Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

„Pan Poniedziałek” otwiera „Klucze do Królestwa”. Najnowsza seria fantasy dla młodzieży i nie tylko.

Bywają nudne albo pracowite, zwyczajne albo świąteczne, deszczowe albo słoneczne, zbyt chłodne lub zbyt ciepłe. Na ogół za nimi nie przepadamy, bo ich nadejście zwiastuje definitywne zakończenie weekendu. Od nich zwykle zaczynamy realizację swoich postanowień. Czasem jednak obfitują w zaskakujące i rzutujące na całe późniejsze życia wydarzenia – jak t e n jeden poniedziałek…

Dziedzic Kluczy, czyli historia pewnego poniedziałku…

Los nie oszczędzał Arturowi Penhaligonowi bolesnych doświadczeń. Miał zaledwie tydzień, kiedy został sierotą. Jego rodzice – lekarze – zmarli podczas ostatniej poważnej epidemii grypy, opanowanej dzięki nowemu lekarstwu, do powstania którego się przyczynili. On sam przeżył, nabawiwszy się tylko astmy, i został adoptowany przez ekscentrycznych przyjaciół rodziców – Emily i Boba Penhaligon, posiadających już sześcioro dzieci. Wydawać by się mogło, że nareszcie rozpocznie ustabilizowane życie, pozbawione równie tragicznych zdarzeń. Nie sposób jednak uchronić się przed tym, co nieuniknione…

Artur nie wiedział, że powinien był umrzeć i to za młodu. Jego życie uratował jednak klucz w kształcie minutowej wskazówki zegara. Chłopiec jest bezpieczny, ale jego świat nie. Wraz z kluczem pojawia się plaga okrutnych potworów z innego świata, na czele z tajemniczym Panem Poniedziałkiem. Aby odzyskać swoją zgubę, nie cofną się przed niczym… Artur, jako prawowity Dziedzic Kluczy do Królestwa, musi teraz stawić czoła czyhającym na niego niebezpieczeństwom, by uratować Poślednie Królestwa. Tylko on może podporządkować sobie nieposłuszne Potomne Dni i zostać Mistrzem Niższego Domu, Środkowego Domu i Wyższego Domu, Odległych Rubieży, Wielkiego Labiryntu, Niezrównanych Ogrodów, Morza Granicznego i Bezkresnych Obszarów poza Domem.


Tak pokrótce można przedstawić fabułę „Pana Poniedziałka” – pierwszego tomu najnowszej serii fantastycznej dla młodzieży autorstwa znakomitego australijskiego pisarza, Gartha Nixa. Książka ta, wydawana nakładem Wydawnictwa Literackiego w przekładzie Małgorzaty Hesko-Kołodzińskiej (tłumaczki m.in. „Jonathana Strange’a i pana Norrella”, „Ślepego zabójcy”, „Perfum w rytmie jitterbuga”, „Puli marzeń”), trafi do polskich księgarń już 24 sierpnia bieżącego roku i ma duże szanse, by od tego dnia stać się hitem wydawniczym obecnego sezonu literackiego. Bo Garth Nix i jego nowa powieść Klucze do Królestwa są skazani na sukces. Jako że autor ten w Polsce jest mało znany, warto o nim kilka słów powiedzieć.

Skazany na sukces Mistrz Imaginacji

Garth Nix urodził się w 1963 roku w Melbourne, w Australii. Jego ojciec był naukowcem, matka artystką. Jak napisał w swej biografii, to właśnie po nich odziedziczył miłość do książek i pisania oraz zmysł estetyczny sprzężony z umiejętnością racjonalnego myślenia.

„Musiałem zostać pisarzem fantasy! Moja mama podczas ciąży zaczytywała się we Władcy Pierścieni, więc nasiąkłem fantastyką już jako embrion! Byłem daleki od pisania książek fantasty dla dzieci, czy dla dorosłych. Pisałem dla siebie – publiczność to JA. W przypadku Sabriel to wydawca zdecydował o tym, żeby zaliczyć książkę do fantastyki młodzieżowej.”



Pisarz na światowej scenie literackiej zaistniał dzięki „Shade’s Children”, przykuwającej uwagę opowieści dla młodzieży o życiu w post-apokaliptycznym świecie (Kathleen Karr, „Chlidren’s Literature”). Polskim czytelnikom Garth Nix znany jest przede wszystkim z trylogii Stare Królestwo (w skład której wchodzą następujące tytuły: Sabriel, Lirael i Abhorsen), która długo utrzymywała się na szczytach amerykańskich list bestsellerów i otrzymała wiele prestiżowych nagród, m.in. Children’s Book of the Year 2003, An American Library Associatnion Best Book for Young Adults 1996. Już za kilka dni przekonamy się, czy jego najnowsza powieść również przypadnie do gustu polskim miłośnikom fantastyki i czy grono jego sympatyków się powiększy. Po przeczytaniu kilku fragmentów „Pana Poniedziałka” jestem pewna, że tak właśnie się stanie. Zagraniczni krytycy i recenzenci Kluczami do królestwa są zachwyceni, podobnie jak wcześniejszymi powieściami Nixa:

„Zakochałem się w Panu Poniedziałku! To zdumiewająca, łamiąca wszelkie bariery powieść fantasy w najlepszym wydaniu. Tak rozpoczęta seria ma wszelkie predyspozycje do tego, aby zyskać miano kultowej. Każdy rozdział tej książki przynosi coś świeżego i wspaniałego, każdy zaskakuje zakończeniem. Szczerze mówiąc, nigdy dotąd nie czytałem nic podobnego do Pana Poniedziałka i po prostu nie mogę doczekać się Ponurego Wtorka” – powiedział Anthony Horowitz, pisarz i scenarzysta filmowy. „Magiczne rozbłyski przeszywają każdą stronę tej książki. Z tak sympatycznym, choć nieprawdopodobnym bohaterem, wartką intrygą i bogactwem osobliwych, momentami wręcz mistycznych zdarzeń oraz postaci, seria Klucz do Królestwa ma olbrzymie szanse na zdobycie całej rzeszy fanów, napisał „Publisher Weekly”. Pochwał Staremu Królestwu nie szczędzili także polscy znawcy fantastyki i wszystko wskazuje na to, że z Kluczami do Królestwa będzie podobnie.

Australijski „Harry Potter”? Czym czaruje Garth Nix

Niektórzy recenzenci w najnowszej powieści G. Nixa doszukują się podobieństw do „Harry’ego Pottera” J.K. Rowling. Jest to chyba przekleństwo dosięgające wszystkich autorów fantasy tworzących po wydaniu historii o nastoletnim czarodzieju. Czy w przypadku „Pana Poniedziałka” mamy do czynienia z aluzją literacką, mającą wywoływać określone skojarzenia z „Harrym Potterem”?

Tak jak u J.K. Rowling główny bohater jest sierotą, który w obcym, przesyconym magią świecie przeżywa z dwójką przyjaciół niesamowite przygody. Ale na tym podobieństwo obu powieści się kończy. „Klimat powieści Nixa bliższy jest atmosferze i tematyce książek Neila Gaimana – zabawa starymi mitami, oblekanie ich w nowe szaty to zabiegi, sprawiające że przygody Artura mają lekkość, której brakuje mrokom Hogwartu. Jest coś pociągającego w uporządkowanym, rzemieślniczym świecie w jaki wkracza Artur. Ważną rolę odgrywają tu numerologia i czas, jest też dziwna skłonność mieszkańców Domu do ubierania się w stylu wiktoriańskim. (…) Autor z pieczołowitością stworzył zarys własnego powieściowego świata, chociaż – co trzeba przyznać – czytelnik nie jest zarzucony zbyt wielką ilością szczegółów… Nix potrafi zachować konieczny balans pomiędzy nadawaniem szybkości akcji i jej ozdabianiem” – orzekła Christina Schuman, recenzentka „Pittsburg Tribune Review”, miłośniczka fantastyki i science fiction. Jak widać, Klucze do Królestwa to nie próba skopiowania i przekształcania znanych z „Harry’ego Pottera” wątków oraz podrobienia stylu pisania J.K. Rowling, ale oryginalna historia czerpiąca z fantastycznych toposów i archetypów. I to historia niezwykle intrygująca…

Porównania do „Harry’ego Pottera” to znany od lat i sprawdzony chwyt marketingowy, mający przede wszystkim zwrócić uwagę czytelników (a zwłaszcza czytelników J.K. Rowling) na daną książkę. „Harrym Potterem” dla dorosłych okrzyknięto „Jonathana Strange’a i pana Norrella”, o potteromanii miał pomóc zapomnieć „Eragon”, a wiele innych tytułów miało wręcz zdyskredytować „Harry’ego Pottera”. Jak na razie żadnemu z nich się nie udało. Onet.pl „Pana Poniedziałka” również określił mianem kolejnego rywala Chłopca Który Przeżył? Czy słusznie? Czy Klucze do Królestwa mają szansę oczarować miliony tak jak to zrobiła powieść J.K. Rowling? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, o gustach się przecież nie dyskutuje, jednemu książka się spodoba, drugiemu nie. Obie serie opowiadają skrajnie różne historie, J.K. Rowling i G. Nix posługują się odmiennym stylem. Premierom książek Nixa nie towarzyszy tak wielkie zainteresowanie mediów jak przy wydawaniu kolejnych tomów „Harry’ego Pottera”. Magia w jego powieściach jest mniej realna i namacalna, świat fantastyczny nie jest odbiciem naszej rzeczywistości, przez co jest mniej atrakcyjny i przyjazny dla młodszego czytelnika. Po lekturze kilku fragmentów Starego Królestwa i Kluczy do Królestwa doszłam do wniosku, że u J.K. Rowling czujemy się jak u siebie, u Nixa – nieswojo. Ale to wrażenie obcości tylko zachęca do dalszego czytania; wszak to co nieznane zawsze przyciąga uwagę, zawsze fascynuje. Przyjemnie będzie odkryć kolejny magiczny świat, tak różny od świata stworzonego przez autorkę „Harry’ego Pottera”.

