Reguły dotyczące interpunkcji oraz wyglądu tekstu w opowiadaniach i nie tylko
Ten artykuł nie jest ciekawy. Już w samym założeniu nie ma być.Okazuje się, że jako-taka poprawność słownikowa, językowa, gramatyczna, ortograficzna, a nawet interpunkcyjna — to jeszcze nie wszystko. Wielu — zwłaszcza początkujących — pisarzy nieświadomie popełnia rozmaite błędy — choć dziwić może samo nazywanie tych pomyłek 'błędami'. W istocie bowiem są to pewne uchybienia dotyczące reguł piśmiennictwa.
Ktoś mógłby powiedzieć, że są to rzeczy błahe i że nie ma to związku z "wartością tekstu". A jednak, zasady ogólnie przyjęte służą do przestrzegania.
O czym mówię? Spieszę z wyjaśnieniami.
1. Z reguły po znaku interpunkcyjnym typu kropka, przecinek, dwukropek, średnik, wykrzyknik, znak zapytania czy myślnik (pauza) robimy spację. Dlaczego? A dlatego, że dzięki temu tekst staje się przejrzysty, ułatwione jest jego czytanie. Wydawałoby się, że to dziwaczenie, ale proszę spojrzeć:
a) "Harry,nie zdając sobie z tego sprawy,puścił Neville'a i zbiegał już w dół,wyciągając różdżkę.Dumbledore też się odwrócił."
b) "Harry, nie zdając sobie z tego sprawy, puścił Neville'a i zbiegał już w dół, wyciągając różdżkę. Dumbledore też się odwrócił."
Zdecydowanie wygodniej czyta się tekst w podpunkcie 'b'. Możecie się kłócić, że wcale nie ma różnicy, ale nawet jeśli tak uważacie, są to po prostu zasady, których szanujący się pisarz przestrzega. I basta, że się tak wyrażę.
Oczywiśnie są wyjątki potwierdzające regułę, a jakże.
2. Dialog.
I tu jest pies pogrzebany, jednakowoż zaraz postaramy się go trochę odkopać. Wielu pisarzy popełnia tutaj błędy, a rzecz nie jest trudna i trzeba ją tylko zrozumieć. Zacznijmy od przykładów.
— No, dalej, postaraj się, przecież potrafisz! — ryknął Harry, a jego głos potoczył się echem po kamiennej sali.
Widzimy tutaj, że kwestia rozpoczyna się od myślnika i kończy myślnikiem. Potem następuje opis towarzyszący cytowanej kwestii, a rozpoczęty jest małą literą. Proste i oczywiste, prawda? Inny przykład:
— On już nie wróci, Harry — powiedział łamiącym się głosem Lupin, usiłując go powstrzymać. — Nie może wrócić, bo um...
Tutaj bardzo podobnie. Myślnik, wypowiedziany tekst, myślnik, wtrącone zdanie opisujące zjawiska związane z kwestią, myślnik i znów cytowany, wypowiedziany przez bohatera tekst. Przejdźmy więc dalej.
— Poczekaj — powiedział cicho Lupin i wskazując różdżką na nogi Neville'a, mruknął: — Finite. — Zaklęcie przestało działać. Nogi Neville'a znieruchomiały. — Chodźmy...
Tutaj już trochę bardziej skomplikowane, prawda? Myślnik, kwestia wypowiedziana, myślnik i kilka słów na temat sposobu wypowiedzenia kwestii ("powiedział cicho..."). Potem kolejna kwestia w myślnikach. Ale po niej opis rozpoczęty wielką literą. Dlaczego? Otóż nie precyzuje, nie opisuje słów poprzednio zamieszczonych. Nie jest to coś w stylu "powiedział cicho", "mruknął do siebie", lecz "Zaklęcie przestało działać". Inny moment. Inny wykonawca czynności, inny podmiot. Inne zdanie. Podsumujmy więc:
— Prorok to wspaniała strona internetowa — powiedział Harry.
Tutaj po drugim myślniku używamy małej litery, gdyż są tam słowa dopowiadające, w jaki sposób wyartykułowany został uprzedni tekst. Przed drugim myślnikiem nie ma kropki.
Zwykle spotyka się słowa typu: powiedział, odpowiedział, rzekł, odrzekł, krzyknął, zawołał, mruknął, oznajmił, poinformował, zaśmiał się, rzucił, zapytał, stwierdził, oświadczył, odezwał się, ozwał się, spytał, wyjaśnił, zaproponował.
