Poradnik pisania opowiadań
Czyli co w Strefie piszczy...
Przepraszam wszystkich, którzy czują się zaniedbani przeze mnie, ale przeczytanie kilkunastu opowiadań — nie zasnąwszy nad nimi słodko — nie zawsze jest łatwe. A nie mogę przez nie po prostu przelecieć, muszę przecież wydać werdykt, uzasadniającgo jakoś. Niemniej w przyrodzie nic nie ginie i — po kolei — odpowiadam autorom. Choć, przyznam się, czasem zastanawiam się: czy ktoś sobie robi ze mnie żarty, kpi, czy też może uważa się za faktycznego opowiadaniopisarza?Otrzymuję czasem maile z opowiadaniem zajmującym słownie kilka linijek — rekord to piętnaście. Pod tym dopisek: "Ciąg dalszy na stronie www.alejazasluzonychdlakrajuauotorytetow.pl. Proszę umieścić to opowiadanie prędko, jest naprawdę ciekawe!". Oceńcie sami: kpina czy bezczelna reklama? Niestety, moim obowiązkiem jest dbanie o poziom opowiadań ukazujących się w mym dziale, więc zanim zasądzę publikację — muszę je przeczytać. A żeby je przeczytać, muszę je dostać — naturalna kolej rzeczy.
Mam taką swoją wielką wadę, że nienawidzę niechlujnego pisania. Jeśli dostaję opowiadanie bez polskich liter, ponadto błąd na błędzie — to odechciewa mi się je choćby czytać. Odsyłam z niezbyt miłym komentarzem... A już rozbrajające są stwierdzenia: "Zawiera kilka blendów ale myślę rze je sobie poprawicie". Po pierwsze, jakie "poprawicie" — nie mam pomocników, po drugie: a figa. Rozumiem osoby z dysleksją, ale jednak mamy obecnie programy same mogące sprawdzać pisownię, gdzież więc problem? Moduł sprawdzania pisowni ma nawet darmowy Outlook Express, więc brak odpowiedniego narzędzia to wymówka co najmniej bezzasadna.
Niestety, praktycznie wszystkie opowiadania, jakie dostaję, to cykle. Umieścić pierwszą część, nie przeczytawszy uprzednio kolejnych, mogę tylko w przypadku, gdy jest ona nadzwyczaj interesująca. Jak w przypadku "Nowomagii" lub "La Malfoyi", które same w sobie są pojedynczym opowiadaniem, które będzie miało — mam nadzieję — kontynuację.
Bardzo uniżenie prosiłbym, żeby przysyłane do mnie opowiadania były napisane w notatniku i aby temat maila był "Strefa Fikcji". To ułatwia mi wielce pracę: listy takie automatycznie Outlook przesuwa mi do foldera z opowiadaniami, natomiast notatniki są zwykle pozbawione wirusów (bardzo dla mnie wygodne). Jak na razie na komputerze mam około trzech wirusów i nie mam pojęcia, jak je wytępić — chwilowo pokojowo współistniejemy. Ja osobiście żyję nadzieją, że nie zaczną broić — nie mam bynajmniej ochoty na więcej tego towarzystwa...
A co do opowiadań... Cóż więc tak bardzo się liczy w opowiadaniu?
Odpowiedź niestety jest bardzo zagmatwana. Trudno określić ramy, w których mieści się "dobra fantasy", trudno więc powiedzieć, jakiego są one koloru. A jednak, jest to coś, co je rozróżnia. Zacznę od tego, co mam wątpliwą przyjemność poprawiać w Waszych (po)tworach bez przerwy.
1. Czyli Rzecz O Bohaterach — ludziach.
Gdy piszemy cokolwiek, rzeczą jasną jest fakt, że będą wystepowali bohaterowie — postacie. Miałem ochotę napisać "będący ludźmi", ale wszak fantasy kocha rozmaite zwierzątka ("...czyli krewni i znajomi Królika...") i to one mogą reprezentować cechy ludzkie. Pozwolę sobie przytoczyć ładny przykład ilustrujący najczęstszy błąd.
Idzie sobie X-Xyuar na przyjęcie do swoich najlepszych przyjaciół, umówmy się, Q-qmarów. Ale, przybywszy na miejsce, stwierdza, że ich dom nawiedził seryjny szaleniec-morderca mszczący się siekierą za jakieś dawne porachunki. X-Xyuar niczego nieświadomy, wchodzi i słyszy ciche zawodzenie. Idzie za tym odgłosem i znajduje panią Q-qmarowoą płaczącą nad zwłokami brata, męża, ojca, matki, bratanka, bratowej, teściowej, córki, baru nieślubnych bękartów i pierworodnego syna. X-xyuar mówi "Chodź, wezmę cię do siebie", ona pochlipując sobie idzie i następnego dnia (nocy) lądują ze sobą w łóżku.
Tak można opisać opowiadanie, które ja dostaję.
Co ciekawe, to faktycznie tak wygląda — a przynajmniej epika i narratorstwo nie odbiega zbytnio od poziomu zaprezentowanego powyżej. Opowiadanie nie najgłupsze, fabuła może nie przednia, lecz wystarczająca, ale... można odnieść wrażenie, że zanim jeszcze rozpoczęła się akcja, jej autorowi jakiś szaleniec-morderca-kapłan-Voodoo wypruł serce, zostawiając resztę i życie.
