Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Nowomagia nad New York City

Nowe opowiadanie Leonette

"Nowomagia nad New York City"
Część I
Tytułem wstępu, czyli o rozmaitych rozbieżnościach interesów



Londyn, 14 kwietnia 2014 roku.
Pewien naukowiec, do ostatniej nitki poważny wykładowca na Oksfordzkim uniwersytecie, a także miłośnik wszystkiego co związane jest z kosmosem, obudził się zlany mokrym potem. Jego oczy błądziły przez chwilę między lampką nocną a kapciami w szaro-czarne pasy leżącymi koło łóżka. Ten drugi eksponat nudnej codzienności wyraźnie przykuł jego uwagę. Człowiek ów znieruchomiał na chwilę...
- Ty potworze! - ryknął strasznym głosem rzutem ciała plemion meksykańskich grających w futbol zagarniając flanelowe nieszczęśniki - Jak ty śmiesz niszczyć dzieło mojego życia!


Pomińmy ponurą tragedię rozgrywającą się w poniekąd przyzwoitej kawalerce i posuńmy się o godzinę do przodu.
Oto ten sam naukowiec, wypiwszy przedtem monstrualne ilości Ekstra-Mocnej Super-Czarnej w mniej więcej normalnym stanie szedł w kierunku swego laboratorium. Właśnie zamierzał minąć zupełnie nieciekawy narożnik ulicy wyposażony w trzy kubły na śmieci (z których przynajmniej jeden musiał być codziennie wywrócony) gdy dostrzegł niemiły dla oka składnik krajobrazu. Otóż na jednym z tych źródeł nadprogramowego dochodu dla ludzi rozmaitych sfer, sterczał kot.
Niby nic. Takie zwykłe pasiaste, puszyste paskudztwo, z rodzaju tych hodowanych przez starsze panie. Ale wzbudziło w mężczyźnie nieokreślony niepokój. Dlaczego? Może te wpatrujące się w niego uparcie bursztynowe ślepia? Albo szczególny wzór na sierści, który zdawał się pozostawać w stałym, płynnym ruchu? Nagle w oczach mężczyzny błysnęło zrozumienie. I coś jeszcze. I nie oglądając się za siebie pognał dalej.
Kocur przeciągnął się powoli, zeskoczył i statecznym krokiem ruszył przed siebie. Zniknął za rogiem najbliższego domu. Nikt nie okazał się być dość ciekawy, by sprawdzić, czy wyszedł z drugiej strony. A szkoda. Może ten ktoś doszedłby do zaskakujących wniosków.