— Prorok to wspaniała strona internetowa. — Harry rozejrzał się po portalu i mrugnął do czytelników.
Tutaj po drugim myślniku nie znajduje się opis dotyczący słów cytowanych, więc zaczynamy wielką literą. Przed myślnikiem jest kropka.
Wiem, że teraz trzy czwarte czytelników powie "nic nie rozumiem". Być może nie nadaję się na nauczyciela, proszę jednak przyjrzeć się przykładom. To wcale nie jest trudne.
| — Nic nie rozumiem o tych myślnikach — powiedziałem. — Ja też nie — rzekł łamiącym się głosem. — Załamię się przez tego Valaraukar — oznajmiłem. — Popełnijmy samobójstwo — zaproponował. — Eee... — zdziwiłem się. — Albo nie. — Spojrzał na mnie. — Zabijmy Valaraukara. — Wyborna myśl! — krzyknąłem. — Chodźmy więc po nóż. — I poszedł z mściwym wyrazem twarzy. |
3. Gdy piszecie tekst, pamiętajcie o tym, by używać klawisza "Enter" tylko, gdy rozpoczynacie nowy akapit bądź dialog. Każdy program tekstowy (nawet notatnik!) sam przenosi wyrazy do następnej linijki, można więc pisać jak gdyby w jednym ciągu. Dopiero wciskajcie enter, gdy chcecie rozpocząć zdanie od nowego akapitu, tak jak ja zrobię po tej kropce.
Skutkiem używania entera są w Strefie Fikcji teksty całkowicie niedopasowane do ekranu; entery cały czas opobwiązują! Skutki są opłakane, a wszyscy skarżą się, że niewygodnie im się czyta.
4. Nie są poprawne kwestie w stylu
— Wiesz, on już nie sika w pieluszki...
— ??????
— !!! Nie wiedziałeś? Już od roku...!!!!!
Znaki typu wykrzyknik nie są kwestią. Ot co. Rzadko mogą być użyte humorystycznie, np.:
— ! — powiedział Rincewind. [Przykład z T. Pratchetta]
Ich (znaków interpunkcyjnych) nadużycie jest błędem, a jakże!
5. Bystrzejsi na pewno zauważyli, że istnieją różne rodzaje... kresek. Spójrzcie.
- Znikoma wartość artystyczna tego artykułu, panie Valaraukar. Nikomu się nie podoba.
– Znikoma wartość artystyczna tego artykułu, panie Valaraukar. Nie będę mógł spać w nocy.
— Znikoma wartość artystyczna tego artykułu, panie Valaraukar. Mnie też się nie podoba.
Bez dłuższych wstępów oznajmiam, że ta pierwsza to łącznik. Ta druga to półpauza. Trzecia to myślnik.
Niestety, tylko pierwszy jest dostępny bezpośrednio z klawiatury, co jest — o zgrozo — koszmarnym błędem. Teksty, w których używa się tylko tej najmniejszej kreseczki, można nazwać ledwie nieprofesjonalnymi.
Łącznika (pierwszej, najmniejszej) używa się tylko podczas łączenia dwu lub więcej wyrazów. [Czarno-biały. Czerny-Stefańska. 2-letni.]
Półpauzy (drugiej, średniej) używa się często zamiast myślnika, bo jest krótsza. Kto kupi i przeanalizuje "Gazetę Wyborczą", ten to dostrzeże.
Myślnika (trzeciej, najdłuższej) używa się jako znaku interpunkcyjnego w zdaniu (patrz punkt 2.). Weźcie dowolną książkę (np. Harry'ego Pottera, gdzie myśniki są bardzo długie), a ujrzycie.
Różnica znaczeniowa jest, jak przypuszczam jasna. Każdy chyba odróżni, jaką funkcję pełnią kreski w następującym zdaniu:
Czerny-Stefańska — znana pianistka — grywała na fortepianie firmy Arnold-Treinberger, co — jak się później okazało — miało zbawienny skutek na nie-do-końca-wyrobioną quasi-technikę.
