Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Ziemiomorze tom drugi: Grobowce Atuanu

Tylko w milczeniu słowo,
tylko w cieności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła.


Pieśń o stworzeniu Ea


Ursula K. Le Guin: więcej o genialnej autorce: http://prorok.pl/guin/art-892,0.html

Przeczytaj o poprzednim tomie: http://prorok.pl/guin/art-915,0.html – Ziemiomorze, część pierwsza: Czarnoksiężnik z Archipelagu

Opis z okładki:
W podziemnych grobowcach na wyspie Atuan trwają w półśnie Bezimienni – mroczne bóstwa ziemi, nieśmiertelne i silne, pozbawione twórczych mocy, zdolne jednak do niszczenia. Młoda dziewczyna Tenar, która już jako dziecko została ich kapłanką, pewnego dnia staje przed wyborem – ostatecznie wyrzec się siebie, własnego imienia i woli, zachowując za to władzę, której udzieliły jej potęgi ciemności i śmierci, albo wybrać trudną, czasami bolesną wolność, opowiadając się po stronie życia i światła.
Czarnoksiężnik Ged, zwany Krogulcem, poszukujący w podziemiach ukrytej połówki magicznego pierścienia, stara się pomóc Tenar, ale decydujący krok musi zrobić ona sama...

Wydawnictwo: Prószyński
[Dawniej: Fantom Press – ja posiadam właśnie to wydanie]
Przekład: Piotr W. Cholewa
Tytuł oryginalny: The Tombs of Atuan
Liczba stron, format: 152 (broszurka!), 142x202
Orientacyjna cena: 24 złote

Zarys opowieści:
W całym Ziemiomorzu jest tylko jedno pradawne miejsce, gdzie oddaje się jeszcze cześć Bezimiennym, Pradawnym Ziemi – Grobowce Atuanu. Jedyną kapłanką ich świątyni jest Arha, co znaczy "pożarta" – jedyna spośród ludzi, która nie ma prawdziwego imienia, i jedyna, która w dniu swej śmierci odradza się na nowo.
Książka ta opowiada historię dziewczynki zwanej Tenar, po którą przybywają wysłannicy Atuanu, aby oznajmić, że jest kolejną Arhą – gdyż urodziła się w noc śmierci Arhy–która–była. Zostaje zabrana do Atuanu, by uczyć się dawnych misteriów i ceremonii, a także zgłębiać podziemia Grobowców, gdzie od pradawnych czasów drzemią Bezimienni. Kształci się pod kierunkiem kapłanek Boga–Króla: wyniosłej Thar i zawistnej Kossil. Poza nimi ma kontakt tylko z dziewczętami–kapłankami oraz eunuchami.
Jednak pewnego dnia do Labiryntu Bezimiennych przedostaje się mag pragnący odnaleźć połowę Pierścienia Ereth–Akbego. Młoda Arha, zafascynowana osobą czarnoksiężnika i jego mistyczną mocą, ochrania go i pozwala mu przeżyć, choć powinna skazać go na śmierć.
Czarnoksiężnikiem tym jest Ged. Opowiada dziewczynie o tym, kim naprawdę są Bezimienni, i o świecie poza Atuanem. Odkrywa także imię – Tenar, tym samym udowadniając, że kapłanka nie jest w istocie bezimienna.
"Grobowce Atuanu" to historia o dokonaniu wyboru: czy pozostać w ciemności, będąc Najwyższą Kapłanką, bezimienną Pożartą, czy też porzucić Grobowce i zaufać czarnoksiężnikowi Gedowi. Arha – czy też Tenar – musi podjąć decyzję i wybrać swoją własną drogę, obrać kierunek, w którym podąży.

Fragment:
"Z cienia po prawej stronie tronu wyszła postać o zamaskowanej twarzy, okryta białą, wełnianą togą. W ręku trzymała pięciostopowy miecz z polerowanej stali. W milczeniu, bez wahania podniosła go oburącz nad głową dziewczynki. Bęben ucichł.
Ostrze zamarło na chwilę. Wtedy z lewej strony tronu wyskoczyła postać w czerni, zbiegła w dół i chwyciła szczupłymi rękoma ramię ofiarnika. Miecz lśnił w półmroku. Przez chwilę biała i czarna postać, obie bez twarzy, balansowały jak tancerze nad nieruchomym dzieckiem, którego białą szyję odsłaniały rozdzielone pasma czarnych włosów.
W absolutnej ciszy postacie odskoczyły od siebie i odeszły, znikając w ciemności za olbrzymim tronem. Do stopni podeszła jedna z kapłanek i wylała na nie czarę jakiegoś płynu, który w panującym półmroku wydawał się czarny.
Dziewczynka wstała i z trudem zeszła na dół, gdzie dwie wysokie kobiety odziały ją w czarną szatę i płaszcz z kapturem. Potem odwróciły ją, by spojrzała na stopnie, na ciemną plamę, na tron.
– O, niech Bezimienni przyjmą ofiarowane im dziewczę, które jest jedynym, jakie kiedykolwiek zrodziło się bezimiennym. Niech przyjmą jej życie i wszystkie lata jej życia aż do śmierci, która również do nich należy. Niech uznają ją za godną tego. Niech będzie pożarta!
Inne głosy, chrapliwe i przenikliwe jak głosy trąb, odpowiedziały:
– Została pożarta! Została pożarta!"