**
Pełna napięcia cisza drżała między liśćmi drzew tworzących jedno z pięter lasu kabackiego. Żadne z drzew, nawet gdyby mogło, nie odważyłoby się spojrzeć pod siebie. Szczególnie te, tworzące zarysy niewielkiej, bardzo zielonej i porządnie nasłonecznionej polanki. A było na co patrzeć. Dwanaście futrzastych kształtów, znanych pomiędzy ludźmi jako koty domowe, usadowiło się na samym środku w porządnym okręgu. Lecz myliłby się aż za bardzo ten, kto uznałby obecne tu koty za zwykłe sierściaste pieszczochy.
Parszywa Dwunastka (bardziej oficjalnie zwana Ścisłą Radą Cichołapych) wyraźnie się nudziła. Większość czyściła sobie futra. Pozostali narzekali na wszystko.
- Dawniej było lepiej. - mruczał wyraźnie zgorszony kocur o posiwiałej sierści. - Cichołapi wzbudzali szacunek. Ot co. Każdy dwa razy się zastanowił, zanim wezwał któregoś z nas. I sprawy były ciekawsze... A teraz? Jakiś postrzelony mag ubzdura sobie, że może pobawić się wymiarami, a tu nagle coś się nie udaje, i co? "Buuu! Nie umiem naprawić! Mamusia mnie nie nauczyła! Niech ci głupi Cichołapi się męczą, od tego przecież są!" I nawet potem nie podziękuje!
- Daj spokój, Ther. - odezwał się cichy głos. - Jęki nic nie pomogą. Mamy swoje zadania i trzeba je wypełniać. A magów jeszcze nauczymy szacunku...
Ther, stary wyga który kończył właśnie swoje ósme życie i zwykł mawiać "Gdy byłem w twoim wieku..." pochylił głowę przed swoim szefem, młodszym o ponad cztery żywoty. Był to zresztą ten sam pasiasty kocur, który ukazał się był rano nieszczęsnemu naukowcowi. Nazywał się Tariej i jedną z jego cech była umiejętność wzbudzania respektu u podwładnych, bardzo zresztą przydatna gdy się ma do czynienia z grupą kilkuset zupełnie niezależnych osobowości..
Także i teraz Parszywa Dwunastka przerwała wszelkie poboczne czynności, z rozsądną uwagą wpatrując się w przywódcę.
- Jesteście wszyscy? To świetnie. Stebbs, przestań z łaski swojej męczyć to biedne stworzenie! - warknął w kierunku najbardziej zapchlonego uczestnika, który właśnie próbował rozpaczliwie zmienić tą sytuację.
- Szefie... - mruknął nagle czarny jak noc kocur, usadowiony dwa koty dalej od wyżej wymienionego pchlarza.
- Cicho Kacper! Skargi i zażalenia przyjmuję tylko w dziewiąte dni tygodnia! Ktoś jeszcze? Nie? Doskonale. A więc możemy zaczynać Zebranie Ścisłej Rady Cichołapych.
- Ale szefie...
- Zamknij się Kacper! Przez was niedługo Trzecia Wojna Światowa wybuchnie!...
- No właśnie...
- Kacper!!! Radzę, ostatni raz po dobroci, żebyś przestał się wtrącać kiedy wyższy rangą do ciebie mówi. Słuchajcie więc bracia!...
- I siostry! - mruknęła, wyraźnie urażona, tricolorka.
- I siostro!!! Już w porządku? Zadowoleni? - Tariej wziął głęboki oddech - Jak wiecie, ostatnio Magią wstrząsają niemiłe drżenia, a co gorsza o nieokreślonym źródle. Dzisiaj zdarzyło się coś, co mogłoby dawać do zrozumienia iż powodów zachwiania magicznego pola należy szukać w narastającej koncentracji Nowomagii. Zdaje się, że jeden człowiek dostał ostrzeżenie od samego Wetchera. To ten kopnięty naukowiec, który, jak podaje żurnal "Magia Praktyczna", jest bardzo bliski skroplenia Nowomagii.
- Jeszcze żyje? - zaciekawiła się tricolorka.
- No cóż... Jakby to ująć... Jeszcze stoi, choć się chwieje...
- Póki wiatr nie powieje - westchnął romantycznie Stebbs.
- Lub mag zaklęciem nie przygrzeje - dokończył Kacper. - A są naprawdę wściekli.
- Jaj sobie nie róbcie! - warknął Tariej - To poważna spra... Coś ty powiedział, Kacper?
- Dokładnie to, co chciałem powiedzieć na początku. Magowie nie zawracają sobie głów Nowomagią ani innymi kosmogonicznymi nowinkami. Ale z całą pewnością uważają, że za ich problemy z wyciąganiem słonia z karafki można bardzo dobrze obwinić nas.
- Bez przesady! Jeden Neb wiosny nie czyni!
- Ale robi sporo hałasu...
- Odczepcie się, za przeproszeniem, od mojego brata! - syknął Kacper - Może jest nieco...hmmm... nieznośny, lecz zapewniam was, że nie on jest sprawcą tego magicznego bałaganu.
- Pobił chyba rekord w łamaniu Kodeksu Cichołapych... - wtrącił uprzejmie jeden z Parszywej Dwunastki.
- To nie ma żadnego znaczenia! - wrzasnął rozeźlony kocur - Tylko magowie próbują znaleźć kolejny pretekst, żeby nas wywalić raz na zawsze z tego świata!
- Spokój! - powiedział Tariej i wszyscy ucichli. - Nie denerwuj się, Kacper, przecież wszyscy wiedzą, że gdyby nie my, to to całe, tfu!, czarodziejskie plemię miałoby tu rajskie życie. Jak to się mówi, sól w uchu, a może kość w nosie? Nieważne. A więc do rzeczy. Czego ci szanowni Panowie od nas chcą?
- Rzezi Cichołapych. - mruknął ironicznie Kacper, ale pohamował się pod wpływem morderczego spojrzenia złotych oczu. - No cóż... Jakby ci to powiedzieć szefie... Ich szef chce z tobą pogawędzić na zupełnie nieprzyjemne tematy...
- Kiedy?
- Tego... Na ich zebraniu. Jutro o północy.
- Doskonale! - Tariej uśmiechnął się pod wąsem - Mam nadzieję, że kilka idiotycznych nieporozumień się wyjaśni. I nareszcie będziemy mogli porządnie zabrać się do roboty. Ten wariat w przebraniu naukowca może wysadzić w powietrze całą Wielką Brytanię. Ale... nie mogę przecież iść sam! Kacper, Tina, zapraszam was na herbatkę z Lordem Smokiem!
- Na Wetchera, króla Cichołapych! - zaklął czarny kocur - A myślałem, że nie istnieje nic gorszego od Nowomagii!


**
Nowy Jork, 15 kwietnia 2014 roku.
 
"Uważajcie! Cichołapi są wśród was!
Kocie Stowarzyszenie Nadzorowania Magii, znane powszechnie jako Cichołapi, powołane dla bezpieczeństwa naszego i reszty ludzkiego społeczeństwa ostatnimi czasy, zdaje się, zmieniło kierunek swej działalności. Z zeznań licznych świadków wynika, iż zaczyna raczej szkodzić niż pomagać, siejąc chaos w magicznym polu i doprowadzając do szkodliwych zawirowań, których skutki odczuwają nie tylko magowie, ale również czarodzieje. Tariej, ich przywódca, tłumaczy ten stan rzeczy niespotykaną do tej pory koncentracją Nowomagii (jej istnienie nadal nie zostało udowodnione!) mającą się jakoby wytworzyć w związku z gwałtownym rozwojem myśli ludzkiej i powstałym przez to brakiem równowagi między dwoma biegunami Magii. Rzecz jasna nikt nie wierzy w takie tłumaczenia, a istnieją bezpośrednie dowody na to, iż Cichołapi mają ostatnio duży stopień szkodliwości społecznej. Wiadomo też, że nie czynią nic w sprawie jej zmniejszenia, czego przykładem jest Neb, który, mimo usilnych próśb NDM (Naczelnego Dowództwa Magów) nadal pozostaje na wolności.
Więcej na str.8"


