Polecamy

Polcon 2008

Ogólnopolskie Spotkania Fanów Fantastyki

Anastazja cz. 2

...czy misja się powiedzie?

Anastazja

...po co wiedźmin przybył do Rembertowa?

Poszukiwany, poszukiwana

kto się pokusi na pisanie do Proroka?

Fantazja horrorem: J. Carroll, "Kraina Chichów"

Co może fantazja? Być horrorem?

Sowa

towarzyszka czarownic i czarnoksiężników

…Cóż to był za głos?
To pewnie sowa, ta złowroga płaczka,
Towarzysząca trumnie nocy.

William Szekspir, Makbet



Aibhill Dreamstoher: Ptaki od niepamiętnych czasów przykuwały ludzką uwagę, prawdopodobnie ze względu na umiejętność latania, a – jak dobrze wiemy – człowiek, będący panem lądów i mórz, od zawsze starał się opanować również przestworza, co udało mu się dopiero w XVIII w. Dzięki swym niezwykłym, wręcz nadprzyrodzonym zdolnościom ptaki dość szybko stały się zwierzętami wróżebnymi. Z ich lotu przyszłość odczytywali m.in. Babilończycy i Rzymianie. Częstym motywem opowieści ludowych, baśni i legend była mowa ptaków, które w ten sposób przekazywały proroctwa, ostrzeżenia i rady. Odlatujący ptak symbolizował ludzką duszę; pod postacią ptaków przebywają w raju dusze wyznawców islamu. Żeglarze wierzyli, że w ptaki krążące wokół statków wcielone są dusze zmarłych marynarzy. Spośród blisko 8 500 gatunków tych kręgowców to jednak sowie (łac strigiformes, ang. owl, wywodzące się prawdopodobnie od islandzkiego uggligr, co oznacza „przeraźliwy” lub „straszny”) przypisywano największą magiczną noc.

Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi dlaczego tak właśnie się stało. Nocny tryb życia tego ptaka sprawił, że stał się on symbolem smutku, ciemności, samotności, melancholii, związku z tajemniczymi i mrocznymi siłami. Sowa, w przeciwieństwie do słowików i kukułek – ptaków wiosny, jest ptakiem zimy. Jest też ptakiem nocy, przeciwieństwem orła mogącego patrzeć na słońce z otwartymi oczyma. Dodatkowym czynnikiem, który zadecydował o tak dużym zainteresowaniu sową jest jej bezszelestny lot, możliwy dzięki miękkiemu, aksamitnemu upierzeniu; sowy wręcz ślizgają się na wietrze, szukając prądów i wirów. Nieruchome oczy i znakomite widzenie w ciemnościach sprawiły, że pojawienie się sowy uważane było za ważny omen, powszechnie bowiem sądzono, że sowy widzą i wiedzą wszystko. Do dziś pohukiwanie puszczyka w ciemnym lesie wzbudza paniczny lęk.

Fascynacja sową zrodziła już przed tysiącami lat. Malowidła naskalne przedstawiające sowy znaleziono w wielu regionach świata, od Australii do Villon Pont-d’Arc w południowo-wschodniej Francji, gdzie wyryta na skalnej ścianie sowa znajduje się wśród wizerunków liczących około 30 tys. lat. W kulturach największych starożytnych cywilizacji sowa była kojarzona ze śmiercią i siłami zła, być może przez wzgląd na jej nocny tryb życia i zdolności łowieckie. W Egipcie sowa symbolizowała noc, zimno, bierność i zgon. W Rzymie spotkanie sowy za dnia było uważane za fatalny omen. Rzymski encyklopedysta i polityk Pliniusz Starszy pisał, że sowy zapowiadają wyłącznie nieszczęścia i należy ich się wystrzegać bardziej niż innych ptaków. Aby odegnać zły los należało sowę odnaleźć, zabić i wrzucić jej prochy do Tybru. Jak głosi legenda, pohukiwanie sów zwiastowało zamordowanie wielkiego rzymskiego wodza, Juliusza Cezara. W Chinach łączono sowy z bogiem burzy Lei Kung, a w Japonii miały one sprowadzać głód i zarazę, dlatego w ramach ochrony domostw przed nieszczęściami umieszczano w nich figurki sów. Również w Indiach sowy zapowiadały rozmaite złe zdarzenia i były przyczyną wszelkich niepowodzeń. Miały też służyć zmarłym. Indyjski leśny puchacz czasami pohukuje tak, jakby jęczała kobieta, a czasami wydaje mrożący krew w żyłach skrzek, dlatego współcześnie w tym kraju określa się go mianem „diabelskiego ptaka”. Wśród Azjatów znane były też historie o sowach wykradających dzieci pod osłoną nocy.

