Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

W dziale

Dziewica Slytherinu 2 – Mickiewicz Kontratakuje, dzień XI, część druga

Mierzeja miała opracowany standardowy sposób zachowania – kategorycznie odmawiała współpracy, zaciskając usta albo chowając się za podręcznikiem. Gdy to nie pomagało, rzucała profesorce pełne złości spojrzenie, które było mylnie interpretowanie jako zapowiedź rychłego nadejścia potoku łez, co z kolei generowało u nauczycielki poczucie winy i ostatecznie zmuszało ją do kapitulacji.

Dziewica Slytherinu 2 – Mickiewicz Kontratakuje, dzień XI, część pierwsza

- Nie drażnij mnie – ostrzegł wampir – bo, idąc za przykładem panny Search, wypalę ci jakiś ładny wzorek na drugim policzku. – Przerwał na chwilę. – Czy wiesz, co oznacza sformułowanie „nakłonić do współpracy”? Obserwując twoje poczynania, dochodzę do wniosku, że nie masz pojęcia i nie rozumiesz, co się do ciebie mówi.

Problemy Jamesa Pottera i Syriusza Blacka, roz. 4

Gryffindor wygrał przewagą 50 punktów. Mark Edelweiss, zapominając o swoim urazie, rzucił się na Jamesa, kiedy tylko ten złapał znicza i prawie go nie udusił ze szczęścia, podobnie z resztą jak Syriusza, który bronił trzech pętli z takim zawzięciem, że ścigający Slytherinu po prostu bali się, że zrobi im krzywdę.

Problemy Jamesa Pottera i Syriusza Blacka, roz. 3

James przekręcił się na bok zakrywając głowę poduszką. Z trudem podniósł powieki. Było już ciemno. Na parapecie siedziała ruda płomykówka Remusa. James spojrzał na łóżko przyjaciela ale ten się nawet nie poruszył. Sam, więc wstał i otworzył okno.

Problemy Jamesa Pottera i Syriusza Blacka, rozdziały 1-2

James wyglądał zza drzewa na siedzącą samotnie postać przy jeziorze. Jej rude włosy falowały lekko na wietrze. Dziewczyna objęła kolana rękami i wpatrywała się zamyślona w czarną toń. – Co, Rogaczu? Nadal czyhasz na tę Evans?

Śmierć spoza Doliny

Przez dłuższą chwilę rzeczywistość – tutaj toczy się życie, muszę wyjść mu naprzeciw – zmagała się z niepokorną podświadomością – księżyc, chłodny las, chata myśliwego gdzieś na polanie.

Kot Apokalipsy, cz. IV

Artemis nie wierzył we własne szczęście. Wszystko wydawało się być takie nierealne, nieprawdopodobne, wręcz absurdalne. Jeszcze kilka godzin wcześniej mógłby przysiąc, że będzie szukał przynajmniej przez kilka kolejnych dni. Dziwnym, a może raczej pomyślnym zbiegiem okoliczności, tak się nie stało.

Dziewica Slytherinu 2 – Mickiewicz Kontratakuje, dzień X, część trzecia

Snape patrzył na Mierzeję z rosnącym niepokojem. Siedziała obok niego i robiła się coraz bledsza, tępo wpatrując się w zdjęcia i pierścionek z dużym szafirem. - Nie przejmuj się. – Sławek usiadł na podłodze przed Sam. – Od śmierci Agaty ojciec szuka winnych. Nie wierzy, że to samobójstwo. Ja też w to nie wierzę, ale nie zadręczam pytaniami wszystkich, którzy mieli z nią kiedykolwiek kontakt.

Dziewica Slytherinu 2 – Mickiewicz Kontratakuje, dzień X, część druga

Jeśli dobrze odczytywał znaki na niebie i ziemi, a w szczególności na autobusowej wiacie, to udało im się wysiąść na właściwym przystanku. Babcie niechętnie rozstąpiły się przed nimi, umożliwiając opuszczenie pojazdu. Wygłosiły dodatkowo kilka złośliwych uwag pod adresem „niewychowanej młodzieży”.

Dziewica Slytherinu 2 – Mickiewicz Kontratakuje, dzień X, część pierwsza

Mierzeja z uśmiechem na ustach wymaszerowała z budynku. Przy bramie stał niczym nie wyróżniający się samochód. Właściciel spał wewnątrz – głośne chrapanie wypełniało powietrze. Sam zapukała w szybę od strony kierowcy. Mężczyzna obudził się i uchylił okno. - Na mnie pan czeka? - Tak – odparł Sitek, ziewając. – Wsiadaj.

Drzwi w Skale: Wyjaśnienie (cz. 3)

Leżący na skraju przepaści kamyk zadrżał wraz ze swymi towarzyszami, kiedy minął je jeździec. Jeden z nich znalazł się zbyt blisko krawędzi i stoczył się, odbijając często od rosnących na ścianach wąwozu karłowatych drzewek, małych jaszczurek i skruszałych odłamów skał.

Wasza Wysokość Bezwzględna

W wieku 21 lat na tronie Slaxy zasiadła więc Panna-Królowa. Można powiedzieć, że w mgnieniu oka stała się najlepszą partią na międzynarodowym rynku wielkopańskich rączek do wzięcia. Za najniebezpieczniejszą uznano ją już w wieku lat szesnastu, gdy rozbiła salaterkę z sałatką owocową na głowie nazbyt natrętnego adoratora. Oczywiście całkiem przypadkowo.