Niestety, jak już wspomniałem, ku wielkiej bolączce językoznawców — myślniki trudno wyciągnąć z klawiatury. Można to zrobić w Microsofcie Wordzie poprzez wciskanie Alt+[minus-z-prawej-strony-klawiatury] lub Ctrl+[tenże-minus]. Jak również Word sam ma moduł rozpoznawania, czy powinien być użyty myślnik, i łącznik odpowiednio wydłuża.
Rozgrzeszam tych, którzy mi opowiadanie przyślą z samymi łącznikami, bo wiem, że sprostanie wymaganiom edytorskim jest trudne. Ja robię to w prosty sposób: każę zamienić Wordowi lub Notatnikowi wszystkie [-] na [—], a potem zmieniam z powrotem, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Ważne! Łącznika (kreski najmniejszej) nie oddzielamy spacjami. Myślnik — zawsze (wyjątki są nieistotne).
5. To nie jest żart. Autorzy komentarzy typu "A co to ma wspólnego z Harrym Potterem" będą szykanowani, pozostałym życzę miłego dnia. Ponadto po dziesiątym opowiadaniu w którym są same błędy tego rodzaju miło jest zrobić sobie przerwę i napisać jakiś tekst. Tym bardziej, jeśli jest szansa, że jego napisanie ograniczy ilość błędów... i błędów... i błędów...
PS (6.) Osobom, których opowiadania będą zawierały dużo uchybień wspomnianych wyżej, przysyłał będę jedynie link do tego artykułu. Radzę więc poświęcić mu pięć minut uwagi.
Valaraukar
30.08.2004, 18:07
Myślodsiewnia
Mały błąd popełniłam : maczałeś nie maczaleś ;)
1.09.2004, 14:46Hmmm.... patrzę i co widzę? Artykuł o interpunkji oraz wyglądu tekstu ;). Val wiedziałam że maczaleś w tym palce :). A tak po za tym, to mam nadzieję że niektórym ten artykuł pomoże ;)
1.09.2004, 14:44"- Prorok to wspaniała strona internetowa. - Harry rozejrzał się po portalu i mrugnął do czytelników." Tutaj po drugim myślniku nie znajduje się opis dotyczący słów cytowanych, więc zaczynamy dużą literą. Przed myślnikiem jest kropka." To trochę kiepski przykład, bo przecież imiona zawsze zaczyna się od dużej litery.
1.09.2004, 13:13No tak. Cały Val... Naucza i poucza, a wszystko to z myślą o pisarzach. Val mam tylko jedną prośbę, a właściwie pytanie: może sam byś się "wyprodukował" (jak mawia moja kupela) i napisał jakieś opowiadanko???? to pytanie zadane tylko z czystej ciekawości więc jak nie chcesz to nie musisz na nie odpowiadać... Pozdrawiam
31.08.2004, 20:23Ja byłam na Zlocie, ale nie zostałam do końca. Poza tym za taki reportaż mogłabym wylecieć z Proroka. Mogę powiedzieć, że była wspaniała, magiczna atmosfera.
31.08.2004, 19:45Kiedyś było góra 2 dyslektyków na szkołę, a teraz wypada 2 razy tyle na klasę. Do tego prawdziwi dyslektycy muszą zakuwać znacznie więcej niż przeciętny uczeń, ba, obudzeni o 3 w nocy niekiedy potrafią wymienić wszystkie reguły ortograficzne, tyle że z praktyką idzie im gorzej. Pozostali to (nie chcąc ich obrażać) zwyczajne lenie do nauki, tłumaczące siobie i innym, że ich problemy wynikają z dysleksji. W dodatku człowiek może się tego oduczyć, o ile tylko chce.
31.08.2004, 18:19Napiszecie jakiś artykuł o tym zjeździe w Poznaniu???
31.08.2004, 18:12Napiszecie jakiś artykuł o tym zjeździe w Poznaniu???
31.08.2004, 18:11Napiszecie jakiś artykuł o tym zjeździe w Poznaniu???
31.08.2004, 18:09Lacigam -> połowa Polski to już jest... Swoją drogą znam kilku tych prawdziwych ;), ale wcale nie są lepsi z tym tłumaczeniem się. Zrobią prosty błąd i mówią, że to przez dysleksję... A na egzaminach dostaną po prostu więcej czasu, a reszta zostaje ich sprawą. Poza tym nie mogę się pozbyć wrażenia, że dysleksji da się oduczyć, jeśli się dostatecznie długo nad tym popracuje...
31.08.2004, 14:19