Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Głębiej w świat Ursuli le Guin: Opowieści z Ziemiomorza

„Opowieści z Ziemiomorza” są dla twórczości Ursuli Le Guin tym, czym „Silmarillion” dla Tolkiena: zwieńczeniem dorobku autorskiego, zamknięciem, a zarazem opowiedzeniem wątków dawniejszych i głębszych. Kilka zachwycających opowiadań z mglistego Ziemiomorza traktuje o wielu rzeczach: m. in. Wewnętrznym Gaju – lesie będącym centrum świata, początkach szkoły czarnoksiężników na Roke, najbardziej intrygujących bohaterach: Ogionie, Mistrzu Odźwiernym, Mistrzu Wzorów i Mistrzu Przywołań...



Tylko w milczeniu słowo,
tylko w cieności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła.


Pieśń o stworzeniu Ea


Ursula K. Le Guin: więcej o genialnej autorce: http://prorok.pl/guin/art-892,0.html


Nim zapoznasz się z tym artykułem, przeczytaj o poprzednich tomach:
1. http://prorok.pl/guin/art-915,0.html – Ziemiomorze, część pierwsza: Czarnoksiężnik z Archipelagu
2. http://prorok.pl/guin/art-918,0.html – Ziemiomorze, część druga: Grobowce Atuanu
3. http://prorok.pl/guin/art-929,0.html – Ziemiomorze, część trzecia: Najdalszy Brzeg
4. http://prorok.pl/guin/art-955,0.html – Dopisane do trylogii Ziemiomorza: Tehanu
5. http://prorok.pl/guin/art-972,0.html – Dopisane do trylogii Ziemiomorza: Inny Wiatr
6. http://prorok.pl/guin/art-990,0.html – Głębiej w świat U. K. le Guin: Opowieści z Ziemiomorza

Wydawnictwo: Prószyński
Tytuł oryginalny: Tales from Earthsea
Przekład: Paulina Braiter
Tłumaczenie nie najgorsze, choć tłumaczka nadużywa kilku konstrukcji językowych, ponadto razi jej ciągłe używanie zaimka "ów" (ów, owa, owe, owych etc.) zamiast "ten" (ten, ta, te, tych etc.).
Liczba stron, format: 224, 142x202
Orientacyjna cena: 30 złotych

Opis z okładki:
Ziemiomorze – świat wysp, magii, smoków i czarnoksiężników. Tu właśnie rozgrywa się akcja słynnego cyklu fantasy Ursuli K. Le Guin. Autorka po latach powraca do stworzonego przez siebie świata i postaci w opowiadaniach tworzących tom Opowieści z Ziemiomorza.
Pięć epizodów z bogatych dziejów Archipelagu odsłania kolejne tajemnice magicznego świata. Jakie były początki szkoły czarnoksiężników na Roke? Co się stało z Mistrzem Przywołań, Thorionem, gdy powrócił z krainy umarłych? Jakie jeszcze przygody przeżył Arcymag Ged? O tym wszystkim opowiadają kolejne historie z tego tomu.

Zarys opowieści:
Książka podzielona jest na pięć części – pięć opowieści.

Pierwsza, zatytułowana "Szukacz", mogłaby być niemal osobną książką.
Opowiada ona o losach chłopca, który odkrywa u siebie zdolności magiczne; dostaje się on jednak do niewoli u potężnego czarnoksiężnika pragnącego zawładnąć Ziemiomorzem. Z pomocą tajemniczej umierającej niewolnicy, również posiadającej Moc, udaje mu się oswobodzić. Pragnie kształcić się i nauczyć się wykorzystywania swoich zdolności – lecz nie ma gdzie. Od wioskowych kobiet słyszy jedynie opowieści o tajemniczej wyspie Roke, na której gromadzą się czarownice. Postanawia tam wyruszyć.
Medra, bowiem tak nazywa się bohater, staje się niebawem jednym z założycieli Szkoły na Roke.
Z tego opowiadania dowiadujemy się, jaki był prawdziwy początek Wielkiego Domu Wyspy Mędrców, oraz jak to się stało, że Odźwierny jest jednocześnie Dziewiątym Mistrzem tej wyspy, wcale nie mniej ważnym aniżeli pozostali magowie.

Druga, "Diament i Czarna Róża", opisuje losy chłopca, również posiadającego zdolności czarnoksięskie, kochającego dziewczynę przezeń zwaną Czarną Różą.