Ziemiomorze:

1. http://prorok.pl/guin/art-915,0.html – Ziemiomorze, część pierwsza: Czarnoksiężnik z Archipelagu
2. http://prorok.pl/guin/art-918,0.html – Ziemiomorze, część druga: Grobowce Atuanu
3. http://prorok.pl/guin/art-929,0.html – Ziemiomorze, część trzecia: Najdalszy Brzeg
4. http://prorok.pl/guin/art-955,0.html – Dopisane do trylogii Ziemiomorza: Tehanu
5. http://prorok.pl/guin/art-972,0.html – Dopisane do trylogii Ziemiomorza: Inny Wiatr
6. http://prorok.pl/guin/art-990,0.html – Głębiej w świat U. K. le Guin: Opowieści z Ziemiomorza

Opinia:
Jest to książka mądra, ukazująca rozdarcie między wielkością i czcią, ale zarazem zamknięciem na ciemnej wyspie Atuan, a wyjściem na świat i utraceniem władzy. Wspaniale przygotowuje na nadejście tomu trzeciego, w którym Ged powróci już jako Arcymag.

Ktoś, kto Ziemiomorza nie zna, niezależnie od jego własnej opinii o tej krainie – znawcą czy choćby wielbicielem Fantasy mienić się nie może.

Powiedzieli o Ziemiomorzu:
Richard D. Erlich: Sztuka prawdziwa winna charakteryzować się szeroko pojmowaną przystępnością, winna satysfakcjonować i poruszać cały obszar kulturowy, z którego wyrosła, ożywiając fundamentalne dlań prawdy, przydając im znaczenia i bezpośrednio odnosząc do powikłań ludzkiego żywota. Również sztuka wielka przemawia do najszerszej rzeszy odbiorców, również ona powtarza kulturowe truizmy i nadaje im nowy sens, ponadto jednak nie naucza prawd mniej znanych czy też prawd, które znać się powinno i które są, być może, znane lecz przyjmowane do wiadomości niechętnie. Wedle tych kryteriów trylogię Ursuli Le Guin o Ziemiomorzu wypada zaliczyć do sztuki Wielkiej.

Stanisław Lem: "Czarnoksiężnik z Archipelagu" to opowieść o naukach pobieranych przez młodzieńca z wymyślonej krainy u fikcyjnych mędrców władających fantastycznym kunsztem czarnoksięskim. Zarazem jest to opowieść realistyczna – o kształtowaniu się osobowości, o dorastaniu wśród przeciwieństw, o tym, jak zapalczywa lekkomyślność staje się odjrzałością. Jest to wreszcie figuralna przypowieść o tym, jak można dorosnąć do sprostania własnej śmierci, nie popadając ani w nędzny strach, ani w głupią butę. Narracja toczy się czysto i spokojnie w kameralnym ściszeniu. Sugestywny jest nastrój przymglonego Archipelagu wśród burzliwych wód Północy, a wręcz znakomita – naturalność przejść od skromnego mozołu żeglarzy i rybaków do pojawień zaświatowego żywiołu. Żywioł ten nie jest tylko tradycyjnym sztafażem baśni, stanowi bowiem przebraną w niesamowity strój, alegorycznie potraktowaną potęgę odpowiadającą rzeczywistym potęgom, jakie człowiek wyzwala w Naturze. Czary okazują się równie ułomne, wątpliwe i obusieczne, jak naukowe odkrycia. Przypomnę zbawczą przemianę młodego Geda w ptaka, która wyzwala go wprawdzie z opresji, ale swama staje się dlań nowym zagrożeniem. Toż to wręcz modelowa sytuacja ludzkiego poznania, bo i nauka, obdarzając nas nowymi swobodami, jednocześnie wprowadza nas w nowe zagrożenia.

Pani Le Guin posiada także oficjalną stronę: ursulakleguin.com

Valaraukar
11.08.2005, 09:37

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

molfarka

w grobowcach odnalazłam siebie...

9.09.2008, 15:04
nata(patrycja

ksiażka cudowna, tajemnicza i wciagająca. ma swój klimat i wiele madrosci. zaczynam teraz tom3

20.01.2006, 17:29
Valaraukar

Więc karm się myślą, że kiedyś uda ci się przeczytać ;).

11.08.2005, 18:20
Veren

Biblioteka zamknięta. Wiem, bo byłam. Do 26 VIII. A z 24 złotych mam tylko 10. I nikt mi nie pożyczy :( .

11.08.2005, 17:18
Valaraukar

To idź do biblioteki lub wysęp od kogoś 24 złote (ośmielam się uważać, że warto) i udaj się do dobrej księgarni.

11.08.2005, 14:51
Varen

Muszę to przeczytać, muszę!!!!!!!!!

11.08.2005, 14:41
Valaraukar

Tolkiena mam jedno z pierwszych wydań, Le Guin też... Rodzice czytali sporo fantastyki, ale raczej science-fiction - stąd takie, jak to nazwałaś, "wiekowe" książki.

11.08.2005, 14:38
Ksia

Valaraukar, a ty zawsze posiadasz takie wiekowe książki (no, może nie wiekowe)?

11.08.2005, 14:30
Anent

Grobowce są świetne. Lepsze niż reszta Światomorza.

11.08.2005, 13:44
TT

Ten wierszowany fragment przypomina mi hasła Oceanii z 'Roku 1984r.' (co nie, Dżejn?) :-).

11.08.2005, 10:35