążać za waszym tokiem, ale uznałem to za bezcelowe.

1.10.2007, 22:04