Chlast!
Karol Bernt, ciemnowłosy mag po czterdziestce, z całej siły trzepnął siódmym numerem "Magicznego Tygodnika" w stół. Następnie poderwał się z fotela i wielkimi krokami zaczął okrążać salon.
- Szkodliwość społeczna! Idiotyzm! - ryknął w stronę niezwykle cierpliwej ściany. Ściana milczała. - Gdyby nie było Cichołapych, cały ten świat dawno wyleciałby w powietrze! I to przez kogo? Tych gamoni, którzy teraz wypisują takie kłamstwa! I do tego, wielcy, zadufani w sobie głupcy nie chcą uwierzyć w najbardziej oczywistą prawdę! Nie zostało udowodnione! Niejeden czarodziej od dawna wie o Nowomagii, ale kto by tam słuchał czarodziejów, tych grzebiących w ziemi i tańczących przy księżycu wieśniaków! Wielcy Magowie! Phi! Czasami aż się wstydzę być jednym z nich!
- Czego się wstydzisz, synu? - głos dobiegał z magicznego zwierciadła wiszącego w centralnym miejscu południowej ściany, naprzeciwko dużego okna, gdzie był najlepszy odbiór. Tym razem słoneczne promienie wymalowały na nim portret jego matki. Kolejnego życiowego problemu Karola.
- Czy możemy porozmawiać? - spytał, skłaniając z szacunkiem głowę - Oczy w oczy?
Starsza kobieta o przerażająco przenikliwym spojrzeniu milczała dłuższą chwilę.
- Dzisiaj o czwartej. - zadecydowała w końcu. Lustro matowiało powoli, by w końcu odbić ponurą twarz maga.


Spóźnię się! Spóźnię się! - dyszał Karol mknąc ulicami Nowego Jorku. Był wściekły. Po pierwsze dlatego, że jeśli nie przybędzie na czas to jego matka go nie przyjmie. A po drugie, że miała prawo to zrobić.
Jego rodzicielka była Lordem Smokiem. To powód do dumy - tak przynajmniej mówili jego koledzy po fachu, z dziką zazdrością patrząc na Karola. Bynajmniej nie. Jego sytuacja była, przynajmniej według niego, o wiele gorsza od najgorszego nocnego koszmaru. Nawet nie chodziło o to, że matka traktowała swego pierworodnego z zimną obojętnością. Ale kto jest w stanie znieść drwiny innych magów uparcie porównujących zdolności Karola ze zdolnościami kogoś, kto z założenia jest największym magiem na Ziemi? I tą uporczywą pewność, że jest tylko cieniem tej władczej osoby?
W dodatku, choć nikt nawet mu o tym nie wspominał, znał doskonale swe obowiązki. Tradycją było, by najstarsze dziecko Lorda Smoka odszukało jego następcę. Nie walczy się z tradycją, ale dość leniwy z natury Karol czuł nieprzyjemne dreszcze na myśl o wielomiesięcznych (czasem nawet wieloletnich) poszukiwaniach, w których raczej nikt mu nie pomoże.
Nie mógł jej winić. Sama była w niełatwej sytuacji, nie tylko jako przywódca grupy wiecznie skłóconych przedstawicieli Wysokiej Magii, ale także jako kobieta. Pierwsza kobieta w historii wyznaczona na to stanowisko. Już sam fakt doprowadzał do białej gorączki niektórych tradycjonalistów. "Nie poradzi sobie" - mówili, gdy młodziutka Cecylia Bernt stanęła przed szacownym gremium magicznym, dzierżąc w ręku różdżkę Lorda Smoka. Jakże się mylili! Jego matka okazała się jednym z najlepszych przywódców jakich kiedykolwiek posiadali, rozwiązując między innymi spór kwitnący przez ostatnie kilkadziesiąt lat a dotyczący wzajemnych stosunków: magowie - władze USA.
Zawsze się bał gdy miał z nią stanąć oko w oko. Ten strach pogłębiał dzisiaj dodatkowo charakter sprawy, którą zanosił przed oblicze Lorda Smoka.


Jest taki żart wymyślony przez czarodziejów a dotyczący lokalizacji i charakteru siedziby Naczelnego Dowództwa Magów. Brzmi on mniej więcej tak:
W bardzo bardzo dużym mieście, gdzie ludzie nie odznaczają się pomysłowością, na ulicy o bardzo bardzo tajemniczym numerze jest bardzo bardzo tajemnicza brama. Ta bardzo bardzo tajemnicza brama przepuszcza tylko pewnych bardzo bardzo tajemniczych osobników. Za bardzo bardzo tajemniczą bramą jest bardzo bardzo tajemnicze podwórko na którym stoi bardzo bardzo tajemniczy budynek. Do bardzo bardzo tajemniczego budynku wchodzi się naciskając bardzo bardzo tajemniczy przycisk który otwiera bardzo bardzo tajemnicze wrota. Za nimi jest bardzo bardzo tajemniczy korytarz, gdzie należy wypowiedzieć bardzo bardzo tajemnicze słowa, aby pojawiły się bardzo bardzo tajemnicze schody. Na górze bardzo bardzo tajemniczych schodów są bardzo bardzo tajemnicze drzwi otwierane po naciśnięciu bardzo bardzo tajemniczej klamki. W środku jest bardzo bardzo tajemniczy pokój w którym jest bardzo bardzo tajemnicze krzesło na którym siedzi bardzo bardzo gruby mag jedzący banana.


