Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Prawidłowa odmiana potterowskich nazw własnych oraz insze zasady

Niestety, artykuł ten nie jest i nawet nie aspiruje do tego, by być ciekawym. Jest po prostu informacją i inaczej proszę go nie oceniać.




Język polski, w którym póki co pisane są opowiadania do Strefy Fikcji, jest językiem niełatwy — nikt chyba nie ma co do tego wątpliwości. Aczkolwiek owa niełatwość nie daje prawa jego użytkownikom (tj. nam, gwoli ścisłości) do kaleczenia go na każdym kroku. Nie jestem wprawdzie jakimś językoznawcą, ale gdy czytam wasze opowiadania, włosy się na głowie jeżą, doprawdy.

Jak zapewne większość z was wie, ku większej chwale boskiej funkcjonuje u nas deklinacja, czyli odmiana rzeczownika przez przypadki. Niby fajnie i super, ale niesie to za sobą pewien skutek, a mianowicie nazwy własne angielskie — notabene przez jakiegoś barbarzyńcę brutalnie pozbawione deklinacji — musimy jakoś odmienić. I tutaj zaczyna się problem.
Posiadamy (jak na razie) sześć plus jeden (dla informacji: w sumie — siedem) przypadków, w kolejności są to: mianownik, dopełniacz, celownik, biernik, narzędnik, miejscownik i — zawsze ostatni, stojący poza szeregiem, bo pełniący inną funkcję — wołacz.
Podejrzewam, że z normalną odmianą problemu nikt u nas nie ma. Aczkolwiek po tym, co widzę w opowiadaniach — nawet tego już pewien nie jestem.

Ciekawostka: my mamy przypadków siedem; rekordzistą w "uprzypadkowieniu" jest język tabarasański, którym mówi kilka tysięcy osób w Dagestanie. Według różnych źródeł ma on 40 — 48 przypadków, z których większość precyzuje położenie obiektu. Nie chciałbym się uczyć tabarasańskiego; wprawdzie narzekam ciągle, że język angielski nie posiada przypadków i w ogóle fleksji za dużej nie ma, ale co za dużo to nie zdrowo... Nie należy wszak mnożyć bytów, jak to jakiś przemądrzały filozof powiedział.

Wracając do naszego języka... Jak wszyscy również wiedzą, przy odmianie co poniektórych słów obcych pojawia się taki skubany przecinek w górnym indeksie, zwany (zanotować!) apostrofem [']. Dlaczego raz pojawia się a raz nie?

Na chłopski rozum, niepoprawnie i niepodręcznikowo; tak, że każdy językoznawca by się załamał, zasady użycia apostrofu sformułować można tak:

— Gdy rzeczownik kończy się bezdźwięcznie, czyli na końcu nie wymawiamy tego, co jest napisane (typu: "Snape" - wymawiamy "Snejp"), musimy dodać apostrof.
/Snape, Snape'a, Snape'owi, Snape'a, Snape'em, Snape'ie/

— Gdy rzeczownik kończy się na literę "y", chociaż jest ona wymawiana ([H-a-r-y]), to i tak dodajemy apostrof. Za jeden z powodów można by uznać fakt, że przy odmianie tegoż igreka już nie zawsze wymawiamy (Harry'emu możemy czytać 'Harremu'). Jeżeli "y" na końcu wymawiane jest jako "i" lub "j" (Dursley), to możemy apostrof ominąć (Dursleyowie).
Jeśli końcówką dodaną jest tylko spółgłoska, wówczas w wyrazach kończących się na "y" czytane jako "y") nie dajemy apostrofu: Harry, Harry'ego, Harry'emu, Harry'ego, Harrym...

I na tym rzecz się kończy! Oczywiście to, co powiedziałem, nie jest broń Boże jakąś podręcznikową definicją: wiele jest różnych opinii oraz wyjątków. Jednakowoż wiedząc to, co napisałem powyżej, nie popełnia się ciągle błędów w opowiadaniach. A ja nie muszę ich — błędów — potem ciągle podziwiać.

Zabawa zaczyna się potem przy odmianie takich stworków z zakończeniem "-ss" albo "-x", potem dochodzą zasady wymowy w poszczególnych językach... trochę tradycji, logika, intuicja, potem jacyś szczególni delikwenci, dla których nie ma żadnych zasad... Lecz to już do napisania opowiadania fantasy nie jest aż takie niezbędne.

Żeby jeszcze upewnić wszystkich, odmienię na Waszych oczach parę imion z Pottera. Patrzcie, niedowiarkowie!







kto? co? HarryWrogiem moim jest Harry POtter.
kogo? czego?Harry'egoNienawidzę Harry'ego Pottera.
komu? czemu?Harry'emuNajchętniej Harry'emu Potterowi bym w pysk strzelił.
kogo? co?Harry'egoGdy widzę Harry'ego Pottera, mam ochotę rzygać.
(z) kim? (z) czym?HarrymGardzę Harrym Potterem.
(o) kim? (o) czym?HarrymStrzelam do mówiących o Harrym Potterze.
(o!)HarryAżebyś szczezł, Harry Potterze!


Hermiona, Hermiony, Hermionie...

Ron, Rona, Ronowi...