"Kości Ziemi", trzecie opowiadanie, opisuje zdarzenie, do którego częste odwołania znajdujemy z "Czarnoksiężniku z Archipelagu": trzęsienie ziemi, które uciszył Ogion, mistrz Geda. Dowiadujemy się również więcej o przeszłości tego maga.

"Historia z Górskich Moczarów" to historia z czasów, gdy Ged jest już Arcymagiem.
Do biednej kobiety mieszkającej na jednej z wysp Archipelagu puka pewien mężczyzna, przedstawiający się jako znachor chcący leczyć bydło. Kobieta przyjmuje go ciepło, a on zdaje się być bardzo miły; jednak tajemniczy przybysz cały czas prowadzi wojnę z samym sobą, z magią i mocą znajdującą się w nim samym. W pewnym incydencie atakuje innego znachora.
Po kilku dniach do kobiety przybywa inny mężczyzna – Jastrząb. Opowiada kobiecie długą historię traktującą o dalekiej wyspie Roke, gdzie rezyduje Dziewięciu Mistrzów.
Mistrz Przywołań z Arcymagiem musieli tam stawić czoło czarnoksiężnikowi.
Tym Jastrzębiem jest Arcymag.

Ostatnia część, "Ważka", jest bardzo ściśle powiązana z książką "Inny Wiatr", opowiada bowiem o losach Irian, dziewczyny-smoka. Do więcej, dowiadujemy się wielu szczegółów o najbardziej interesujących postaciach w całym cyklu Ziemiomorza: jasnowłosym Mistrzu Wzorów, Azverze, mieszkającym w Wewnętrznym Gaju, oraz Mistrzu Przywołań, Thorionie, który powrócił z martwych.
Dziewięciu Mistrzów nie mających swojego mistrza, Arcymaga, nie może dojść do porozumienia. Mistrzowie Odźwierny, Imion, Ziół i Wzorów nie zgadzają się z pozostałymi pięcioma w kwestii dziewczyny na Roke: pierwszej, którą wpuścił Odźwierny.

Moja opinia:
"Opowieści z Ziemiomorza" jest tym, czym jest "Silmarillion" Tolkiena dla "Władcy Pierścieni": zbiorem opowieści, do których odwołania znajdujemy w ścisłej Trylogii oraz jej kontynuacji.
Wszystkie opowiadania są naprawdę piękne i trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek kochający Ziemiomorze po nie nie sięgnął.

Fragment:

(Opowiadanie 1.)
Pracowali i nauczali w Wielkim Domu. Widzieli, jak wyrasta: kamień po kamieniu, każdy z nich wzmocniony zaklęciami ochrony, trwałości, spokoju. byli przy ustanawianiu Reguły Roke, choć nie wszyscy przyjęli ją chętnie. Zawsze zdarzali się przeciwnicy. Magowie przybywali z innych wysp i powstawali z grona uczniów – kobiety i mężczyzźni obdarzeni mocą, wiedzą i dumą, zaprzysiężeni zgodnie z Regułą i gotowi do wspólnegj pracy dla dobra innych. Każy jednak inaczej spoglądał na świat.

(Opowiadanie 3.)
Czarnoksiężnik Ogion zatrzymał się na ruchliwej ulicy wiodącej do tłocznej przystani Portu Gont. Towarzyszący mu kapitan statku przeszedł z rozpędu jeszcze kilka kroków. Gdy się obrócił, ujrzał, jak Ogion przemawia w powietrze.
- Oczywiście, że przybędę, mistrzu - powiedział mag, a potem, po chwili: - Jak szybko?
Po kolejnej długiej chwili rzekł w przestrzeń coś w języku, którego kapitan nie rozumiał, i uczynił gest spowijający na moment jego ciało w mrok.
- Kapitanie - oznajmił - przykro mi, lecz zaczarowanie twoich żagli musi poczekac. Nadchodzi trzęsienie ziemi. Muszę ostrzec miasto. Zechcesz powiadomic wszystkich w porcie? Niech każdy statek wypłynie na otwarte morze, poza Zbrojne Urwiska.
Odwrócił się i pobieł ulicą – wysoki, silny mężczyzna o rozczochranych siwiejących włosach. Pędził rączo jak jeleń.