Ponury Wtorek

Można powiedzieć, że magia wypływa z każdej strony napisanej przez Australijczyka… Jest w tej książce właściwie wszystko, czego należałoby oczekiwać po nowoczesnej serii fantasy – nietuzinkowy bohater, satysfakcjonująca swą gęstością fabuła, niezwykle inteligentne przyprawianie treści nawiązaniami do kultury i – przede wszystkim – ogromny potencjał wyobraźni, jeżeli chodzi o kreowanie świata. Jestem przekonana, że po przeczytaniu pierwszej części tej sagi, czytelnicy bez wahania sięgną po następne., czytamy dalej w recenzji Christiny Schuman. Seria Klucze do Królestwa składać się będzie z siedmiu części. Druga z nich, „Ponury Wtorek” w Polsce ukaże się piątego października bieżącego roku. Premiera „Zatopionej Środy” planowana jest również na rok 2006. Kolejny tom, „Sir Thursday” czeka na przetłumaczenie. Pozostałe części siedmioksięgu – „Lady Friday”, „Superior Saturday” i „Lord Sunday” – nie zostały ukończone przez Nixa. Będzie więc na co czekać, będzie co czytać. Gorąco polecam.




Więcej o G. Nixie i jego twórczości:

oficjalna strona pisarza – biografia, Stare Królestwo, Klucze do Królestwa i wiele innych ciekawych informacji

oficjalna polska strona o G. Nixie – biografia, wywiady, recenzje, fragmenty powieści i konkursy z nagrodami

Aibhill Dreamstoher
22.08.2006, 15:17

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

M@JkA

Rzeczywiście,dany chłopiec również jest sierotą.Książka zapowiada sie nieźle ;) No cóż,czekam do 24 sierpnia 07r.Co do tajemniczości to w kinach30 czerwca startuje nowy film "Illusionist",czyli "Illuzjonista"Więcej na ten temat możecie przeczytać na stronie www.maja6.bloger.pl Pozdrawiam!

6.05.2007, 14:52
Lucas C.

Ja przeczytałem i mi się podobało. Czekam do października :/ (czemu tak długo?!). Nawiasem mówiąc czemu premiera jest 5-tego a nie 3-ciego?? Wypadłby wtorek ;P Co do podobieństwa do filmowego pottera to się zgodzę. Ciekawe czy to bło zamierzone :PP Osobiście uważam że nie ma sensu się w tym doszukiwać podobieństw do HP bo jak ktoś będzie chciał to i tak znajdzie. Sam przeczytam pod tym kątem jak mi się będzie nudzić :D BTW: niedługo katoliccy maniacy zaczną zabraniać tej książki, bo przecież to Bóg stworzył świat. Już na zaś piszę że KSIĄŻKA TO KSIĄŻKA i tyle.

11.09.2006, 15:30
Krzywa

I jak wrażenia? Może jakaś recenzyjka? ;)

30.08.2006, 23:03
Aibhill

Ja już przeczytałam całość.

29.08.2006, 18:38
alnilam

Czytałam fragment tej książki... Nawet nieźle napisane, dobrze się czyta, i w całości to może być ciekawe...

29.08.2006, 16:55
aeiouy =)

mam pytanko do Vala, jeżeli mnie słyszy;) jesteś z Wodzisławia Śl., prawda? Do którego gimnazjum chodziłeś (lub nadal chodzisz, nie wiem, jakiś stary;)) ? Jeżeli można wiedzieć, oczywiście. =)

28.08.2006, 16:09
Obojniak

dodaje jedno "i" wiecej bo to ponoc bardziej icool :D

28.08.2006, 13:06
xxx

wiesz,że tak naprawdę mówi się "obojnak"? ;) "Hemafrodyta" jeśli wolisz. :D

27.08.2006, 23:18
Obojniak

Miałom kiedyś sąsiada który miał na nazwisko Piątek. Może to o nim? (Nie ma tam czasem drobnym druczkiem "Imiona i nazwiska zostały zmienione"?)

27.08.2006, 16:48
Aibhill

Hm?

25.08.2006, 21:34