Idzie sobie szczęśliwy X-xyuar na przyjęcie do swoich najlepszych przyjaciół, państwa Q-qmarów. Ale, przybywszy na miejsce stwierdza z rozpaczą, że ich dom nawiedził seryjny szaleniec-morderca mszczący się siekierą za jakieś dawne porachunki. X-xyuar zamiera w bezruchu, gdyż ulatują z niego wszelkie ludzkie myśli. "Cóż pocznę?" — myśli sobie. Nie może jednak myśleć długo, bo słyszy zawodzenie na piętrze. Idzie tam sztywnym krokiem, nieświadom tego, że już płacze, a tam znajduje panią Q-qmarową szlochającą nad zwłokami całej swojej licznej rodzinki. Jest tak głęboko pogrążona w rozpaczy, że nie zauważa wchodzącego. On staje osłupiały, widząc tak wielkie spustoszenie śmierć jego przyjaciół. Ona podnosi wzrok.
— Czego tutaj szukasz, w domu śmierci?
X-xyuar nie odpowiada, gdyż ogarnięty pustką chwieje się na nogach.
— Idź stąd, zostaw mnie śmierci! — wykrzykuje ona, postradawszy zmysły i zanosząc się histerycznym śmiechem.
On jednak, odzyskawszy zdolność działania, bierze ją na ręce i zawozi do swojego domu. Rok później stają się małżeństwem.
Historia może niezbyt górnolotna, ale chyba oddaje fakt.
Czytając Wasze opowiadania, mam wrażenie, że postacie nie są ludźmi, albo też są czymś na wzór dementorów, wypranym z uczuć. Nie tylko opowieść trzeba ubarwić, ale trzeba WCZUĆ SIĘ W ROLĘ BOHATERÓW. Bez tego ani rusz — no bo co dalej? Przemyślenia poszczególnych osób zajmują w opowieści zawsze znaczące miejsce. Czytając choćby Harry'ego Pottera, nie ma problemu z dostrzeżeniem ilości jego myśli — niektóre rozdziały wręcz opierają się na jego odczuciach. Nie można suchotekstowo relacjonować akcji.
Spójrzcie na swoje opowiadania. Czy można, czytając, domyślić się, że bohaterowie mają własne przemyślenia i odczucia?
2. Fabuła czyli W Życiu Nic Nie Jest Proste.
Wymyślenie interesującej historii nie jest rzeczą prostą. Ale jest wykonalna.
Jednak jeśli cała treść wygląda tak:
"Jedzie sobie rodzinka na wakacje, ale gdy przybywa na miejsce, na miejsce okazuje się, że hotel to stary zamek. Kwaterują się, ale w nocy jedna z córek znika."
to mam ochotę kogoś wyśmiać. Moi drodzy, świat jest brutalny i wiadomo o tym nie od wczoraj, ponadto nic nie jest proste. Opowieść, spiski, zwrot akcji, szpieg, bohater, zła postać okazuje się dobra, ginie najlepszy przyjaciel bohatera, miłość i romans — jest tak wiele rzeczy, które mogą wzmocnić fabułę...
3. Dialogi, czyli wszystko jest oczywiste.
Komplikowanie w rzeczywistym świecie nie jest trudne. Gorzej przy pisaniu opowieści. Nie będę przytaczał jakiś framentów ani przykładów, ograniczę się do kilku dobrych rad dla pisarzy.
Każdy z nas mówi innym językiem. Nadużywamy różnorakich słów, jedni kolokwializmów, inni archaizmów albo jeszcze innych głupot. A jednak, często po samym stylu można rozpoznać autora.
Zwykle w Waszych opowiadaniach każda postać mówi w identyczny sposób. Dlaczego tak piszecie? Przecie nie jest trudne zrobienie z jednego człowieka jąkały, albo z drugiego jakiegoś nadmiernie butnego... Niby szczegół, a jednak bardzo urozmaica opowieść.
Wszyscy nie mogą się ze sobą zgadzać. Ktoś musi mówić spokojnie, a ktoś nerwowo, Ktoś musi mówić pięknie, ktoś kulawo. Jeden niech gada głupoty, a drugi będzie go naprowadzał na drogę mądrości. Spróbujcie.
Tyle dziś mogę powiedzieć.
Dziękuję raz jeszcze wszystkim, którzy już mi przysłali swoje prace, zachęcam też wszystkich innych do przysyłania, przypominam swój adres: valaraukar@dolamroth.z.pl, w temacie "Strefa Fikcji". Jakoś tak jest, że dobre opowiadania zwykle przysyłają osoby piszące "Przepraszam, że Ci zawracam głowę, ale chciałbym, żeby ktoś rzucił okiem na moje opowiadanie i powiedział, czy jest ono cokolwiek warte"... Stąd proszę się nie wahać! Najwyżej powiem coś niemiłego :)
Pozdrawiam wszystkich czytelników!
Valaraukar
26.03.2004, 17:44
Myślodsiewnia
None
I think you are wrong.
9.06.2007, 04:59
None
Yep, I think its right.
9.06.2007, 04:47
None
I think you are wrong.
9.06.2007, 04:47
None
Yep, I think its right.
9.06.2007, 04:32
None
I think you are wrong.
9.06.2007, 04:32
None
Yep, I think its right.
9.06.2007, 01:23
None
I think you are wrong.
9.06.2007, 01:23
None
I think you are wrong.
8.06.2007, 23:00
None
Yep, I think its right.
8.06.2007, 23:00
None
Yep, I think its right.
8.06.2007, 22:44