(Opowiadanie 4.)
– Istnieje jedna rzecz zabroniona magom zajmującym się przywołaniami, wszelkim czarnoksiężnikom – wezwanie żywego ducha. Możemy posyłać innym ludziom swój głos lub obraz, iluzję. Nie wolno nam jednak ich przywoływać, ducha ani ciała. Tylko zmarłych. Tylko cienie. Rozumiesz, dobrodziejko, czemu tak musi być? Jeśli mag przywoła żywego człowieka, będzie miał nad nim absolutną władzę, nad ciałem i umysłem. Nikt, nieważne jak mądry czy potężny, nie może władać innymi i ich wykorzystywać. (...)
Dla chłopca nie było miejsca wśród mistrzów – wybrano właśnie nowego Mistrza Przywołań, młodego mężczyznę w pełni sił, który mógł żyć wiele lat. Człowiek, o którym opowiadam, wśród uczonych i nauczycieli cieszył się sławą, nie był jednak jednym z Dziewięciu. Pominięto go. (...) W samotności zaczął praktykować sztuki, po które sięgać nie należy, bo nie przyjdzie z nich nic dobrego. (...)
W końcu przywołał swego mistrza, Mistrza Przywołań z Roke. Zaskoczył go kompletnie.
Lecz Mistrz Przywołań walczył, zarówno ciałem, jak i duchem. Wezwał mnie i przybyłem. Rozpoczęliśmy walkę przeciw woli, która pragnęła nas zniszczyć.

(Opowiadanie 5.)
Mistrz Odźwierny milczał. W końcu drobny mężczyzna o jasnych włosach, odziany w czerwoną tunikę pod szarym płaszczem maga, uniósł głowę.
– Czy wprowadzasz tę kobietę do Wielkiego Domu jako ucznia, Mistrzu Odźwierny?
– Gdybym to uczynił, wszyscy musielibyście się zgodzić.
– Tak czy nie? – nalegał mężczyzna w czerwieni, uśmiechając się lekko.
– Mistrzu Sztuk, poprosiła, abym wpuścił ją jako ucznia. Nie dostrzegłem powodów, by odmówić.
– Jest ich wiele – wtrącił Mistrz Przywołań.
Nagle do rozmowy włączył się mężczyzna o głębokim, dźwięcznym głosie.
– Nie nasz osąd o tym decyduje, lecz Reguła Roke, której przysięgliśmy strzec.
– Wątpię, by Odźwierny złamał ją z lekkim sercem – wtrącił kolejny z mistrzów, którego Irian nie zauważyła, póki się nie odezwał, mimo że był wysoki, siwowłosy, mocno zbudowany i miał twarz o ostrych, surowych rysach. W odróżnieniu od innych patrzył wprost na nią. – Jestem Kurremkarmerruk – oznajmił. – Jako tutejszy Mistrz Imion swobodnie sobie z nimi poczynam, łącznie z mym własnym. Kto cię nazwał, Irian?
– Czarownica Róża z naszej wioski, panie – odparła, prostując plecy. Jej głos zabrzmiał ochryple i piskliwie.
– Czy nosi złe imię? – spytał Mistrza Imion Odźwierny.
Kurremkarmerruk pokręcił głową.

Valaraukar
8.10.2005, 18:51

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

Ami Riddle

Powinnam myśleć o sprawdzianach w tym tygodniu, powinnam myśleć o kartkówce z lektury jutro (lektury, której nie przeczytałam jeszcze całej), powinnam. ale nie myśle i czytam sobie bestrosko "Czarnoksiężnika z archipelagu"... :p

8.01.2006, 21:31
Ami Riddle

Ja dopiero będę czytać "czarnoksiężnika". jak będę mieć czas. na razie go nie mam >_<

7.01.2006, 15:50
finrod felagund

bardzo dawno czytalem Opowiesci z Ziemimorza ale nadal lubie czasami przeczytac se kawalek bo jest to ksiazka , ktora zawiera zyicowe wartosci .;]

24.10.2005, 15:02
arwena

co tu takie pustki w myślodsiewni???

11.10.2005, 17:01
RamzesF

Hmm może by i warto sięgnąć po książke:D

10.10.2005, 22:43
Maawi

A ja właśnie skończyłam "Opowieści" i najbardziej podobał mi się "Szukacz", choć wszystkie są świetne

8.10.2005, 20:48