Karol zdusił w sobie śmiech otwierając dziesiąte z rzędu "bardzo bardzo tajemnicze" przejście.
- Przyjaciel czy wróg? - spytał podejrzliwym tonem młody mag, czyli frajer którego starsi koledzy postawili dzisiaj na warcie. - Może mi pan powiedzieć, dlaczego nie wylegitymował się pan przy wejściu?
- Dlatego, że jestem synem Lorda Smoka? - spytał ironicznie Karol
- Przepraszam... - bąknął mocno zaczerwieniony chłopak
Mag z pobłażliwym uśmiechem przeszedł przez ostatnie drzwi i spojrzał na grupkę ludzi rozmawiających przyciszonymi głosami w rogu sali konferencyjnej. Jedną z osób była jego matka. Zauważyła go natychmiast i przyzwała do siebie władczym ruchem ręki.
- Przepraszam was - powiedziała w stronę reszty rozmówców - ale muszę porozmawiać z moim synem.
Spóźniłeś się. - spojrzała na niego z naganą - Nie powinnam cię była przyjąć.
Karol poczuł się w tym momencie jak trafiony jakimś wyjątkowo mocnym przekleństwem. Zawsze znosił z cierpliwością zachowanie matki, ale to co dzisiaj przeczytał w gazecie wytrąciło go zupełnie z równowagi. Nie wytrzymał.
- Jesteś moją matką! - wysyczał trzęsąc się ze złości - Więc może przestaniesz mnie wreszcie traktować jak obcą osobę? Mam prawo być przez ciebie wysłuchany! My jesteśmy rodziną, nie rozumiesz tego?
- Uspokój się. - zimne oczy kobiety sprawiły, że głos uwiązł mu w gardle - Jestem także twoją władczynią, nie zapominaj. A teraz powiedz mi, co takiego sprawiło, że ośmieliłeś się podnieść na mnie głos.
- Czy mogę się dowiedzieć dlaczego prasa rozsiewa wierutne kłamstwa odnośnie Cichołapych, matko? - to ostatnie słowo zabrzmiało jak wyzwanie. Źrenice Karola błyszczały niezdrowym podnieceniem. Ośmielił się! Powiedział jej to prosto w twarz!
- Nie mam żadnych dowodów, że to kłamstwa, synu - odparła tym samym tonem. - Z tego co mi wiadomo, ostatnimi czasy Cichołapi odmawiają jakiejkolwiek współpracy z NDM-em. Otrzymuję coraz więcej skarg od magów...
- To nie Cichołapi odmawiają współpracy z nami ale my z nimi! - wybuchnął Karol - Spójrz prawdzie w oczy! Magowie lekko powiedziawszy ignorują wszelkie ustanowione przez nich zasady bezpieczeństwa! Manipulują czasoprzestrzenią! Mieszają wymiary! Bawią się księżycem i gwiazdami jakby to była plastykowa układanka! Nie pamiętasz co stało się ostatnim razem, kiedy jeden z nas, bez nazwisk, ubzdurał sobie, że wyryje korytarz do wnętrza Ziemi? Nie przypominasz sobie tych dwóch zniszczonych miast? Erupcja wulkanu, tak to próbowaliście wytłumaczyć! Bzdura! Wszyscy naukowcy wiedzieli, że on był już całkowicie wygasły. Tak, ale zasugerowano im delikatnie, by tego nie rozgłaszali... Bo bano się Wielkich Magów! Jesteśmy zakałą tego świata, oto i cała prawda! To nie Cichołapi powinni stąd odejść, ale my!
- To nie magowie - szepnęła blada jak trup Lord Smok - wywołali chaos w Magii. To nie my sprawiliśmy, że stworzenia z innych wymiarów terroryzują Ziemię. To wreszcie nie nasza wina, że tak wielu niemagicznych ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a Trójkąt Bermudzki zaczął przejawiać niebezpieczną aktywność. A więc kto? Czarodzieje? Ci nieszkodliwi łapacze chmur? Sam pomyśl.
- Ale...
- Starczy! - rzuciła ostro kobieta - Już dość się nasłuchałam oskarżeń dotyczących naukowej działalności naszych wybitnych przedstawicieli! Obrażasz najpotężniejszych ludzi na tej planecie, organizację do której sam należysz! Jesteś niegodny tytułu maga! Precz z moich oczu!
- Żegnam... pani. - suchym tonem odparł Karol i wyszedł.
- Czy pan wie - spytał młody mag stojący przy wejściu - że dziś o północy odbędzie się Rada Nadzwyczajna? Podobno wezwali Tarieja, tego przywódcę Cichołapych. Ha! Nareszcie te koty przestaną się szarogęsić!
- Następny młodziak poddany klubowemu praniu mózgu - mruknął z odrazą Karol. - Żałosne. I pomyśleć, że jeszcze niedawno uważałem moją matkę za mądrą kobietę...