Ptaków tych nie bali się chyba tylko starożytni Grecy, którzy byli przekonani o ich wielkiej inteligencji. Sowa była symbolem Aten, a zwrot „wysyłać sowy do Aten” odpowiadał naszemu „wozić drwa do lasu”. Na srebrnej monecie o wartości 4 drachm był wybity obraz sowy, oznaczający patronkę miasta, Atenę, grecką boginię mądrości, często przedstawianą z sową na ramieniu. Niektórzy powiadali, iż sama bogini zdolna była przedzierzgnąć się w sowę, by pod tą postacią sprawować pieczę nad swymi posiadłościami i poznawać tajemnice oraz bolączki swych poddanych. Również wielu zamożnych ateńczyków przechadzało się ulicami miasta z sowami na ramieniu albo w klatkach. Wierzono, że ptaki te rozumieją ludzką mowę i jeśli tylko chcą, mogą rozmawiać z ludźmi i dzielić się z nimi swą wiedzą.


Srebrna moneta wartości 4 drachm wybita w Atenach (440-400 p.n.e.). Na awersie znajduje się głowa Ateny w hełmie, na rewersie święty ptak tej bogini – sowa oraz napis ATHE, skrót słowa „Ateńczyków” (domyślnie: moneta). Ateny, mające na swym terytorium złoża srebra, biły bardzo wiele monet, które były w użyciu w całym świecie greckim. Mimo upływu czasu wizerunek głowy Ateny pozostał niemal taki sam, dzięki czemu bez wahania rozpoznawano mennicę ateńską.


Sowa była także atrybutem Asklepiosa, boga medycyny i sztuki lekarskiej, a także wyrazicielką mojry Atropos, która wg wierzeń przecinała nić ludzkiego życia. Z powodu swego bezszelestnego lotu sowa stała się także zwiastunem i symbolem widm oraz znakiem rozpoznawczym Hekate, bogini czarów, magii, ciemności i mar.

Według Indian z północno-zachodnich regionów Ameryki te nocne ptaki pomagały szamanom nawiązać kontakt z duchami zmarłych, widzieć w ciemnościach i odnajdować zgubione przedmioty. Dla niektórych indiańskich plemion sowie pióra pełniły rolę magicznych talizmanów.

W celtyckich regionach sowa uważana był za „trupiego ptaka” lub „nocną wiedźmę”.

Chrześcijaństwo widziało w sowie Chrystusa, który przyszedł, by „zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” (Łk 1:79). Pierwsi mistycy wierzyli, że sowy mają w oczach świecącą substancję, która rozprasza ciemności i ułatwia widzenie. W podobny sposób blask Chrystusa ma rozpraszać ciemności tego świata i wskazywać właściwy kierunek. Sowa Chrystusowa przedstawiana jest z krzyżem na piersi lub głowie. W Le Livre des Symboles, mądrość Ducha Świętego jest przedstawiana jako sowa niosąca światło ciemnym duszom niewierzących. Sowa, symbolizując wiedzę uzyskaną poprzez samotną modlitwę, pojawia się na obrazach pustelników; oznacza medytację, pustkowie lub samego mędrca i często jest przedstawiana na zwoju bądź księdze. Sowa, jako symbol osamotnienia, wiązana jest z ruinami – miejscami opuszczonymi i niezdatnymi do zamieszkania przez ludzi. Całkowite zniszczenie miast wrogów Izraela jest opisane w następujący sposób: „Puchacz i kruk go zamieszkają” (Isa 34:11); „I będzie przybytkiem smoków, a mieszkaniem sów” (Isa 34:13); „Obiorą sobie siedzibę sowy. Nie będzie on nigdy więcej zamieszkały, ani nikt tam nie osiądzie na wieki wieków” (Jer 50: 39). Głos sowy ostrzega przyszłe pokolenia przed gniewem Boga. Micheasz, przewidując potępienie Izraela, mówi: „Przeto zawodzić będę i lamentować, chodzić boso i nago; jak szakale uczynią zawodzenie i lament jak sowy”. Hiob w swoim nieszczęściu nazywa się „towarzyszem sów” (Księga Hioba, 30:29). Jak ptak-samotnik, tęskni on do obecności Boga, którą niegdyś się radował. Chrystus, opuszczony przez Ojca, tłumy wiernych i uczniów, mówi: „Jestem jak sowa wśród ruin. / Czuwam i jestem jak ptak / Samotny na dachu.” (Ps 102:7).