Snape
Snape'a
Snape'owi
Snape'a
Snape'em
Snape'ie (nie: Snapie)
Snape'ie (nie: Snapie)


Dumbledore
Dumbledore'a
Dumbledore'owi
Dumbledore'a
Dumbledore'em
Dumbledorze (śmiesznie wygląda, wiem)
Dumbledorze (i tak nikt tak nie mówi, no ale 'przypadek' to 'przypadek')

Malfoy
Malfoya
Malfoyowi
Malfoya
Malfoyem
Malfoyu (Malfoy'u)
Malfoyu

(Prawidłowo powinno być z Malfoyem bez apostrofu, aczkolwiek to czasem dziwnie wygląda. Błędem rażącym nie będzie, jak ktoś napisze z apostrofem — moim zdaniem, apostrof czyni wyraz nieco bardziej przejrzystym. Ale zasada to zasada, póki co, a ja jako parweniusz i żółtodziób niewiele mam tu do mówienia.)

Marge, Marge, Marge...

Umbridge, Umbridge...

Dursleyowie
Dursleyów
Dursleyom
Dursleyów
Dursleyami
Dursleyach
Dursley... - nie wiem, ale nie sądzę, żeby ktoś się do nich zamierzał zwracać w wołaczu. Dursleye? Dursleyowie?

Neville
Neville'a
Neville'owi
Neville'a
Neville'em
Neville'u
Neville

Crabbe
Crabbe'a
Crabbe'owi
Crabbe'a
Crabbe'em
Crabbe'ie
Crabbe

Moody (tak samo jak "Harry")

Trudne? Jak się pomyśli, to nie. I bardzo proszę tak robić.

Jeżeli ktoś przyśle mi tekst z samymi błędami deklinacyjnymi, prześlę mu tylko link do tego artykułu.

Mam nadzieję, że komukolwiek na cokolwiek to się przyda. A jako że teraz uczą w naszych szkołach tylu dziwnych rzeczy, a nie uczą podstawowych zasad językowych — podjąłem się tego ja. A przynajmniej mogę sobie poczytać ten artykuł za zasługę na polu krzewienia prawidłowości językowej wśród narodu...

A! 'Apostrof' to ON, apostrofa (ona) to bezpośredni zwrot do kogoś w utworze literackim! Ktoś pomyli to pogryzę!




27 VI 2005 — Dokonałem pewnych poprawek kosmetycznych w tekście, ażeby uczynić go przystępniejszym i milszym (?) dla oka. Rok temu, gdym pisał ten artykuł, niektórzy zaczęli krzyczeć, że po wołaczu obowiązkowo powinno się stawiać wykrzyknik. Wiedziony intuicją, odmówiłem takich poprawek. Napisałem do językoznawcy z PWN-u, pytając, czy aby mam rację, albowiem moim zdaniem obowiązek wykrzyknikowania wołacza byłby irracjonalny, a nauczyciele stawiający takie wymagania przesadzają. Oto odpowiedź:

Rzeczywiście przesada, zwłaszcza że i w piśmie wołacz nie wymaga po sobie wykrzyknika. Równie dobrze może być oddzielony od dalszej części zdania przecinkiem.
W związku z poruszoną przez Pana sprawą przypomniało mi się, że autorzy niektórych słowników stawiają wykrzykniki (znaki interpunkcyjne) po wykrzyknikach (wyrazach na liście haseł), np. hej! Praktyka taka jest też słabo uzasadniona, gdyż wykrzyknik (wyraz) nie musi być wcale odzielony od reszty zdania wykrzyknikiem (znakiem), lecz po prostu przecinkiem. Pod tym względem, jak widać, wykrzykniki są podobne do wołaczy, a nauczyciele do autorów słowników.
— dr Mirosław Bańko, PWN


Sprawę uważam za zamkniętą, a moje na wierzchu. Jak mi ktoś nie wierzy, proszę sprawdzić na stronie pewuenowskiej poradni językowej.

Valaraukar
26.07.2004, 19:28

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

V-chan

a jak powinno się odmieniać "Sev"? Sev'owi? itd? jak przy "snape"?

2.06.2009, 18:15
mala

Oczywiscie Dumbledorem, sorry

21.04.2009, 21:00
mala

Uparlabym sie, ze z Dambledorem, Nevillem (bez apostrofu i dodatkowego e) i ze jednak o Crabbie, Snapie - to ostatnie na zasadzie odmiany slowa "remake". W mianowniu remake, ale w narzedniku remakiem. Pozdrawiam.

21.04.2009, 20:41
Albina-zf

<a href= http://index1.oxobuqi.com >jay horn md</a> <a href= http://index2.oxobuqi.com >wild violets in lawn</a> <a href= http://index3.oxobuqi.com >listen to music from meaningful artists</a> <a href= http://index4.oxobuqi.com >consumption jucntion</a> <a href= http://index5.oxobuqi.com >oprah winfry drama desk awards</a>

22.02.2009, 04:12
fabiola-eb

<a href= http://index4.mm-fol.com >dr. travis the bachelor and new girlfriend break up</a> <a href= http://index5.mm-fol.com >grace larue possing nude</a> <a href= http://index1.mm-fol.com >snake anatomy mouth</a> <a href= http://index3.mm-fol.com >documenting a place in mla format</a> <a href= http://index2.mm-fol.com >movie the prodigal son 1982 1983</a>

6.07.2008, 18:09
abIACbpSg

NH9pBw hi jonsf!

25.06.2007, 00:39
HxdBOuGL

dis2IN hi jonsf!

25.06.2007, 00:38
hBtTwaivxSHAvp

2iaF1N hi jonsf!

25.06.2007, 00:38
llXIFfuv

ObA94I hi jonsf!

24.06.2007, 20:13
vLRGqKZrLMUOMpr

NbT5kb hi jonsf!

24.06.2007, 20:13