**
Warszawa, 15 kwietnia 2014 roku.
Pięć razy duże piwo i mleko dla kota! - rzucił w stronę barmana jeden z grupki podejrzanych osobników usadowionych przy najbardziej odosobnionym stoliku warszawskiego pubu. Barman zamrugał oczami - nie był do końca pewien przy tym oświetleniu, ale zdawało mu się, że mężczyzna który złożył to dziwne zamówienie odznacza się dość niespotykaną barwą tęczówek. Prawdę mówiąc, czerwoną. Dodatkowo jego kły miały niepokojącą długość. "Klient to klient" - pomyślał i powiedział jak najuprzejmiej potrafił:
- Na mleko nie ma koniunktury, więc go nie posiadamy. Może coś innego?
- Hmmm... Niech będzie woda. Tylko w miseczce.
Barman postawił to wszystko na tacy i zamierzał podejść do dziwnej grupki, ale niespodziewanie pojawiła się przed nim dziewczyna o bladej, piegowatej twarzy i zielonych oczach, zaopatrzona przez naturę w potworną ilość kręcących się włosów koloru mdłobrązowego.
- Ja to zabiorę. - powiedziała bardzo uprzejmie. Wzięła tacę i, zanim zdążył spytać o zapłatę,  ku jemu zdumieniu okazało się, że na ladzie leżą starannie odliczone pieniądze. "Czy ona je tu położyła?" - spytał sam siebie, ale nie znalazł odpowiedzi.
- Postaw to tu, Leo. - mężczyzna który składał zamówienie stanowczym ruchem zgarnął ze stolika stertę papierów.
- Proszę bardzo, Teodorze. Starczy dla wszystkich, Agnieszko! - kobieta uśmiechnęła się ironicznie widząc, jak trzecia z uczestniczek, dziewczyna o okrągłej, rumianej twarzy i brązowych włosach w wiecznym nieładzie, łapczywie chwyta swój kufel. Jej ciemnowłosa, wysoka koleżanka w czarnej koszulce z napisem "I love moonshine" parsknęła śmiechem.
- Nie rycz, Pat! - warknęła Agnieszka - Bo ci przypomnę, kto na ostatniej imprezie upił się tak bardzo, że składał Andrzejowi niemoralne propozycje...
- Ja nic nie nie chcę sugerować - zauważył uprzejmie czarny kot leżący na brzegu stolika, patrząc znacząco na miseczkę z wodą - Ale nie przypominam sobie, żebym zamawiał akwarium bez rybek.
- Spokojnie, Kacperku - Teodor wyszczerzył parę imponujących kiełków- Proście a zostanie wam dane.
Jego dłoń zawisła nad powierzchnią wody, która zaczęła natychmiast się pienić. Bąbelki robiły się coraz gęstsze, wypełniły całą miseczkę, zdawało się, że ciecz za chwilę zacznie się wylewać... Ale poziom bąbelków powoli zaczął opadać. Po chwili w naczyniu zamiast wody bieliło się gęste mleko.
- Mniam! Krowie i do tego z pianką! - ucieszył się kocur i zaczął konsumować. Teodor także wchłonął w siebie potężny łyk piwa. I wtedy spostrzegł to, na co od dłuższej chwili patrzyły się wszystkie trzy dziewczyny.
- Marek! - odezwała się w końcu Leo - Czy możesz mi wytłumaczyć, coś ty porobił z tym szlachetnym trunkiem?
Chłopak o bardzo jasnych włosach i twarzy małomiasteczkowego inteligenta rzucił im ponure spojrzenie.
- Herbatka miętowa, bardzo dobra na trawienie. - odparł z miną znawcy - Przecież mówiłem wam, żebyście nie kupowały mi piwa. Jestem abstynentem.
- Są ludzie, których nie da się nawrócić. - podsumowała Pat.
- I dokładnie to jedno zdanie charakteryzuje magów. - zauważył Kacper - Od wieków toną w starych błędach i jeszcze żaden Lord Smok nie pomyślał, żeby ich z nich wydobyć. Banda zmurszałych staruchów! A najgorsze, że nas oskarżają!
- A co z Nowomagią? - spytał Teodor, który sam był współtwórcą jej teorii i wykazywał przesadną wrażliwość jeśli szło o negatywne opinie na jej temat.
- Miejmy nadzieję, że wyniki badań które nam udostępniłeś - kot wskazał głową na stertę papierów - wreszcie przemówią im do rozumu.
- A jeśli nie? - Leo uśmiechnęła się ponuro- W przypadku magów wszystko co najgorsze jest możliwe. To, jak zauważyłeś drogi Kacperku, tradycjonaliści aż do samego szpiku, a nawet głębiej. Z trudem przełknęli to, że ich przywódcą, wielkim Lordem Smokiem, miała czelność zostać kobieta. Ich duma nie przeżyje przyjęcia faktu, że jakikolwiek rodzaj magii jest w stanie pokonać ich niespożyta czarotwórcze siły.
- No cóż... - Kacper spojrzał znacząco w niewzruszone niebo - W tym przypadku rozpęta się prawdziwa wojna. I w mocy Wetchera, żeby skończyła się dla nas pomyślnie.
- Magiczna wojna będzie całkowitą klęską dla Ziemi! - warknął Teodor - Nowomagia nie będzie czekać! Chaos, który wtedy powstanie tylko ułatwi jej robotę! Marnujemy czas na głupie swary międzyplemienne, tak, tak to nazwę, a zapominamy o realnym zagrożeniu jakim jest brak równowagi między starą a nową Magią!
- Weź to pod uwagę Teodorze - wtrąciła Leo - Że niektórzy nie chcą przyjąć do wiadomości nawet istnienia tego zagrożenia.
- Są zdania, że usunięcie Cichołapych załatwi sprawę. - poparła Agnieszka
- A przy okazji da im całkowitą kontrolę nad Magią - zauważyła Pat
- Cudownie! Super! - zrzymał się Teodor - Wiecie chyba jak to się może skończyć?
- Totalne Bum.
- Nowomagia zgniecie Ziemię w placuszek.
- Z rodzynkami?
- Będą takie efekty jak w "Gwiezdnych Wojnach"?
- Mniam, mniam!
- Ja się wcześniej stąd wyniosę.
- A inni? Niemagiczni nie będą mieli szansy...
- Chrzanię utylitaryzm!
- Spokój! - miauknął Kacper - Dziś w godzinie duchów wszystko się wyjaśni. Jej szanowna wysokość Lord Smok wezwał nas w końcu na generalną rozprawę. Magowie z nami lub przeciwko nam. 
- Po co czekać? - mruknął Teo - Ja mógłbym od razu ich wszystkich... A zresztą. Słuchajcie, musimy być gotowi.
- Pomożecie nam? - ucieszył się kocur. - Każdy czarodziej się przyda. Bez względu na opinię tych, jak im tam, reprezentantów Wysokiej Magii.
- No jasne! - odparła Leo - Miejmy opinię magów o nas tam, gdzie światło nie dochodzi! W końcu chodzi o nasze tyłki, co nie?
- Dziś w nocy - powiedział z mściwym uśmiechem Teodor - Będziemy czekać z toporami wojennymi przed tym ich bardzo-bardzo tajnym budynkiem. Dajcie nam tylko znać, a wyrżniemy ich co do nogi.
- Spójrzcie na człowieka zdesperowanego. - prychnęła Leo, szczerząc zęby w kierunku Teodora.
- Wampira. - poprawił Marek - W ten sposób chyba nie dostaniesz tej swojej Nagrody Nobla z dziedziny Magii Stosowanej za epokowe odkrycie nowego rodzaju magii...
- Nie szkodzi. - stwierdził Teodor, błyskając groźnie kłami - Jak na razie to nawet mi nie wierzą. Ja ich nauczę...
- Zaraz! - zaprotestowała Pat, wyrywając się ze swojego zwykłego transu piwnego. - Co wy gadacie? Dzisiaj w nocy? Nie pozwalam!
- O co chodzi? - zaciekawił się Marek, dopijając ostatni łyk swego specyfiku "Z apteczki ziołowej babuni".
- Patty ma zespół napięcia przedpełniowego - odparła Leo, spoglądając ze współczuciem w stronę pobladłej koleżaniki. - Lepiej jej nie drażnić, bo dziś jej się zaczyna...
- Nie martw się! - Agnieszka poklepała Pat po ramieniu.- Tak się składa, że mam przy sobie kaganiec!