W pewien sposób sowa wyraża także Żydów, którzy żyją obecnie w „ciemnościach”, ponieważ wciąż oczekują na przyjście Mesjasza.

W chrześcijaństwie, zwłaszcza średniowiecznym, sowa stała się symbolem głosicieli prawd Starego Testamentu, którzy nie dostrzegają światła Ewangelii, oraz wyobrażeniem złości, oszustwa, hipokryzji, kłamstwa i samego Szatana – księcia duchowej ciemności. Tak jak Szatan zastawia sidła na dzieci Adama, sowa prowadzi swoich towarzyszy w pułapki myśliwych. Według dawnej legendy córka piekarza została przemieniona w sowę, gdyż odmówiła chleba dźwigającemu krzyż Chrystusowi.

Pohukiwanie sowy uważano za zapowiedź nieszczęścia lub znak z zaświatów; zazwyczaj kojarzono je z czarami. Zostać „porażonym przez sowę” oznaczało zostać zaczarowanym. W wielu częściach świata czarownice i czarownicy woleli przybierać skrzydlatą postać na czas swoich nocnych wędrówek. Jak wiemy z podań ludowych, zmieniali się zazwyczaj w ptaki o ciemnym upierzeniu, tak jak właśnie sowa czy kruk. Ponoć sowy były lojalnymi towarzyszami europejskich legendarnych średniowiecznych magów, a na ich wyostrzonym zmyśle obserwacji oraz umiejętności zapamiętywania złożonych magicznych formuł i zaklęć zawsze można było polegać. Szekspir nazwał sowę „złowrogim nocnym stróżem”. Co ciekawe, jeszcze do niedawna w Wielkiej Brytanii przybijano sowy do wrót stodół, by zabezpieczyć się przed uderzeniami pioruna i złymi urokami.
Posiadanie albo noszenie przy sobie sowich szponów, piór, gałek ocznych, serc, kości albo nawet całych zwłok miało zapewnić specjalną ochronę i moc – ustrzec na przykład przed wścieklizną lub padaczką, albo dodać energii, odwagi czy mądrości. Zawodowi uzdrawiacze średniowiecznej Europy wyposażali w sowi asortyment najróżniejszych klientów, począwszy od wojowników potrzebujących sił do walki, a skończywszy na kochankach pragnących za pomocą magii pozyskać miłość ukochanej osoby.

W sowie aż do XIX w. widziano towarzyszkę czarownic i czarodziejów. Niewątpliwie w tej samej roli zobaczyła ją także pod koniec XX w. angielska pisarka, J. K. Rowling.

Sowa w świecie „Harry’ego Pottera”

Śmiało można powiedzieć, że sowy w świecie czarodziejów stworzonym przez J. K. Rowling pełnią niebagatelną rolę. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że są najważniejszym zbiorowym bohaterem w całej historii, nie licząc dementorów i Śmierciożerców. Żadna czarownica i żaden szanujący się czarodziej bez sowy obejść się nie może, które – jak stwierdził Hagrid – są bardzo pożyteczne. Pokonując nierzadko kilkanaście kilometrów dziennie, walcząc często z niesprzyjającymi warunkami klimatycznymi puchacze, sowy śnieżne, sóweczki, syczki, uszatki czy włochatki przenoszą w swych dziobach lub szponach pocztę i drobne przesyłki; listy można również przywiązać do łapy sowy, które, oprócz tego, iż pełnią funkcję mugolskich listonoszy, są także lojalnymi i oddanymi towarzyszami. Wszystkie znane gatunki sów można oglądać i kupić w Centrum Handlowym Eylopa, znajdującym się oczywiście na ulicy Pokątnej. Bez sów nie byłby także możliwy legalny kontakt młodych adeptów sztuki magicznej z Hogwartu ze swoimi rodzinami. Ptaki te mieszkają w hogwarckim zamku w specjalnie dla nich przygotowanej sowiarni - pomieszczeniu położonym w Wieży Zachodniej z ciągle zaśmieconą resztkami nornic i myszy podłogą. Każdego ranka podczas śniadania setki sów wlatuje do Wielkiej Sali, krążąc nad stołami w poszukiwaniu właściwych adresatów, a potem rzucając im na podołki listy i paczuszki. Wiadomości poza obszarem Hogwartu sowy dostarczają zwykle wieczorami, gdyż dzięki temu nie zwracają na siebie uwagi mugoli.

