Google

Wiadomosci

Koralina za kurtyną

Magia książek Gaimana ..

Podsyć swą ciekawość...

..zdjęcia z 'Księcia Półkrwi'.

Daniel obraża fanów słowa pisanego?

A to się nam dostało...

Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

W dziale

Adam Aleksander Klimowski

Drzwi w Skale: Wyjaśnienie (cz. 3)

Leżący na skraju przepaści kamyk zadrżał wraz ze swymi towarzyszami, kiedy minął je jeździec. Jeden z nich znalazł się zbyt blisko krawędzi i stoczył się, odbijając często od rosnących na ścianach wąwozu karłowatych drzewek, małych jaszczurek i skruszałych odłamów skał.

Mierzeja

Wasza Wysokość Bezwzględna

W wieku 21 lat na tronie Slaxy zasiadła więc Panna-Królowa. Można powiedzieć, że w mgnieniu oka stała się najlepszą partią na międzynarodowym rynku wielkopańskich rączek do wzięcia. Za najniebezpieczniejszą uznano ją już w wieku lat szesnastu, gdy rozbiła salaterkę z sałatką owocową na głowie nazbyt natrętnego adoratora. Oczywiście całkiem przypadkowo.

Adam "Człowiek-spod-znaku-konia" Klimowski

Drzwi w Skale: Achonieci (cz. II)

Za bardzo dawnych lat ziemia zamieszkana była przez mnogość rozmaitych ludów. Ich obyczajem było posiadanie "symboli ludu" i "cech ludu". Żaden z Achonietów nie pamięta już, jak nazywał się jego lud w tamtej epoce; symbolem był orzeł, a cechą ludu była jego szczególna zdolność do pewnego kunsztu. Nie było ludu, który przewyższałby przodków Achonietów w tej dziedzinie, i przyznawali to wszyscy – nawet potężny lud zza morza, który choć wiedział o ówczesnych Achonietach niewiele, tytułował się ich przyjacielem.

Adam Aleksander Klimowski

Drzwi w Skale

Każde państwo podobne jest człowiekowi – rodzi się, dorasta i umiera – powiadają mędrcy-ksiąg ulubieńcy i ci, którzy ich słuchają, przyznają im rację. Tak też i było z Rosłym Czajhakiem – nikt nie widział, kiedy państwo osiągnęło szczyt potęgi. Dostrzeżono co innego- że władcy Czajhaku porzucili wędrowny tryb życia, a ich stoły (charakterystyczną obyczajem Tertonów, który przetrwał po dziś dzień, jest wożenie ze sobą stołów, by móc w razie postoju wygodnie urządzić posiłek) zawędrowały do wysokich, kamiennych sal.

Kasandra Elizabeth de Teilor

Rodzinne Spotkanie

Stanął przed drzwiami. Wziął głęboki oddech i zapukał. Natychmiast rozległ się krzyk, z gatunku tych mrożących krew w żyłach. Jednak cała groza zawarta w tym krzyku, utonęła pod wpływem reszty hałasów tego domu. Voldemort naiwnie sądząc, że to znak oznaczający, że zaraz ktoś otworzy drzwi, czekał cierpliwie. Po minucie zastukał po raz drugi. Tym razem, nie było żadnego krzyku. Po chwili Czarny Pan odniósł wrażenie, że hałasy jakby się ściszają.

Mierzeja

Poległa królewna

Za siedemdziesięcioma górami i pięćdziesięcioma lasami, trzydziestoma jeziorami i jedną rzeką było sobie pewne królestwo, którego nazwy nie przytoczę, gdyż uznanoby ją za wrogą propagandę. W królestwie tym rządził sprawiedliwie król, a prawo było bezwzględnie przestrzegane. Nikt więc nie cierpiał z powodu zbyt dużych podatków, a przestępców ścigały bezwzględne brygady śmierci i komisje śledcze.

Azuil

Kapłanka

Błękitnooka elfka podniosła głowę, słysząc, jak ktoś wypowiada jej imię. – Aayril, chodź tu, to po prostu trzeba zobaczyć – krzyknął przez pustą świątynie jej przyjaciel, Symon. – Kiedy ty się wreszcie nauczysz, że to jest świątynia – syknęła, podchodząc do niego. Spojrzała przez uchylone drzwi. – Nie rozumiem, o co ci chodzi. Jest zwyczajny dzień.

Fiametta

Być innym

Zadrżała. Wrócił jej lęk przed tymi odwiedzinami. Wuj Lucjan, jego żona Nelly i syn Darren nie byli mili, ale więzy rodzinne wymagały, by darzyła ich szacunkiem. Ostatni raz przyjechali pięć lat wcześniej, w 1535 roku, i Madeleine do tej pory nienawidziła swojego kuzyna. Chodzili do tej samej szkoły magii, Hogwartu, ale prawie w ogóle nie utrzymywali ze sobą kontaktu. Darren, jak wszyscy Malfoyowie, był w Slytherinie.