Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

W dziale

Amanda

"Dłoń przez chwilę drżała nad fiolką, jednak po jakiejś minucie najwidoczniej umysł połączony z tąże częścią ciała niezwykle skomplikowaną siecią neuronów, pokonał szarpiące go dylematy. Parę kropel ostatniego składnika powoli spłynęło po ściance naczynia, które natychmiast zostało zatkane korkiem i ukryte głęboko w fałdach szaty."

Polska Magiczna Akademia

Zapewne niewiele osób to ucieszy, ale postanowiłam ostatnio wypromować naszą rodzimą Polską literaturę fantazy, science-fiction, oraz fick-com. Uważam, że jako jedna z najlepszych na świecie zasługuje na chociaż jeden mizerniutki cykl zachęcający do Jej upowszechniania wśród Rodaków-Polaków, którzy (paradoksalnie) znają ją najmniej. A oto pierwszy odcinek cyklu w którym poznamy: Polską Magiczną Akademię!

Czarownica

Była czarownicą. Nie uczennicą jakiejś magicznej szkoły, ani też użytkowniczką różdżki. Była na najlepszej drodze do zostania prawdziwą czarownicą – i to bardzo dobrą. Starsze kobiety z jej świata, zajmujące się tym profesjonalnie, tradycyjnie i z sercem, uczyły ją prawdziwego czarownictwa. Elen była uczennicą, jakiej nie powstydziłaby się nawet niejaka Esme Weatherwax, gdyby miała okazję ją uczyć. Nie zadawałam jednak żadnych pytań, dotyczących osób uczących dziewczynę, jedynie słuchałam.

Beltaine

Noc z 30 kwietnia na 1 maja to noc szczególna. Tej nocy plemiona celtyckie - i, jak to było potem, wiele innych - nie spały, lecz hasały były po polach wśród rozpalonych świątecznych ognisk. Cóż takiego jest w tych czterech wielkich druidycznych świętach: Beltaine, Lughnassadhu, Samhainie i Imbolcu?

Jeden dzień z życia czarownicy

Mimo że zima mija - śniegi topnieją, a na łące pojawiają się pierwiosnki - życie czarownicy nie jest wcale łatwiejsze. Wręcz przeciwnie! Bo to, że robi się coraz cieplej nie zmieni faktu, że serca wrednych profesorów czy wymagających rodziców ciągle pełne są lodu... - jeden dzień z życia pewnej czarownicy...

Wielkanoc - mugoli czy czarodziejów?

Święto prawdziwie magiczne, czy może ludzkie zabobony? Triumf życia nad śmiercią, a może zwykłe brednie przekazywane z pokolenia na pokolenie? Z jakimi tradycjami mamy do czynienia w czasie Wielkanocy? I, najważniejsze, święto typowo mugolskie, czy może „zapożyczone” od czarodziejów?

WESOŁYCH ŚWIĄT

Szanowni Państwo, Droga Młodzieży, Kochane Dzieci. Wielkanoc to wyjątkowy dzień, dlatego pragniemy Wam, drodzy Czarodzieje i Czarodziejki, złożyć najserdeczniejsze życzenia, abyście spędzili ten czas z rodziną, we wspaniałej atmosferze. Niechaj wszystkie pisanki tego świata smakują najcudowniej w historii, niech baranek beczy najdonioślej, a z mazurkiem tańczcie oberka.

ABERFORTH

Aberforth ostrożnie wykonał kolejny krok modląc się w duchu i ponownie zastanawiając się co przywiodło go w ten ponury, ciemny korytarz wykuty topornie w czarnej skale i prowadzący wciąż dalej i głębiej w mrok... Dłoń, którą obmacywał ścianę w poszukiwaniu spodziewanego bocznego tunelu trafiła w pustkę, druga kurczowo zacisnęła się na ramieniu podążającej przed nim dziewczyny.

Życzenia dla Ivanki

Z okazji osiemnastych urodzin życzymy naszej kochanej Ivance WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!!!!!!!!!!!!!

Ivanka – Krok w bok, przyszłość, przeszłość i na drzewo...

7.08.2004 mogłaś tak mówić, dziś jednak śpiewając „Sto Lat” odprowadzamy Cię do urzędu w celu wyrobienia dowodu osobistego. Tak, właśnie. Panie i Panowie, Droga Młodzieży, Kochane Dzieci – mam zaszczyt poinformować, iż Ivanka Niegrozińska, nasza wspaniała redaktorka, odważna i nieprzewidywalna, obchodzi dziś ostatni dzień wolności.

Z ostatniej chwili

Skinęłam głową i patrzyłam jak oddala się w stronę innych ludzi, weszłam do baraku i zaczęłam pisać, wyjaśniać, nie mogłam tak po prostu czekać aż się zacznie, musiałam się czymś zająć, jakoś to sobie poukładać... wybaczcie proszę, nie mogłam też toczyć rozważań filozoficznych, tylko nienormalni lub geniusze myślą przed obliczem śmierci, wiem, że zginę, ale będzie to godna śmierć. Do ostatniej chwili będę Was informować, gdy mnie zabraknie ktoś z drugiej linii obrony przejmie pałeczkę. Żegnajcie. Powiem to teraz, bo potem... Nie wiem co będzie potem, może nie starczy mi czasu... Byliście wspaniałymi czytelnikami.

W POGONI ZA PRAWDĄ - część trzecia

Tak więc bardzo dawno temu ponad 600 lat w krainie zwanej Gandellą powstało magiczne królestwo, które założyła Lizella Maountgrovergersten, obecna cesarzowa gigantycznego imperium, znajdującego się w tamtejszym kraju. Jednak z czasem kraj stawał się słabszy a Lizella nie mogła samotnie poradzić sobie z atakami i presją wywieraną na nią przez państwa sąsiednie. Dlatego poprosiła o pomoc trzy najbardziej szanowane i znane rody szlacheckie, rodziny Saddelback, Sockerpill i Slumgood, które od tamtego momentu stały się strażnikami pokoju w Gandelli...