Ilekroć w książkach o Harrym Potterze jest mowa o gromadzących się sowach, zapowiada to wieści godne pierwszych stron gazet. Na przykład, gdy podczas pierwszej konfrontacji z Harrym Voldemort poniósł porażkę, ornitolodzy ze świata mugoli mieli niezwykłą okazję obserwować te nocne ptaki w dzień i to w dużych ilościach; „(…) dzisiaj sowy latały we wszystkich kierunkach od samego rana. Specjaliści ni są w stanie wyjaśnić, dlaczego sowy tak nagle zmieniły swoje zwyczaje.” Tak wielka liczebność sów w jednym miejscu jest uzasadniona z naukowego punktu widzenia – ruch ich skrzydeł wzbudza drgania wiatru, które przyciągają kolejne sowy, nie jest to więc nic nadzwyczajnego, aczkolwiek może wzbudzać zainteresowanie.

Sową, której w powieści poświęca się najwięcej uwagi jest Hedwiga – sowa śnieżna (łac. Nyctea scandiaca, ang. snowy owl), którą Harry dostał od Hagrida na swoje jedenaste urodziny. Imię dla swej nowej przyjaciółki chłopiec znalazł w podręczniku Bathildy Bagshot „Historii magii”. Germańskie Hedwig oznacza „osobę waleczną”, szwedzkie hedwig – „ktoś, komu można zaufać”. Polski odpowiednik Hedwigi to Jadwiga. Co ciekawe, Hedwig była niemiecką świętą żyjącą na przełomie XII i XIII w., kanonizowaną 26 marca 1267 roku przez Klemensa IV. Zgromadzenie pod wezwaniem św. Hedwigi czuwa nad edukacją porzuconych i osieroconych dzieci, takich jak właśnie Harry Potter.


Sowa śnieżna, fot. Andrzej Kepel


Oprócz Hedwigi w „Harrym Potterze” spotykamy się jeszcze m.in. z Hermesem, Errolem i Świstoświnką. Hermes był puchaczem Percy’ego Weasleya. Dostał go, kiedy został prefektem. Errol był również puchaczem, „bardzo starym” puchaczem należącym do rodziny Weasleyów. Świstoświnka to sóweczka, którą Ron dostał od Syriusza Blacka.

Sowa w literaturze

Hedwiga nie jest jedyną sową znaną nam z kart książek. Innymi sowami nieustępującymi jej pod względem popularności są narnijski biały puchacz Świecopuch i Sowa Przemądrzała z doskonale znanego wszystkim dzieciom „Kubusia Puchatka”. Świecopuch, z którym czytelnik Lewisa spotyka się w „Srebrnym krześle”, był doradcą karła Zuchona – Lorda Regenta króla Kaspiana Dziesiątego oraz prawdopodobnym organizatorem sowiego sejmu. Pomógł Julii i Eustachemu rozpocząć poszukiwania zaginionego królewicza Riliana. Bez wątpienia był to bardzo mądry i życzliwy ludziom ptak, choć większej roli w całej opowieści nie odegrał. Pełna życiowej wiedzy była także Sowa Przemądrzała. Jeśli któryś z mieszkańców Stumilowego Lasu miał jakiś problem to niewątpliwie najszybciej jak tylko mógł udawał się właśnie do niej, bo „jeśli ktokolwiek wie cokolwiek o czymkolwiek to tylko Sowa”. „Sowa zajmowała pod Kasztanami staroświecką, uroczą rezydencję, najwspanialszą ze wszystkich, tak przynajmniej zdawało się Puchatkowi, bo była tam i kołatka, i sznur od dzwonka z chwaścikiem. Pod kołatką widniał napis, który głosił: PRO SZE ZWONIDŹ JEŹLIKTO HCE PO RADY. A pod chwaścikiem dzwonka było napisane: PROSZĘ PÓKADŹ JEŹLIKTO NIEHCEPO RADY. Te napisy własnoręcznie wykonał Krzyś, bo tylko on jeden w całym Lesie umiał pisać. Sowa, choć była mądra i doświadczona i potrafiła czytać, pisać i sylabizować swe własne imię, była w wielkim kłopocie, gdy chodziło o trudniejsze słowa, takie na przykład jak o b w a r z a n e k lub j a k- k o l w i e k b ą d ź.” Sowa Przemądrzała – na co wskazuje jej imię - miała przesadne mniemanie o swojej wiedzy, niemniej jednak chętnie korzystano z jej nie zawsze mądrych rad.