30 VII 2005, Valaraukar: To opowiadanie jak dotychczas nie doczekało się kontynuacji.

Leonette
6.02.2004, 19:37

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

rmimohdhybz

jgaulcagibudlkjwgsncsqmpdof, <a href="http://olivierdexant.com/">Ipad HD</a>, ckxtaixdb, <a href=http://olivierdexant.com/>Ipad 3</a>, uIYedlxhy, http://olivierdexant.com/ Buy Ipad HD, ywUwdddlb, <a href="http://reaching-goldcap.net/">Amazon Gifts</a>, pfDscYrLV, <a href=http://reaching-goldcap.net/>Amazon Returns</a>, MnYCZnwWt, http://reaching-goldcap.net/ Amazon Deals Whitney Houston, JXrfVhOgD, <a href="http://rosaceaforums.net/">Amazon Discounts</a>, plMyoWSYL, <a href=http://rosaceaforums.net/>Amazon Coupon Code</a>, FRVuIwjQh, http://rosaceaforums.net/ Amazon Discount Coupon, reCksrdes, <a href="http://roulette-reaper.net>Amazon Deal of the Day</a>, eDpbJbtpc, <a href=http://roulette-reaper.net>Amazon Free Gift</a>, ZGBuRfdyT, http://roulette-reaper.net/ Amazon Kindle Discount, KyNzFJNtf, <a href="http://shavingforums.net/">Amazon Deals of the Day</a>, pNXFfqymj, <a href=http://shavingforums.net/>Amazon Kindle Warranty</a>, DZKXXLOWw, http://shavingforums.net/ Amazon Kindle Books,MoQrcnsBN, <a href="http://stealthprofitmachines-reviews.net/">Amazon Shopping Ideas</a>, QeFzxsgDI, <a href=http://stealthprofitmachines-reviews.net/>Whityney Houston Death Cause</a>, NjfgrlMau, http://stealthprofitmachines-reviews.net/ Whitney Houston, KpPNeeJCh.