W literaturze pohukiwanie sowy zazwyczaj jest zapowiedzią niebezpieczeństwa mającego za chwilę spaść na niczego nieświadomego bohatera. Wprowadza także nastrój grozy i potęguje napięcie.

Cóż to jest? Cicho! To puszczyk zahuczał
Złowrogi ten stróż nocny, który groźnie
Woła dobranoc!

W. Szekspir, Makbet

Sowa jest także wyobrażeniem nauki, nocnych studiów, jasnowidzenia i proroctwa, wyobrażeniem wiedzy racjonalnej w przeciwieństwie do wiedzy intuicyjnej. Do dziś sowa kojarzona jest z muzami, literaturą i filozofią antyku:

O Grecjo, ciebie że kochano widzę
(…)
i w Sokratejskiej sowie z ócz brylantem.

C. K. Norwid, Promethidion

Sowa, co może wydawać się dziwne, ma ambiwalentne znaczenie. Oprócz mądrości jest również symbolem głupoty:

Francuskiemu hrabi,
Który ma sowi mózg i ma sentyment babi

S. Wyspiański, Noc listopadowa

Ma także znacznie większy obszar semantyczny, dlatego trudno ją jednoznacznie jako symbol zdefiniować.

Przyrównanie do sowy oznacza czarnowidztwo i życiowy pesymizm:

DZIENNIKARZ
(…)
Nieszczęścia wołam!!

STAŃCZYK
Puszczyku…

S. Wyspiański, Wesle, akt II scena 7

Co na to wszystko naukowcy

Pomimo różnorodności gatunkowej sowy wiele łączy – miękkie upierzenie, oczy otoczone tzw. szlarą, czyli obwódką z piór innej barwy, doskonały słuch i wzrok. Czy jednak rzeczywiście są w stanie dostarczać pocztę tak jak gołębie, czy też jest to tylko literacka fikcja? Według Colina Shawyera, dyrektora Trustu Sokołów i Sów w Wielkiej Brytanii nie wszystkie gatunki sów nadają się na sowy pocztowe, ponieważ większość z nich to gatunki osiadłe, jednak dostarczanie przez nie poczty nie jest niemożliwe, ale by to udowodnić potrzeba przeprowadzić jeszcze wiele badań i doświadczeń. Sowy z „Harry’ego Pottera” niewątpliwie należą do średniej wielkości gatunków wędrownych, których dość sporo beztrosko egzystuje w Wielkiej Brytanii. Dwa z pięciu rodzimych gatunków angielskich – sowa uszata i sowa błotna – latają na odległość do 12 km, również do Europy, co w zupełności wystarcza, by mogły dotrzeć do położonego gdzieś w północno-wschodniej Europie Durmstrang Institute lub francuskiej Akademii Magii Beauxbatons. Ptaki te odznaczają się doskonałą pamięcią operacyjną (jest to rodzaj pamięci, z którego korzystamy zapamiętując na krótko numer telefonu przed wykręceniem). Sowy jednak nie nadają się na ptaki domowe, ponieważ jak większość zwierząt najlepiej czują się na wolności, więc naukowcy stanowczo odradzają trzymanie ich w mieszkaniach.