9.03.2012, 04:08
jhc

This language sucks Learn to speak english!

27.12.2009, 15:08
balabo1_mo

<a href= http://blastblltank.0catch.com >starker exchange and real estate</a> <a href= http://incnstuow.0catch.com >ha jin biography</a> <a href= http://originattasp.00freehost.com >medea abington</a> <a href= http://lysismago.0catch.com >abolition of dance</a> <a href= http://apotheosisco.00freehost.com >skull and crossbones bikinis</a> <a href= http://bandnmanbl.00freehost.com >maps of bakersfild</a> <a href= http://necrialnefin.00freehost.com >wealth intelligence academy</a> <a href= http://cadencecame.00freehost.com >claus ettenberg</a> <a href= http://scrramysk.0catch.com >collegehoumor</a> <a href= http://stodgusubstw.00freehost.com >philip otoole</a>

16.08.2008, 17:59
balabo1_mo

<a href= http://blastblltank.0catch.com >starker exchange and real estate</a> <a href= http://incnstuow.0catch.com >ha jin biography</a> <a href= http://originattasp.00freehost.com >medea abington</a> <a href= http://lysismago.0catch.com >abolition of dance</a> <a href= http://apotheosisco.00freehost.com >skull and crossbones bikinis</a> <a href= http://bandnmanbl.00freehost.com >maps of bakersfild</a> <a href= http://necrialnefin.00freehost.com >wealth intelligence academy</a> <a href= http://cadencecame.00freehost.com >claus ettenberg</a> <a href= http://scrramysk.0catch.com >collegehoumor</a> <a href= http://stodgusubstw.00freehost.com >philip otoole</a>

16.08.2008, 17:58
matar_js

<a href= http://index1.20naob.com >henderson global funds</a> <a href= http://index2.20naob.com >hawaiian tropics beauty contests</a> <a href= http://index3.20naob.com >marriott in galveston texas</a> <a href= http://index4.20naob.com >hoops from flavor of love</a> <a href= http://index5.20naob.com >masterbrand cabinet</a> <a href= http://index4.iriass.com >todd g ulrich michigan state</a> <a href= http://index3.iriass.com >texas foreclosure law</a> <a href= http://index1.iriass.com >julian calendar</a> <a href= http://index2.iriass.com >up the ying yang</a> <a href= http://index5.iriass.com >lynwood usd</a>

16.08.2008, 17:58
matar_oo

<a href= http://index1.dteill.com >motor cross jersey xxxl</a> <a href= http://index2.dteill.com >mike cummings easton</a> <a href= http://index3.dteill.com >sex offenders in erath county</a> <a href= http://index4.dteill.com >homemade shower porn</a> <a href= http://index5.dteill.com >female ob gyn deland florida</a> <a href= http://index1.jillof.com >digital golf swing analyzer</a> <a href= http://index2.jillof.com >argusanalyzers</a> <a href= http://index3.jillof.com >williamstown mass acutes rain fall</a> <a href= http://index4.jillof.com >doanude</a> <a href= http://index5.jillof.com >facesitting movies</a>

29.07.2008, 10:20
matar_oo

<a href= http://index1.dteill.com >motor cross jersey xxxl</a> <a href= http://index2.dteill.com >mike cummings easton</a> <a href= http://index3.dteill.com >sex offenders in erath county</a> <a href= http://index4.dteill.com >homemade shower porn</a> <a href= http://index5.dteill.com >female ob gyn deland florida</a> <a href= http://index1.jillof.com >digital golf swing analyzer</a> <a href= http://index2.jillof.com >argusanalyzers</a> <a href= http://index3.jillof.com >williamstown mass acutes rain fall</a> <a href= http://index4.jillof.com >doanude</a> <a href= http://index5.jillof.com >facesitting movies</a>

29.07.2008, 10:20
matar_oo

<a href= http://index1.dteill.com >motor cross jersey xxxl</a> <a href= http://index2.dteill.com >mike cummings easton</a> <a href= http://index3.dteill.com >sex offenders in erath county</a> <a href= http://index4.dteill.com >homemade shower porn</a> <a href= http://index5.dteill.com >female ob gyn deland florida</a> <a href= http://index1.jillof.com >digital golf swing analyzer</a> <a href= http://index2.jillof.com >argusanalyzers</a> <a href= http://index3.jillof.com >williamstown mass acutes rain fall</a> <a href= http://index4.jillof.com >doanude</a> <a href= http://index5.jillof.com >facesitting movies</a>

29.07.2008, 10:20
balabo_ct

<a href= http://index11.erinuf.com >woman being rowed across river story</a> <a href= http://index14.erinuf.com >hot rod classifieds</a> <a href= http://index13.erinuf.com >povecanje penisa</a> <a href= http://index3.erinuf.com >cosmetic surgeons in tallahassee</a> <a href= http://index7.erinuf.com >sexy looks for women</a>