Liczne dowody wskazują, iż powiedzenia o sowiej mądrości nie są bezzasadne – sowy są bardzo inteligentne. Jak wynika z badań, młode ptaki potrafią nauczyć się nowych zachowań, odsuwać zapamiętane reguły, gdy prowadzą one do błędów, a także zapamiętywać nowe skojarzenia. Więcej na ten temat znajdziecie w książce Rogera Highfielda „Harry Potter Nauka i magia”.

Warto przeczytać: Sowa śnieżna – Lucian Lacigam

Serdecznie podziękowania dla Kfiatuszka i pewnego Czarodzieja

BIBLIOGRAFIA:

  • sowa [hasło w] Słownik symboli literackich, opracowanie Radosław Kuleszewicz, Białystok 2003, s. 230 – 232

  • Joanne K. Rowling, Harry Potter i Kamień Filozoficzny, Poznań 2000, s. 10

  • Joanne K. Rowling, Harry Potter i Kamień Filozoficzny, Poznań 2000, s. 144

  • Roger Highfield, Harry Potter Nauka i magia, Warszawa 2003, s. 84 – 87

  • Alan Zola Kronzek i Elizabeth Kronzek , Księga wiedzy czarodziejskiej, Poznań 2003, s. 203 – 204

  • Wipszycka Ewa, Manikowska Halina, Manikowski Adam, Mędrzecki Włodzimierz, Historia dla każdego, T. 1. Warszawa 2002, s. 28

  • Hill Douglas, Wiedźmy i Czarownicy, tłumaczył Tomasz Duliński, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1998, s. 38 – 39

  • sowa [hasło w] Tezaurus Harry Potter, pod redakcją Andrzeja Polkowskiego i Joanny Lipińskiej, Warszawa 2004, s. 265 – 266

  • Errol [hasło w] Tezaurus Harry Potter, pod redakcją Andrzeja Polkowskiego i Joanny Lipińskiej, Warszawa 2004, s. 92 – 93

  • Hedwiga [hasło w] Tezaurus Harry Potter, pod redakcją Andrzeja Polkowskiego i Joanny Lipińskiej, Warszawa 2004, s. 121

  • Hermes [hasło w] Tezaurus Harry Potter, pod redakcją Andrzeja Polkowskiego i Joanny Lipińskiej, Warszawa 2004, s. 121

  • Świstoświnka [hasło w] Tezaurus Harry Potter, pod redakcją Andrzeja Polkowskiego i Joanny Lipińskiej, Warszawa 2004, s. 278

  • sowa [hasło w] Tezaurus Harry Potter, pod redakcją Andrzeja Polkowskiego i Joanny Lipińskiej, Warszawa 2004, s. 265 – 266

  • A. A. Milne, Kubuś Puchatek, Warszawa 1995, s. 44

  • S. Wyspiański, Wesele, Kraków 1964, s. 99-100

  • owl [hasło] http://www.christiansymbols.net/animals_page16.htm z dnia 6 lipca 2006

  • owl [hasło] http://ww2.netnitco.net/users/legend01/owl.htm z dnia 6 lipca 2006

  • St. Hedwig [hasło] http://ww2.netnitco.net/users/legend01/owl.htm z dnia 6 lipca 2006


Aibhill Dreamstoher
7.07.2006, 16:16

Myślodsiewnia

Pseudonim
Twoja myśl

kasia

ja dostałam naszyjnik z sowa ale zastanawiam sie czy go nosic

6.12.2011, 16:08
ania

kupilam ostatnio mamly lancuszek z sowa pomyslalam sowa symbol mdrosci (wogole lubie sowy)dobry malz talizman ...po tygodniu noszenia urwal sie ...teraz wiem ze sowa to nie tylko symbol madrosci..

25.04.2010, 16:56
Alunia

A ja mam swoją Atenę ~

14.04.2010, 19:20
: )

ładne i prety

12.11.2009, 14:27
Tinkka

No właśnie czemu?

29.07.2009, 08:30
Lilka]

czemu wszyscy piszą po ANGIELSKU????

10.11.2007, 13:05
holmes

Hi, why there are a lot of spam? Where is admin?

11.06.2007, 10:01
None

I try it

11.06.2007, 00:11
None

MToik

11.06.2007, 00:11
None

I think you are wrong.

9.06.2007, 05:08