11.07.2008, 00:03
Jvud

<a href= http://groups.google.com/group/lkbbir/web/clit-sucking >Clit sucking</a> <a href= http://groups.google.com/group/kakitc/web/hentai-girls >Hentai girls</a> <a href= http://groups.google.com/group/xoebly/web/lingerie-for-teenagers >Lingerie for teenagers</a> <a href= http://groups.google.com/group/yqfivn/web/asian-nurse >Asian nurse</a> <a href= http://groups.google.com/group/vtnczn/web/latin-dresses >Latin dresses</a> <a href= http://groups.google.com/group/lnylbr/web/homemade-adult-video >Homemade adult video</a> <a href= http://groups.google.com/group/clgroa/web/female-celebrity-photos >Female celebrity photos</a> <a href= http://groups.google.com/group/aqndhn/web/blonde-hairy-pussy >Blonde hairy pussy</a> <a href= http://groups.google.com/group/esvwyj/web/adult-clips-sample-trailers >Adult clips sample trailers</a> <a href= http://groups.google.com/group/cshyqk/web/chubby-bear-galleries >Chubby bear galleries</a> <a href= http://groups.google.com/group/jgbiyy/web/gay-creampies >Gay creampies</a> <a href= http://groups.google.com/group/qfbkfu/web/boys-kissing-boys >Boys kissing boys</a> <a href= http://groups.google.com/group/fotxvn/web/highland-park-dental-implants >Highland park dental implants</a> <a href= http://groups.google.com/group/mjuzoz/web/horny-housewifes >Horny housewifes</a> <a href= http://groups.google.com/group/qakezc/web/bbs-board-pthc >Bbs board pthc</a> <a href= http://groups.google.com/group/thputh/web/japanese-models-nude >Japanese models nude</a> <a href= http://groups.google.com/group/zqryiq/web/horny-match >Horny match</a> <a href= http://groups.google.com/group/yqfivn/web/amazing-tits >Amazing tits</a> <a href= http://groups.google.com/group/lnylbr/web/latina-model >Latina model</a> <a href= http://groups.google.com/group/ywupms/web/bib-boobs >Bib boobs</a> <a href= http://groups.google.com/group/ijenbz/web/condom-production-line >Condom production line</a> <a href= http://groups.google.com/group/wohgoy/web/adult-xxx-games >Adult xxx games</a> <a href= http://groups.google.com/group/gmsyur/web/hot-nude-men >Hot nude men</a> <a href= http://groups.google.com/group/hhmdif/web/exploited-asian-teens >Exploited asian teens</a> <a href= http://groups.google.com/group/cyvkeh/web/cock-sucking-bitches >Cock sucking bitches</a> <a href= http://groups.google.com/group/lkbbir/web/dickgirl-hentai >Dickgirl hentai</a> <a href= http://groups.google.com/group/yqfivn/web/cheerleading >Cheerleading</a> <a href= http://groups.google.com/group/cyvkeh/web/dick-wadd >Dick wadd</a> <a href= http://groups.google.com/group/cshyqk/web/blonde-hardcore-sex >Blonde hardcore sex</a> <a href= http://groups.google.com/group/thputh/web/hot-teen-girl >Hot teen girl</a> <a href= http://groups.google.com/group/zqryiq/web/kate-beckinsale-naked >Kate beckinsale naked</a> <a href= http://groups.google.com/group/ebipov/web/asian-sex-videos >Asian sex videos</a> <a href= http://groups.google.com/group/ccimrd/web/art-young-models >Art young models</a> <a href= http://groups.google.com/group/xnmkrb/web/celebrity-nude-free >Celebrity nude free</a> <a href= http://groups.google.com/group/ywupms/web/celebritys-nude >Celebritys nude</a> <a href= http://groups.google.com/group/fihgld/web/inuyasha-wallpaper >Inuyasha wallpaper</a> <a href= http://groups.google.com/group/smetlm/web/drunk-lesbians >Drunk lesbians</a> <a href= http://groups.google.com/group/jgbiyy/web/galleries-mature-ladies >Galleries mature ladies</a> <a href= http://groups.google.com/group/ebipov/web/asian-booty >Asian booty</a> <a href= http://groups.google.com/group/kakitc/web/gay-clipz >Gay clipz</a> <a href= http://groups.google.com/group/ceaito/web/bleach-140 >Bleach 140</a> <a href= http://groups.google.com/group/hhmdif/web/cum-play >Cum play</a> <a href= http://groups.google.com/group/qmhhfz/web/hairy-ass >Hairy ass</a> <a href= http://groups.google.com/group/yqfivn/web/adult-xxx-dvd >Adult xxx dvd</a> <a href= http://groups.google.com/group/qjtzql/web/erotic-mature-woman >Erotic mature woman</a> <a href= http://groups.google.com/group/mcimez/web/forced-masturbation >Forced masturbation</a> <a href= http://groups.google.com/group/ebipov/web/bdsm-mpegs >Bdsm mpegs</a> <a href= http://groups.google.com/group/kakitc/web/fucked-up-facials >Fucked up facials</a> <a href= http://groups.google.com/group/ceaito/web/brown-booty >Brown booty</a> <a href= http://groups.google.com/group/xoebly/web/male-nudes >Male nudes</a>

22.05.2008, 13:43